Wysokie wydatki na pracowników, drożejąca energia i trudna do przewidzenia sytuacja gospodarcza to dziś jedne z największych wyzwań, z jakimi mierzą się polskie przedsiębiorstwa.
Przez ostatnie lata polskie firmy musiały radzić sobie z kilkoma poważnymi utrudnieniami: kosztami zatrudnienia, niepewnością otoczenia gospodarczego oraz wzrostem cen energii. Choć w czasie zmieniało się to, co przedsiębiorcy uznawali za najbardziej dokuczliwe, od końcówki 2023 r. na pierwszym miejscu najczęściej pojawiają się wydatki związane z pracownikami.
Na początku 2022 r. i aż do jesieni 2023 r. to właśnie nieprzewidywalność gospodarki była najczęściej wymienianą przeszkodą. Jesienią 2022 r. wskazywało ją ponad 80% firm, a jesienią 2023 r. – 66%. W późniejszym okresie jej znaczenie wyraźnie osłabło i zwykle mieściło się w granicach 50–60% odpowiedzi.
Anna Szymańska, kierująca Zespołem Wsparcia Badań w Polskim Instytucie Ekonomicznym, podkreśla, że wyraźniejszy wzrost obaw dotyczących kondycji gospodarki pojawił się w marcu i kwietniu 2026 r. Wówczas ten problem wskazało 66% badanych przedsiębiorstw. – Było to związane z napiętą sytuacją geopolityczną na świecie – atakiem USA na Iran i konsekwencjami dla rynku paliw. Na tle innych barier wskazania dotyczące niepewności gospodarczej są mniej zróżnicowane między branżami, choć częściej mówią o niej firmy z sektora TSL (71% w lipcu br.), a rzadziej podmioty usługowe (50%) – zaznacza ekspertka.
Od końca 2023 r. najwięcej firm jako główną przeszkodę podaje jednak koszty pracownicze. Z badań MIK wynika, że problem ten dotyczy około dwóch trzecich respondentów. W odróżnieniu od niepewności gospodarczej, ten wskaźnik nie podlega tak dużym wahaniom z miesiąca na miesiąc. W lipcu 2026 r. na zbyt wysokie koszty zatrudnienia skarżyło się 73% przedsiębiorstw z branży TSL oraz 58% firm usługowych.
Na trzeciej pozycji wciąż pozostają ceny energii. – Największe natężenie wskazań odnotowano w 2022 r., natomiast niedawny skok do 61% nastąpił w kwietniu bieżącego roku. Najbardziej dotkliwie wzrost cen energii odczuwa produkcja, gdzie w lipcu br. problem ten wskazało 65% firm. Najrzadziej sygnalizują go przedsiębiorstwa budowlane – 36% – mówi Anna Szymańska.
Ważnym wyzwaniem dla biznesu pozostaje także znalezienie odpowiednich pracowników. W lipcu tego roku trudności z rekrutacją właściwych osób zgłaszała połowa badanych firm. To zjawisko ma wyraźnie sezonowy charakter – latem problemy z dostępnością kadry pojawiają się częściej. Najlepiej widać to w budownictwie, gdzie w lipcu wskazywało na nie niemal 70% przedsiębiorstw. Podobną prawidłowość obserwowano również w poprzednich latach.
Do istotnych barier należą również opóźnienia w płatnościach. Ponad 40% ankietowanych firm mówi o kłopotach wynikających z nieterminowego regulowania należności przez kontrahentów. Od 2022 r. odsetek przedsiębiorstw zwracających uwagę na ten problem najczęściej utrzymuje się w przedziale 40–50%. Najbardziej narażony na takie trudności pozostaje sektor TSL – w lipcu niemal 60% firm z tej branży wskazało na zatory płatnicze.
Rzadziej zgłaszane są natomiast wysokie koszty finansowania oraz brak dostępności niektórych produktów. – Najwyższy poziom wskazań dotyczących drogich źródeł finansowania przypadał na koniec 2022 r., a od połowy 2025 r. wartości te wahają się między 20% a 30%. Na ten problem najczęściej narzekają przedsiębiorstwa z sektora TSL – wyjaśnia analityczka.
Anna Szymańska zwraca jednocześnie uwagę, że dane MIK pokazują rosnącą rolę wydatków związanych z zatrudnianiem i utrzymaniem pracowników. Pod koniec 2025 r. udział kosztów pracy w całkowitych kosztach operacyjnych firm sięgnął rekordowych niemal 15%. W tym samym czasie realny wzrost płac okazał się wyższy niż realny wzrost wydajności pracowników. – W następnych latach ta bariera zapewne nadal będzie odczuwalna. Nie sprzyjać przedsiębiorcom będą przede wszystkim zmiany demograficzne, które dodatkowo pogłębią brak rąk do pracy, ale też uwarunkowania regulacyjne, w tym przepisy dotyczące równości i przejrzystości wynagrodzeń, mogące skłaniać część firm do podnoszenia pensji. Z drugiej strony może to zachęcać do większych inwestycji we własne zespoły oraz w nowoczesne technologie, a to byłby pożądany kierunek dla polskiej gospodarki – podsumowuje ekspertka PIE.
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)














.png)









