Miesięczny koszt samodzielnego studiowania przekroczył już 4045,82 zł, a to mocno zmienia plany wielu młodych ludzi. Dla pracodawców oznacza to większy napływ osób gotowych pracować od początku roku akademickiego.
Na rynku pracy zaczyna być to widoczne szczególnie we wrześniu, gdy studenci wracają na uczelnie i jednocześnie przeliczają swój budżet. W praktyce coraz częściej oznacza to jedno: nauka i zarabianie muszą iść w parze, a firmy zyskują szerszą pulę kandydatów do zajęć prostych i bardziej specjalistycznych.
Z raportu „Portfel Studenta 2026” wynika, że w ciągu 10 lat koszty utrzymania podczas studiów wzrosły o ponad 2400 zł. Przy obecnym poziomie wydatków dla wielu osób sama decyzja o podjęciu pracy staje się kwestią nie tyle wyboru, co konieczności.
Budżet studenta pod presją
Jeśli student ma pokrywać wydatki samodzielnie, przeciętnie potrzebuje 4045,82 zł miesięcznie. W przypadku studiów stacjonarnych, po odjęciu czesnego, pozostaje 3545,82 zł kosztów w skali miesiąca, co daje ponad 48,5 tys. zł rocznie. Gdy nauka nie wiąże się z opłatą za czesne, roczny rachunek spada do ok. 42,5 tys. zł.
W tej kwocie mieszczą się mieszkanie, jedzenie i materiały do nauki, ale też wydatki mniej oczywiste: opłaty rekrutacyjne, powtarzanie niezaliczonych przedmiotów, wznowienie studiów czy wydłużenie ich zakończenia związanego z pracą dyplomową. Koszty rekrutacji najczęściej wynoszą 80-150 zł, a powtarzanie pojedynczych zajęć lub przedmiotu może oznaczać wydatek od 200-250 zł do nawet 750-1500 zł, zależnie od liczby godzin, punktów ECTS i kierunku.
Jeśli ktoś musi powtórzyć cały semestr albo rok, suma rośnie o kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Dla części rodzin to bariera trudna do udźwignięcia bez dodatkowego źródła dochodu.
Coraz więcej studentów rozważa dorabianie
Badania pokazują, że taka presja finansowa przekłada się na decyzje zawodowe. 42% badanych rozważa podjęcie pierwszej lub dodatkowej pracy, a odsetek osób w ogóle niepracujących spadł do 37%.
To ważna informacja dla firm, które po wakacjach obserwują więcej zgłoszeń od młodych kandydatów. Wiele z tych osób szuka zajęcia pozwalającego łączyć grafik na uczelni z pracą, często od razu od początku semestru.
Gdzie młodzi trafiają najczęściej
Najwięcej ofert kierowanych do studentów pojawia się w handlu i sprzedaży, gastronomii oraz logistyce. Analiza Grupy Progres obejmująca 124 tys. ogłoszeń z całej Polski opublikowanych we wrześniu 2026 r. wskazuje też na rosnącą liczbę propozycji w administracji biurowej i edukacji.
Pracodawcy szukają m.in. kasjerów, sprzedawców, kelnerów, pracowników gastronomii, magazynierów, osób kompletujących zamówienia, recepcjonistów, pracowników obsługi klienta oraz korepetytorów. Coraz częściej pojawiają się również oferty z biur i firm z branż IT, marketingu, finansów oraz prawa.
W wielu ogłoszeniach doświadczenie nie jest wymagane, bo pracodawcy oferują wdrożenie i szkolenie od podstaw. To duża przewaga dla studentów, którzy chcą wejść na rynek pracy bez długiego przygotowania.
Godzinówki od 31,40 zł do 200 zł
Stawki bywają bardzo różne. Pracownicy magazynowi mogą liczyć na 31,40-37 zł brutto za godzinę, kelnerzy na 31,40-36,40 zł brutto, a osoby zatrudniane w restauracjach hotelowych na około 33 zł brutto za godzinę. W produkcji wynagrodzenia sięgają około 36 zł, a w administracji 33-36 zł brutto za godzinę.
Wyżej wyceniane są kompetencje, których nie da się szybko zastąpić. Korepetytorzy przedmiotów ścisłych zarabiają średnio 40-100 zł za godzinę, nauczyciele języka angielskiego około 80-100 zł, a w niektórych ofertach pomocy w przygotowaniu do egzaminów maturalnych lub 8-klasisty pojawia się nawet 200 zł za godzinę.
Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres, podkreśla, że koszty studiowania obejmują nie tylko mieszkanie, jedzenie czy materiały do nauki, ale również opłaty uczelniane za udział w rekrutacji i powtarzanie przedmiotów. Jej zdaniem wraz ze startem roku akademickiego studenci coraz częściej wpisują pracę na stałe w tygodniowy plan, a elastyczne formy zatrudnienia pomagają łączyć doświadczenie zawodowe z nauką.
Grafik, dodatki i zdalna praca
W rywalizacji o studentów sama stawka nie wystarcza. W ogłoszeniach coraz częściej pojawiają się pojedyncze zmiany, praca w weekendy, część etatu, elastyczne grafiki, rozwiązania zdalne i hybrydowe.
Do tego dochodzą premie, bonusy, dodatki za pracę w nocy, dofinansowanie posiłków i dojazdów, zniżki pracownicze oraz szkolenia. W handlu i gastronomii liczą się głównie dyspozycyjność, komunikatywność i gotowość do kontaktu z klientem, a w gastronomii także aktualne badania sanitarno-epidemiologiczne.
W logistyce i magazynach pracodawcy zwracają uwagę na dokładność, pracę zmianową i sprawność fizyczną. Z kolei w biurach coraz częściej oczekuje się znajomości nowych programów komputerowych opartych na AI oraz języków obcych.
Dlaczego zlecenie wciąż wygrywa
Badanie „Student w pracy 2026” przygotowane przez SW Research pokazuje, że najpopularniejszą formą zatrudnienia pozostaje umowa-zlecenie. Wskazało na nią 43,9% respondentów.
Umowę o pracę na czas nieokreślony ma 25,4% badanych, na czas określony 19,2%, umowę o pracę tymczasową 5,3%, a umowę o dzieło 4,4%. Dla firm to wygodne także dlatego, że osoby poniżej 26. roku życia, będące uczniami szkoły ponadpodstawowej lub studentami, nie podlegają przy tej formie zatrudnienia obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym ani zdrowotnym, więc wynagrodzenie brutto jest równe netto.
Według danych GUS w roku akademickim 2025/2026 w Polsce studiowało ponad 1,3 mln osób. To duża grupa, która sezonowo zasila rynek pracy i może szybko uzupełniać braki kadrowe tam, gdzie liczą się elastyczność oraz sprawne wdrożenie.
Eksperci zwracają jednocześnie uwagę, że ulgi składkowo-podatkowe mogą podnosić oczekiwania płacowe młodych. Po przejściu ze zlecenia na etat różnica między stawką netto a brutto staje się bardziej odczuwalna, a osoby, które nie wykorzystały czasu pracy na rozwój kompetencji, mogą mieć trudność z odnalezieniem się w innych warunkach zatrudnienia. To istotne dla pracodawców planujących rekrutacje juniorskie w najbliższych miesiącach.


.png)














.png)














