Pracodawca może odwołać pracownika z urlopu tylko wtedy, gdy jego pojawienie się w firmie jest niezbędne z powodu nieprzewidzianych wcześniej okoliczności.
Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że kontakt z osobą przebywającą na urlopie powinien zdarzać się wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Szef nie może z góry zakładać, że wypoczywający pracownik przez cały czas trzyma przy sobie telefon służbowy albo zagląda do firmowej skrzynki mailowej. Gdy konieczne staje się wykonanie obowiązków zawodowych, może to oznaczać realne przerwanie wypoczynku, a pracodawca powinien wtedy uwzględnić zwrot wydatków poniesionych przez zatrudnionego.
PIP przypomina też, jak należy traktować czas wolny od pracy i urlop wypoczynkowy. – Osoba korzystająca z urlopu albo innej przerwy od pracy co do zasady nie ma obowiązku noszenia przy sobie telefonu służbowego ani sprawdzania służbowej poczty elektronicznej. Może też zostawić służbowy telefon w miejscu pracy, jeśli pracodawca nie ustalił odrębnych zasad korzystania z powierzonych narzędzi pracy – wyjaśnia inspekcja.
Jak zaznacza instytucja, sens urlopu polega na tym, by pracownik naprawdę odpoczął i odzyskał siły. Nieustanna gotowość do reagowania na polecenia służbowe podważałaby tę funkcję, bo nie pozwalałaby całkowicie odciąć się od spraw zawodowych. Jeżeli w trakcie urlopu trzeba jednak wykonywać zadania związane z pracą, może dojść do zakłócenia wypoczynku albo nawet do faktycznego jego przerwania, a skutki takiej decyzji obciążą pracodawcę.
Inspekcja przypomina również, że prawo do odpoczynku wynika zarówno z Konstytucji RP, jak i z Kodeksu pracy. Przepisy gwarantują pracownikowi coroczny, nieprzerwany i płatny urlop wypoczynkowy. Jego zadaniem jest nie tylko oderwanie się od obowiązków, lecz przede wszystkim regeneracja po okresie pracy. – Z tego powodu w czasie wolnym od pracy pracownik co do zasady nie powinien pozostawać w stałej dyspozycji pracodawcy. Poza godzinami pracy i podczas urlopu nie ma on obowiązku bycia dostępny, chyba że taki obowiązek wynika z przepisów albo ze specyfiki zajmowanego stanowiska – wskazuje PIP.
Kodeks pracy przewiduje, że urlop może zostać przerwany, jeśli obecność pracownika w zakładzie okaże się konieczna z powodu zdarzeń, których nie dało się przewidzieć w chwili rozpoczęcia wypoczynku. W takiej sytuacji pracodawca musi zwrócić koszty, które pracownik poniósł bezpośrednio w związku z odwołaniem go z urlopu.
PIP zaznacza, że sam fakt posiadania telefonu służbowego czy dostępu do firmowej poczty nie oznacza automatycznie pozostawania do dyspozycji pracodawcy przez cały okres urlopu. Kontakt z wypoczywającym powinien ograniczać się do przypadków naprawdę wymagających szybkiej reakcji, a nie stanowić codziennego elementu organizacji pracy.
Podobne reguły obowiązują po zakończeniu dnia pracy. Pracownik z zasady nie musi bez przerwy sprawdzać służbowej skrzynki mailowej ani odbierać telefonów związanych z obowiązkami zawodowymi poza ustalonym czasem pracy. Oczekiwanie nieustannej dostępności może naruszać prawo do odpoczynku dobowego i tygodniowego. Inaczej jest tylko wtedy, gdy pracownik pełni dyżur albo charakter jego pracy wymaga pozostawania w gotowości do określonych działań. W takich przypadkach pracodawca powinien jasno określić zasady kontaktu i zakres oczekiwanych obowiązków.
Czytaj także: Urlop w trybie „always on”. Coraz trudniej odciąć się od pracy
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)














