Wojciech Dąbrowski uważa, że obecnie węgiel zapewnia stabilność dostaw energii, a w przyszłości kluczową rolę powinna odgrywać energetyka jądrowa.
Według Wojciecha Dąbrowskiego, najważniejsze w chwili obecnej jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, a nie tylko ideologiczny wybór finalnego mixu energetycznego – mówi prezes Fundacji SET oraz były szef PGE Polskiej Grupy Energetycznej. Uważa on, że węgiel obecnie gwarantuje stabilność dostaw energii w Polsce, natomiast w przyszłości powinno go zastąpić ciepło z elektrowni jądrowych. Zwraca uwagę, że państwo powinno przede wszystkim korzystać z dostępnych surowców, przy jednoczesnym rozbudowywaniu odnawialnych źródeł energii.
Dąbrowski podkreśla, że Polska powinna kontynuować swoje inwestycje w energetykę opartą na węglu kamiennym i brunatnym, jako że są to krajowe zasoby, które zapewniają stabilność dostaw energii. – Kraj musi także wytwarzać energię z odnawialnych źródeł, tak jak obecnie, bo niemal 40% energii pochodzi z OZE, ale trzeba pamiętać, że te źródła są uzależnione od warunków atmosferycznych i mogą nie zapewniać ciągłej energii – dodaje.
Wysokie ceny energii stanowią jeden z kluczowych problemów wpływających na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Z raportu byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghiego, wynika, że firmy w Unii Europejskiej płacą za elektryczność od dwóch do trzech razy więcej niż ich amerykańscy odpowiednicy, a za gaz nawet od czterech do pięciu razy więcej. – Polityka klimatyczna zdaje się przynosić odwrotny skutek, ponieważ pomimo wydania dziesiątek miliardów euro na budowę odnawialnych źródeł, pozostają one niestabilne z powodu zależności od pogody. Co więcej, nie obniżyły one cen energii. Koszt wytworzenia energii z OZE jest znacznie wyższy, niż sugerują dane, ponieważ nie uwzględniają wszystkich wydatków, w tym wielomiliardowych dotacji, które ponosimy, oraz kosztów infrastruktury energetycznej finansowanej przez państwowe przedsiębiorstwa. Rzeczywisty koszt energii z OZE to około 1000 zł za megawatogodzinę. Z kolei cena węgla wynosi oficjalnie około 500 zł, jednakże jest obciążona polityką klimatyczną w wysokości 50%, co podnosi koszty emisji CO2, obciążających budżety Polaków oraz innych społeczeństw – wyjaśnia Wojciech Dąbrowski.
W międzyczasie Komisja Europejska w 2025 roku przedstawiła Plan działań mający na celu promowanie przystępnych cen energii. Dokument ma na celu przyspieszenie rozwoju OZE i infrastruktury elektroenergetycznej, ułatwienie zawierania długoterminowych umów na zakup energii oraz dalszą integrację europejskiego rynku energetycznego. Z danych KE wynika, że pełne wdrożenie planu mogłoby przynieść roczne oszczędności rzędu około 130 miliardów euro do 2030 roku i 260 miliardów euro do 2040 roku.
Wojciech Dąbrowski jest zdania, że ostatnie wydarzenia pokazały, jak istotne jest poleganie na krajowych zasobach w kontekście bezpieczeństwa energetycznego. – Musimy zmienić nasze podejście, zwłaszcza po doświadczeniach związanych z COVID, wojną na Ukrainie, kryzysami energetycznymi i zamknięciem strategicznych szlaków. To ukazuje znaczenie krajowych paliw, takich jak węgiel w Polsce, który zapewnia stabilność. Produkcja energii oparta na węglu gwarantuje bezpieczeństwo oraz pewność dostaw – przekonuje ekspert.
Były prezes PGE zauważa, że w długim okresie fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski powinna być energetyka jądrowa. Jego zdaniem, budowa pierwszej elektrowni jądrowej nie tylko zapewni stabilne dostawy energii, ale również przyczyni się do wzrostu gospodarczego oraz rozwoju nauki i przemysłu krajowego.
Zainteresowanie energetyką jądrową potwierdzają także statystyki Międzynarodowej Agencji Energetyki. Według IEA, w minionym roku w skali globalnej było w budowie 63 reaktory jądrowe o łącznej mocy przekraczającej 70 GW, a ponad 40 krajów planowało rozwój swojej energetyki jądrowej lub przedłużenie eksploatacji istniejących bloków. Agencja wskazuje, że energia jądrowa odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego oraz stabilnych dostaw energii, uzupełniając rozwój OZE.
Wojciech Dąbrowski zauważa, że dostęp do przystępnej cenowo energii stanie się kluczowy dla reindustrializacji polskiej gospodarki oraz zachowania w kraju energochłonnych sektorów, takich jak przemysł metalurgiczny, cementowy czy chemiczny. – Nie mamy szans na konkurencyjność, mając energię sześciokrotnie droższą niż w Chinach i czterokrotnie wyższą niż w USA. Nie przywrócimy konkurencyjności naszej, w tym europejskiej, gospodarki, jeśli nie zmienimy kursu polityki klimatycznej, która prowadzi do najwyższych na świecie cen energii – podkreśla.
Przywrócenie konkurencyjności europejskiego przemysłu pozostaje jednym z priorytetów Komisji Europejskiej, która zainicjowała w 2025 roku program Clean Industrial Deal, zakładający zwiększenie inwestycji w niskoemisyjny przemysł, uproszczenie zasad udzielania pomocy publicznej oraz wspieranie produkcji strategicznych technologii na terenie Europy.
fot. magnific.com
oprac. /kp/

