Pierwsze półrocze przyniosło w polskiej motoryzacji jednoczesne osłabienie rynku pracy i handlu zagranicznego.
W zakładach przemysłu motoryzacyjnego zatrudniających więcej niż 9 osób przeciętna liczba pracowników spadła do 192,6 tys. Oznacza to ubytek 7,1 tys. etatów w porównaniu z poprzednim rokiem i powrót do poziomu notowanego ostatnio dokładnie 9 lat wcześniej.
Największe cięcia u dostawców części
Najmocniej odczuły to firmy produkujące części i akcesoria. W grupie PKD 29.3 zatrudnienie zmniejszyło się z 144,1 tys. do 137,7 tys., czyli o 4,5%.
Jak wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl, skala redukcji była wyraźnie większa niż przed rokiem, gdy w analogicznym okresie ubyło 2,7 tys. etatów. Rafał Orłowski z AutomotiveSuppliers.pl podkreślił, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy spadek był ponad dwuipółkrotnie większy, a wobec I kwartału 2026 roku wyniósł „jedynie” 0,7 tys.
W całej grupie PKD 29 liczba pracowników w średnich i dużych firmach obniżyła się o 6,1 tys., czyli o 3,2%, do 184,9 tys. Z kolei producenci pojazdów i silników (PKD 29.1) zatrudniali 35,1 tys. osób, po wzroście o 1%, a wśród producentów nadwozi do pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (PKD 29.2) zatrudnienie zwiększyło się o 0,3%, do 12,1 tys.
Sprzedaż blisko stagnacji
W pierwszym półroczu produkcja sprzedana w grupie PKD 29 w przedsiębiorstwach zatrudniających więcej niż 9 osób wyniosła 117,9 mld zł i była o 0,5% niższa niż rok wcześniej. W grupie firm średnich i dużych rezultat sięgnął 113,9 mld zł, co oznacza spadek o 0,3% rok do roku.
Według Rafała Orłowskiego po pierwszym kwartale, gdy pojawił się minimalny wzrost o 0,5%, kolejne miesiące przyniosły spadek o 1%, a to sprawiło, że całe półrocze zakończyło się wynikiem nieco słabszym niż w 2025 r. Wpływ na to miała przede wszystkim niższa produkcja w segmencie pojazdów.
Wartość sprzedaży w branży w największym stopniu tworzyli producenci części i akcesoriów, którzy odpowiadali za 55,3% całej struktury, czyli o 0,6 p.p. więcej niż po pierwszym półroczu 2025 r. Ich produkcja wzrosła o 1,9% do 62,9 mld zł. Dobre wyniki zanotowali także wytwórcy przyczep i naczep, gdzie wzrost sięgnął 13,2% i 4,27 mld euro. Jedynym wyraźniejszym hamulcem pozostali producenci pojazdów i silników, których sprzedaż spadła o 4,3% do 46,7 mld zł.
Handel zagraniczny słabnie, choć Niemcy pozostają kluczowe
Eksport przemysłu motoryzacyjnego osiągnął 22,8 mld euro, czyli o 4,91% i 1,1 mld euro mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Rafał Orłowski zaznaczył, że rok rozpoczął się od wyraźnego dwucyfrowego spadku, później skala zniżek miesiąc po miesiącu malała, a w czerwcu pojawił się pierwszy wzrost od grudnia 2025 r.
Do krajów UE trafiło 84% całego eksportu motoryzacyjnego z Polski, co oznacza spadek o 4,56% rok do roku. Największym odbiorcą pozostały Niemcy, gdzie wysłano towary o wartości 7,47 mld euro, czyli 33,8% eksportu branży. Sprzedaż na ten rynek obniżyła się jednak o 9,31%.
Na kolejnych miejscach znalazły się Francja z wynikiem 1,73 mld euro, Czechy z 1,7 mld euro oraz Włochy z 1,28 mld euro. Eksport do tych państw zmniejszył się odpowiednio o 1,53%, 1,35% i 18,96%.
Po kilku latach wzrostów w pierwszych sześciu miesiącach roku nie padł nowy rekord w eksporcie części i akcesoriów. Wartość tej sprzedaży wyniosła 9,42 mld euro, wobec 9,45 mld euro rok wcześniej, co oznacza spadek o 0,37%.
Komponenty odpowiadały za 42,7% całego eksportu motoryzacyjnego, czyli o 1,95 p.p. więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. W całej branży rynki unijne miały 86,91% udziału w eksporcie, o 0,47% mniej niż przed rokiem. Na rynek niemiecki przypadało 37,35% eksportu, mniej o 3,46%, a dalej były Czechy, Słowacja i Francja.
Twój region zawsze pod ręką.
Aplikacja Śląsk.online — wiadomości, wydarzenia i ciekawe miejsca zawsze pod ręką.
Zainstaluj aplikację

.png)















