Wielu pracowników wyjeżdża na urlop z głową pełną niedomkniętych spraw i nie potrafi przestać myśleć o firmie. Zamiast regeneracji wracają więc do obowiązków jeszcze bardziej wyczerpani.
Wakacje powinny służyć odpoczynkowi i odbudowie sił, jednak dla sporej części zatrudnionych rozpoczęcie urlopu nie oznacza pełnego oderwania się od pracy. Bardzo często przeszkodą okazuje się to, jak zorganizowane są procesy w firmie. Gdy brakuje zastępstwa, zadania nie są domknięte, a po powrocie mogą czekać zaległości, pracownik nawet na wyjeździe nie przestaje myśleć o obowiązkach.
Magda Pietkiewicz, założycielka platformy Enpulse, podkreśla, że sam wyjazd na urlop bywa dla pracowników źródłem dużego napięcia. – Kłopot polega na tym, że bardzo często jako organizacje nie jesteśmy przygotowani na to, by pracownik mógł spokojnie pójść na urlop, naprawdę odpocząć i wrócić z nową energią. Zdarza się, że zostawia on sporo niedokończonych tematów. W trakcie wypoczynku nadal myśli o pracy, co odbiera mu spokój, a przez to nie potrafi się zregenerować. Niektórzy przeżywają jeszcze większy stres, bo obowiązki nie zostały jasno przekazane albo sprawy nie zostały zamknięte. Po powrocie mogą być zaskakująco bardziej zmęczeni niż przed wyjazdem, nawet po dwóch czy trzech tygodniach spędzonych nad morzem w pięknych okolicznościach przyrody – tłumaczy ekspertka.
Te obserwacje potwierdzają wyniki badania przeprowadzonego w 2026 r. wśród ponad 500 użytkowników serwisu InterviewMe. Z ankiety wynika, że 60% badanych nie umie całkowicie odciąć się od pracy podczas urlopu. Prawie połowa przyznała, że choćby od czasu do czasu zagląda do służbowych wiadomości i e-maili albo rozmyśla o swoich obowiązkach, natomiast 10% regularnie sprawdza, co dzieje się w firmie w czasie wolnym. Dodatkowo 55% pracowników przynajmniej czasami odczuwa stres lub poczucie winy związane z korzystaniem z urlopu. – Nie mamy takiego podejścia jak na przykład Skandynawowie, którzy mówią: jestem teraz na urlopie, nie dzwońcie, wszystko musi poczekać. Skąd to się bierze? Przez lata uczono nas, że urlopu właściwie nie wypada brać. A skoro nie wypada go brać, to tym bardziej nie wypada czuć się na nim dobrze. Pojawia się myślenie: ja odpoczywam, a inni w tym czasie pracują – zwraca uwagę Magda Pietkiewicz.
Kluczem do spokojnego wypoczynku jest dobre przygotowanie pracownika do jego nieobecności. – Najpierw trzeba zadbać o zastępstwo na czas urlopu. Należy mieć pewność, że osoba przejmująca obowiązki będzie potrafiła odpowiednio reagować na pytania i nie będzie konieczności kontaktowania się z urlopowiczem. Po powrocie warto też zadbać o sprawne odebranie zadań od tej osoby, które zostały wykonane podczas nieobecności. Dzięki temu pracownik może odpocząć bez stresu, a organizacja zyskuje wypoczętą osobę do pracy – dodaje ekspertka.
Badanie InterviewMe pokazuje, że największą barierą w całkowitym odcięciu się od zawodowych spraw jest lęk przed liczbą zaległości po powrocie – tak odpowiedziało 35% ankietowanych. Dla 20% problem stanowi zbyt duża ilość pracy, a taki sam odsetek wskazał odpowiedzialność za zespół, klientów lub prowadzone projekty. Inni badani wspominali także o braku osoby zastępującej oraz presji ze strony przełożonych i współpracowników, by pozostać dostępnym nawet w czasie urlopu.
Długotrwałe napięcie może dawać o sobie znać także po zakończeniu wypoczynku. Zdaniem Magdy Pietkiewicz brak umiejętności odcięcia się od pracy może sprawić, że pracownik wróci do firmy jeszcze bardziej zestresowany. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do mniejszej satysfakcji zawodowej, słabszego zaangażowania i niższej motywacji, a także do większego wyczerpania i wyższego ryzyka wypalenia.
O tym, jak ważny jest odpoczynek, mówią też wyniki dotyczące zaangażowania pracowników. Z raportu Enpulse „Zaangażowanie 2025” wynika, że 65% pracowników deklarowało motywację do wykonywania swoich obowiązków. To rezultat o 1 p.p. niższy niż rok wcześniej. Z kolei całkowity poziom zaangażowania osiągnął 63%, czyli o 3 p.p. mniej niż w 2024 r. Był to pierwszy spadek tego wskaźnika od czterech lat.
Magda Pietkiewicz zaznacza, że dobrze wypoczęty pracownik może działać sprawniej, tworzyć lepsze rozwiązania i chętniej reagować na nowe inicjatywy. – Trzeba pamiętać, że urlop jest elementem dbania o zdrowie. Dlatego podczas odpoczynku musimy naprawdę się wyłączyć. Dopiero wtedy troszczymy się o organizm, bo znikają napięcia w ciele i w psychice, uspokajamy się, redukujemy stres, a to poprawia nasze zdrowie. Im większy poziom stresu, tym częściej chorujemy. Ma to ogromne znaczenie dla zaangażowania. Kiedy jesteśmy chorzy, trudno nam angażować się w pracę, nawet jeśli bardzo tego chcemy – wyjaśnia ekspertka.
Jednocześnie raport Enpulse pokazuje, że 40% pracowników czuje się przeciążonych obowiązkami albo nie potrafi jasno ocenić ich skali. 59% badanych uważa, że pracodawca dba o ich dobrostan psychiczny, natomiast 41% jest przeciwnego zdania. Równowagę między życiem zawodowym a prywatnym deklaruje 65% respondentów. Dane te pokazują, że sposób zarządzania pracą i stosunek pracodawców do odpoczynku mają znaczenie nie tylko dla samopoczucia pracowników, lecz także dla ich późniejszej efektywności i poziomu zaangażowania.
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)














.png)









