To nie tylko kwestia dostępnych form wsparcia, lecz także różnic w tym, jak w poszczególnych krajach postrzega się znaczenie pracy w czasie edukacji.
Coraz więcej państw odchodzi od schematu, w którym pierwsze doświadczenia zawodowe pojawiają się dopiero po zakończeniu szkoły czy studiów. W wielu miejscach świata praca jest dziś naturalną częścią procesu kształcenia, natomiast w Polsce wciąż stosunkowo niewielu młodych ludzi łączy edukację z aktywnością zarobkową. Jak polski sposób przygotowywania do wejścia na rynek pracy wypada na tle Europy i jakie rozwiązania pomagają zdobywać pierwsze kompetencje zawodowe?
Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce naukę z pracą łączy 14,2% młodych osób. Dla porównania w Holandii wskaźnik ten sięga 74,5%, w Danii 52,6%, w Austrii 46,2%, a w Niemczech 45,4%. – Przez długi czas żyliśmy w przekonaniu, że najpierw trzeba skończyć edukację, a dopiero potem zbierać doświadczenie. Rynek pracy zweryfikował jednak tę kolejność. Dziś dyplom nadal ma znaczenie, ale coraz częściej jest tylko jednym z elementów oceny kandydata. Równie istotne staje się to, czy młoda osoba brała udział w projektach, także wolontariackich, odbywała praktyki, współpracowała z klientami albo poznawała zasady działania organizacji – mówi Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.
Specjaliści Personnel Service podkreślają, że Holandia, Niemcy oraz Austria od lat rozwijają model edukacji dualnej, w którym nauka przebiega równolegle z regularną pracą u pracodawcy. – Dzięki temu wielu absolwentów kończy studia z kilkuletnim dorobkiem zawodowym. Kanada z kolei mocno pilnuje równowagi między nauką a pracą. Dobrym przykładem jest Quebec, gdzie uczniowie objęci obowiązkiem szkolnym mogą pracować najwyżej 17 godzin tygodniowo, aby zatrudnienie nie odbywało się kosztem edukacji. Jednocześnie praca jest tam traktowana jako ważny składnik rozwoju młodego człowieka – wyjaśniają.
Australia od lat konsekwentnie rozwija kształcenie zawodowe VET, dzięki czemu młodzi ludzie zdobywają praktyczne umiejętności jeszcze w trakcie nauki w szkole lub na uczelni. W Japonii z kolei powszechny jest model arubaito, czyli dorywcza praca uczniów i studentów, uznawana za wartościową lekcję odpowiedzialności, współpracy i zasad obowiązujących w firmach. Inaczej wygląda sytuacja w Chinach, gdzie najważniejsze są wyniki egzaminów, a wejście na rynek pracy zazwyczaj następuje dopiero po ukończeniu szkoły albo w trakcie obowiązkowych staży.
Krzysztof Inglot zaznacza, że nie istnieje jeden doskonały wzorzec. – Łączy je jednak wspólna cecha: większość rozwiniętych gospodarek stopniowo przygotowuje młodych ludzi do startu zawodowego. Różnią się wyłącznie stosowane narzędzia. Jedne kraje wybierają edukację dualną, inne stawiają na praktyki, jeszcze inne ograniczają liczbę godzin pracy. Cel pozostaje taki sam: zdobycie doświadczenia bez obniżania jakości nauki – podkreśla.
W Polsce funkcjonują rozwiązania mające zachęcać młodych do pierwszej pracy, takie jak ulga podatkowa dla osób do 26. roku życia, programy stażowe, akademickie biura karier czy przedsięwzięcia realizowane wspólnie przez uczelnie i firmy. Zdaniem eksperta kluczowym zadaniem pozostaje jednak dalsze zacieśnianie współpracy między środowiskiem naukowym a biznesem oraz promowanie zdobywania doświadczenia już na etapie edukacji. – Polska nie cierpi na niedobór narzędzi wspierających młodych, choć współpraca między biznesem a nauką nadal nie jest dostatecznie rozwinięta. Mamy atrakcyjne rozwiązania podatkowe i coraz lepiej funkcjonujące programy stażowe. Największym wyzwaniem pozostaje jednak zmiana mentalności. Kilka miesięcy praktyki, udział w projekcie czy pierwsza odpowiedzialność zawodowa nierzadko są dla pracodawcy równie ważne jak sam dyplom. Im wcześniej młody człowiek zetknie się z prawdziwym środowiskiem pracy, tym łatwiej odnajdzie się po zakończeniu edukacji – podsumowuje Krzysztof Inglot.
Czytaj także:
Dyplom przestaje być przepustką do kariery? Rynek pracy stawia na praktykę
Absolwenci uczelni zawodowych szybciej znajdują pracę i więcej zarabiają
67% młodych Polaków chciałoby zamienić pasję w zawód
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)














