• +48 533 367 799

Sezonowi pracownicy coraz bardziej wymagający. Jak firmy mogą ich zatrzymać?

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Sezonowi pracownicy coraz bardziej wymagający. Jak firmy mogą ich zatrzymać?

Pracodawcy starają się zredukować rotację kadry, proponując dodatkowe benefity oraz możliwość ponownego zatrudnienia w nadchodzących sezonach.

Sezonowa praca w Polsce zyskuje na popularności, stając się ciekawszą alternatywą dla zagranicznych wyjazdów zarobkowych. Obecne stawki godzinowe wahanami od 32 do 52 zł brutto, a w przypadku zleceń o szczególnym charakterze czy nagłych, mogą być jeszcze wyższe. Coraz więcej kandydatów zwraca uwagę na formalności, takie jak zgłoszenie do ZUS oraz odprowadzanie składek.

Perspektywy na rynku pracy sezonowej zmieniły się w ostatnim czasie. Jeszcze niedawno kojarzyła się ona głównie z pracami w zbiorach lub w sektorze gastronomicznym na terenach turystycznych. Dziś zapotrzebowanie obejmuje także magazyny z branży e-commerce, centra logistyczne, organizację wydarzeń, hotele oraz sektor rekreacyjny. Oferty są już bardziej różnorodne i nie dotyczą wyłącznie prostych prac fizycznych, ale także ról wymagających znajomości technologii cyfrowych, organizacji i pracy w dynamicznym otoczeniu. – Zauważamy istotną zmianę w wyniku ewolucji rynku pracy sezonowej, która teraz oferuje bardziej zróżnicowane pozycje. Coraz częściej są to miejsca pracy wymagające rozwoju umiejętności cyfrowych, elastyczności i umiejętności adaptacyjnych. W swoim charakterze zatrudnienie sezonowe zaczyna przypominać elastyczny rynek projektowy, gdzie pracownicy łatwo przechodzą pomiędzy różnymi dziedzinami w odpowiedzi na zapotrzebowanie i lokalne wydarzenia. To wszystko daje im możliwość szybkiego zarobku – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Dane Grupy Progres wskazują, że w tym roku wynagrodzenia za pracę sezonową oscylują przeważnie między 32 a 45 zł brutto za godzinę, przy czym w przypadku szybkich lub specjalistycznych zleceń mogą osiągać nawet 52 zł brutto. Większość pracowników zarabia blisko średniej w tym przedziale. Z kolei analiza portalu Jooble (na dzień 13 maja) pokazuje, że przeciętne roczne zarobki na stanowiskach sezonowych wynoszą 80 628 zł, co daje miesięcznie około 6719 zł, co przekłada się na stawkę około 41,99 zł za godzinę.

Aktualnie najwięcej ofert pracy pojawia się w sektorze gastronomicznym, hotelarskim, logistycznym oraz branży organizacji wydarzeń. W lokalach gastronomicznych poszukiwani są kelnerzy (32–40 zł/h plus napiwki), barmani (32–50 zł/h), bariści (32–45 zł/h), kucharze (35–60 zł/h, w renomowanych lokalizacjach wydajniej) i pracownicy food trucków (32–55 zł/h lub wynagrodzenie dzienne z udziałem w zyskach). Hotele natomiast rekrutują recepcjonistów (32–45 zł/h), animatorów dla dzieci (30–50 zł/h), pracowników stref wellness (35–60 zł/h) oraz osoby do realizacji rezerwacji online (30–50 zł/h). W dziedzinie logistyki i handlu na sezonową obsługę najbardziej potrzeba magazynierów (32–40 zł/h), operatorów kompletacji zamówień (32–40 zł/h), kierowców miejskich (35–55 zł/h plus bonusy za trasy) oraz osób obsługujących punkty odbioru paczek w miejscowościach turystycznych (32–40 zł/h).

