• +48 533 367 799

Brak personelu i zmęczenie spowalniają rozwój przedsiębiorstw

Projekt: Praca, Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Brak personelu i zmęczenie spowalniają rozwój przedsiębiorstw

W małych przedsiębiorstwach występują głównie trudności związane z deficytem pracowników, nieodpowiednim dopasowaniem umiejętności oraz przemęczeniem zespołów.

Obecnie kluczowe problémy wpływające na efektywność firm w Polsce obejmują przede wszystkim kwestie kadrowe i organizacyjne. Z danych zawartych w najnowszej edycji „Barometru rynku pracy 2026” GI Group Holding wynika, że przedsiębiorstwa częściej wskazują na niedobór kadry, zmęczenie pracowników oraz niezgodność kompetencji z wymaganiami, niż na braki technologiczne. Pracownicy również podzielają zdanie na temat głównych barier, uznając za największe przeszkody stres, nadmiar obowiązków i wielozadaniowość.

Najczęściej wskazywaną przez pracodawców przeszkodą są niedobory kadrowe, które dotyczą ponad 26 proc. badanych firm. W dalszej kolejności wskazano na przemęczenie i wypalenie zawodowe (22,5%), nadmiar zadań (20,4%) oraz brak zgodności kwalifikacji zatrudnionych z oczekiwaniami na stanowiskach (19,4%). Nieco rzadziej przedsiębiorstwa wymieniają niewystarczającą automatyzację procesów i niski poziom wykorzystania nowoczesnych rozwiązań technologicznych (15,1%). – Możliwe, że dla wielu organizacji pilniejsze są nowoczesne wyzwania dotyczące „tu i teraz”: braki kadrowe, przeciążenie zespołów, rotacja oraz luki w umiejętnościach. Inwestycje w automatyzację czy inne nowoczesne technologie mogą zostać zepchnięte na dalszy plan, mimo że w praktyce również wpływają na efektywność – podkreśla Anna Wesołowska, dyrektor zarządzający GI Group.

Jednocześnie 18,8% organizacji nie dostrzega istotnych przeszkód mających wpływ na ich wydajność, a 14,5% przedsiębiorstw ma trudność z jednoznacznym zidentyfikowaniem źródeł problemów.

Jak wyniki różnią się w zależności od wielkości firmy? W małych przedsiębiorstwach przeważają kłopoty związane z deficytem pracowników (29%) oraz nieodpowiednim dopasowaniem umiejętności i ich zmęczeniem (po 21%). W średniej wielkości firmach, obok braków kadrowych (29%), poważnym wyzwaniem jest rotacja oraz zmęczenie zespołów. Natomiast w dużych organizacjach częściej zauważa się jednoczesne występowanie niedoborów kadrowych (27%), zmęczenia i wypalenia (27%) oraz nadmiaru zadań (24%), a także wyższą rotację (20%) w porównaniu do innych respondentów.

Przeszkody w wydajności różnią się również w zależności od branży. W handlu obok braków kadrowych istotnym tematem pozostaje nadmiar zadań oraz organizacja pracy. Firmy świadczące usługi kładą z kolei nacisk głównie na zmęczenie i przeciążenie obowiązkami. W przemyśle szczególnie wyraźnie widać dużą rotację pracowników, podczas gdy w transporcie i logistyce znaczenie mają zarówno braki kadrowe, jak i zmęczenie oraz niezgodność umiejętności. W sektorze publicznym najczęściej wymieniane wyzwania dotyczą zmęczenia pracowników i niewystarczającej liczby zatrudnionych.

– Przez wiele lat optymalizacja sprowadzała się głównie do redukcji kosztów. Ten wzorzec się wyczerpuje, bowiem coraz bardziej widoczne staje się, że dalsze cięcia nie poprawiają efektywności, ale obniżają stabilność przedsiębiorstw i jakość pracy. Naturalnym kierunkiem staje się – poza inwestycjami w technologiczne usprawnienia – poprawa jakości zarządzania i organizacji pracy. Drugim kluczowym aspektem są umiejętności – ich rozwój oraz dostosowanie do wymagań rynku – zauważa Paweł Prociak, dyrektor zarządzający Wyser Executive Search.

Badanie wskazuje, że przedsiębiorcy dostrzegają potrzebę wprowadzenia zmian, przede wszystkim w obszarze organizacji pracy. Najczęściej wdrożonym rozwiązaniem w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy było usprawnienie planowania i organizacji procesów (40%). Wiele firm inwestowało również w rozwój kompetencji pracowników (28%). Rzadziej organizacje decydowały się na wprowadzenie nowych technologii oraz automatyzację procesów (19,8%). Jednocześnie niemal co czwarta firma nie podjęła w ostatnim roku żadnych działań mających na celu poprawę wydajności.

Perspektywa pracowników w dużym stopniu pokrywa się z ocenami pracodawców. Najczęściej wymieniane problemy to konieczność wykonywania wielu zadań jednocześnie (36,7%), zmęczenie i stres (36,2%) oraz zbyt mała liczba pracowników w zespole (27,3%). – Wiele firm utrzymuje wysoką wydajność dzięki większemu obciążeniu zespołów, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do spadku efektywności, wypalenia zawodowego oraz wzrostu rotacji. Dlatego umiejętność świadomego zarządzania zespołami oraz wyznaczania priorytetów staje się coraz ważniejsza. To także oznacza rozwijanie umiejętności menedżerskich, które pozwalają określić, które zadania są kluczowe, a z których można zrezygnować lub je opóźnić – wskazuje Ewa Michalska, dyrektor operacyjna Grafton Recruitment.

Szczególnie silnie presję intensywności pracy odczuwają pracownicy w przedziale wiekowym od 25 do 54 lat, którzy często łączą wysoką odpowiedzialność zawodową z obowiązkami domowymi. Największe przeciążenie zadaniami zgłaszają menedżerowie i specjaliści, odpowiadający często za realizację wielu zadań równocześnie. Pracownicy fizyczni oraz zatrudnieni na niższych szczeblach częściej wskazują natomiast na niewystarczającą liczbę osób w zespołach.

– Wydajność coraz rzadziej wynika z intensyfikacji pracy, a coraz bardziej z jakości zarządzania. W praktyce najwięcej wpływa na wyniki obecnie jasne priorytety, uproszczenie procesów, ograniczenie jednoczesnych zadań oraz efektywne zarządzanie obciążeniem zespołów. Niezwykle ważne jest również utrzymanie stabilności kadrowej – przeciążenie, wypalenie i rotacja bezpośrednio wpływają na obniżenie efektywności i zwiększenie kosztów operacyjnych, co przynosi efekty odwrotne do zamierzonych – podsumowuje Paweł Prociak.

fot.
oprac. /kp/