Studenci poniżej 26. roku życia są zwolnieni z płacenia składek ZUS w przypadku umowy o pracę, co skutkuje wyższym wynagrodzeniem netto.
Okres wakacji często skłania studentów do podejmowania pracy sezonowej. Typ umowy ma znaczenie nie tylko dla wysokości wynagrodzenia, ale także dla ochrony ubezpieczeniowej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwraca uwagę, że płacenie składek wpływa na zmniejszenie wynagrodzenia netto, ale też zapewnia dostęp do świadczeń w przypadku choroby, wypadku, czy macierzyństwa, a także przyczynia się do gromadzenia kapitału na emeryturę.
W przypadku zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, ani wiek pracownika, ani jego status studencki nie mają znaczenia. Taki rodzaj zatrudnienia automatycznie wiąże się z obowiązkiem stosowania składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe oraz zdrowotne. Pracodawca musi zgłosić pracownika do ZUS w ciągu siedmiu dni. Status ubezpieczenia oraz wysokość składek można zweryfikować przez konto w systemie eZUS. - Jeśli nie posiadamy takiego konta, warto je założyć. Podobnie jak monitorujemy rachunek bankowy, istotne jest również kontrolowanie swojego „konta” w ZUS. Tam można sprawdzić nie tylko zgłoszenia do ubezpieczeń, ale także upewnić się, czy składki są odprowadzane od prawidłowej kwoty – mówi Beata Kopczyńska, rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.
Składki płacone z tytułu umowy o pracę przyczyniają się do wzrostu przyszłego kapitału emerytalnego i uprawniają do korzystania z świadczeń z ubezpieczeń społecznych. W przypadku utraty zdolności do pracy, choroby, ciąży lub wypadku, pracownik ma prawo do odpowiednich świadczeń, które są finansowane z systemu ubezpieczeń społecznych.
Umowa zlecenie to najpopularniejsza forma wakacyjnego zatrudnienia wśród studentów. Osoby, które nie skończyły 26. roku życia, nie muszą płacić składek ZUS w przypadku takiej umowy. Dzięki temu otrzymują wyższe wynagrodzenie netto, jednak rezygnują z prawa do świadczeń chorobowych i powypadkowych. Zwolnienie obowiązuje od momentu, gdy student uzyskuje status studencki do chwili jego utraty, co może nastąpić, np. na skutek skreślenia z listy studentów, obrony pracy dyplomowej, zaliczenia ostatniego egzaminu na kierunkach medycznych lub zakończenia ostatniej praktyki na kierunku farmacja.
Istnieją wyjątki od tej zasady. Studenci muszą płacić składki, gdy wykonują umowę zlecenie dla swojego pracodawcy lub zawierają ją z inną firmą, ale pracują w rzeczywistości dla swojego obecnego pracodawcy.
ZUS podkreśla również kwestię absolwentów studiów licencjackich. Osoba, która uzyskała dyplom licencjata i planuje rozpocząć studia magisterskie w następnym roku akademickim, nie korzysta ze zwolnienia składkowego w okresie między obroną pracy a uzyskaniem nowego statusu studenckiego. To oznacza, że wszelkie umowy zlecenie zawierane w tym czasie podlegają pełnym składkom na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Absolwent jest zobowiązany do poinformowania o tym swojego zleceniodawcę, który zgłasza go do ZUS.
ZUS zaznacza również, że uczestnicy studiów doktoranckich oraz podyplomowych nie są traktowani jako studenci w kontekście przepisów dotyczących zwolnienia z płacenia składek od umów zlecenia, nawet jeśli nie przekroczyli 26. roku życia.
Inne reguły obowiązują w przypadku umowy o dzieło. Z reguły nie wiąże się to z koniecznością płacenia składek na ubezpieczenia społeczne ani dla studentów, ani dla pozostałych osób. Skutkuje to jednak brakiem dostępu do świadczeń chorobowych oraz brakiem wpływu na przyszłą emeryturę. Wyjątek mają sytuacje, gdy umowa o dzieło jest zawarta z własnym pracodawcą lub wykonywana na jego rzecz. W takim przypadku umowa podlega pełnemu oskładkowaniu, podobnie jak umowa zlecenie w analogicznych okolicznościach.
Czytaj także: Zarobki sezonowe w Polsce: Dlaczego studenci zostają w kraju latem?
fot. magnific.com
oprac. /kp/