Branża wydarzeń plenerowych oraz festiwali także rozwija się w szybkim tempie. Rekrutowani są montażyści scen (35–60 zł/h), technicy od oświetlenia i dźwięku (40–80 zł/h), stewardzi wydarzeń (32–45 zł/h), pracownicy VIP (35–70 zł/h) a także obsługa zaplecza technicznego i sanitarnego (32–40 zł/h). Coraz częściej pojawiają się także nietypowe oferty, takie jak operatorzy dmuchańców (32–40 zł/h), opiekunowie stref relaksu (32–50 zł/h), testerzy sezonowych escape roomów (32–60 zł/h), kierownicy dla kin letnich (40–70 zł/h) czy animatorzy aktywności sportowych w hotelach i kurortach (32–55 zł/h).

Rośnie zapotrzebowanie na pracowników, dlatego firmy coraz częściej decydują się na oferowanie umów o pracę na czas określony, szczególnie w obszarze logistyki i magazynowania. Mimo to nadal najpopularniejszą formą zatrudnienia pozostaje umowa-zlecenie, zwłaszcza w sektorach gastronomicznym, turystycznym oraz eventowym. Pracodawcy starają się tłumić rotację kadry poprzez wprowadzanie dodatkowych świadczeń oraz możliwość powrotu do pracy w kolejnych sezonach. W tym roku na pracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych czekają istotne zmiany. Z początkiem 2026 roku część zleceń wykonywanych w oparciu o umowy zlecenia zacznie być wliczana do stażu pracy, co ma wpływ na przyszłe składki emerytalne. Te zmiany zwiększyły zainteresowanie legalnością pracy oraz odprowadzaniem składek do ZUS.

– Praca sezonowa już nie jest tylko opcją dla studentów poszukujących pracy w wakacje. Teraz to pełnoprawny segment rynku pracy, gdzie firmy konkurują o pracowników w porównywalny sposób jak w rekrutacjach na etaty. Coraz więcej pracodawców buduje wizerunek wokół sezonowości i wraca do tych samych pracowników co roku. Kandydaci zwracają uwagę nie tylko na oferowane stawki, lecz również na warunki zatrudnienia, dodatki do wynagrodzenia, grafik pracy oraz atmosferę – zaznacza Magda Dąbrowska.

Zauważalne są także zmiany w podejściu kandydatów, którzy coraz rzadziej wyrażają chęć do pracy przez cały okres wakacji. Wzrastająca popularność krótkoterminowych kontraktów weekendowych oraz tzw. mikrosezonów trwających od dwóch do sześciu tygodni jest również widoczna. Wiele ofert obejmuje także hybrydowe modele pracy, integrujące obowiązki stacjonarne z obsługą klienta lub rezerwacjami online realizowanymi zdalnie.

Rośnie także znaczenie świadomości praw pracowniczych. – To pierwszy sezon, w którym kandydaci aktywnie pytają o składki oraz formalności. Jeszcze niedawno większość młodych ludzi zwracała uwagę tylko na wynagrodzenie netto i liczbę godzin pracy. Obecnie coraz częściej interesują się, czy umowa zostanie zgłoszona do ZUS oraz jakie będą składki i staż pracy. To sygnalizuje, że świadomość rynku pracy rośnie szybciej, niż wielu pracodawców się spodziewało. W praktyce legalność zatrudnienia staje się istotnym elementem przewagi konkurencyjnej – dodaje Magda Dąbrowska.

Jednym z nowości zauważanych podczas tegorocznych rekrutacji jest obecność rodziców młodych kandydatów na rozmowach kwalifikacyjnych. Zjawisko to występuje zwłaszcza w ofertach związanych z wyjazdami do innych miast albo organizowanym przez pracodawcę zakwaterowaniem. Rodzice najczęściej pytają o warunki noclegowe, bezpieczeństwo transportu, liczbę godzin pracy oraz szczegóły dotyczące umowy.

Eksperci zaznaczają, że wraz z rosnącą ilością ofert również wzrasta ryzyko oszustw. Kandydaci powinni dokładnie sprawdzać ogłoszenia, zwracając uwagę na dane pracodawcy, warunki zatrudnienia, sposoby rozliczenia oraz informacje o zakwaterowaniu i godzinach pracy. Szczególną ostrożność należy zachować przy ofertach oferujących nadmiernie wysokie wynagrodzenia bez umów lub jasno określonych zasad wynagradzania.

fot.
oprac. /kp/