Rozwój odnawialnych źródeł energii ma dawać lokalnym społecznościom nie tylko lepsze efekty dla środowiska, lecz także niższe rachunki, większą niezależność energetyczną i dodatkowy bodziec dla gospodarki.
Coraz więcej Polaków widzi w rozwoju odnawialnych źródeł energii nie wyłącznie część szerokiej zmiany w energetyce, ale również realną możliwość ograniczenia wydatków na prąd i ciepło. Z badania More in Common Polska wynika, że ponad połowa ankietowanych uważa, iż inwestycje w OZE mogą przełożyć się na spadek cen energii. Samorządy natomiast otrzymują kolejne narzędzia, by korzystać z zielonej energii do redukowania kosztów, prowadzenia inwestycji oraz wzmacniania lokalnego bezpieczeństwa energetycznego.
Wyniki badania pokazują też, że OZE są najczęściej wskazywanym przez respondentów kierunkiem rozwoju polskiej energetyki. 57% badanych spodziewa się, że rozwój tych technologii doprowadzi do obniżki cen energii. Inny pogląd ma 31% uczestników sondażu, którzy przewidują wzrost kosztów.
Inaczej niż jeszcze kilka lat temu, transformacja energetyczna zaczyna być postrzegana także przez pryzmat potrzeb lokalnych. Dla miast i gmin inwestycje w OZE to już nie tylko wkład w ochronę klimatu, ale także sposób na lepszą kontrolę wydatków i zwiększenie odporności miejscowych systemów energetycznych. Władze samorządowe rozważają między innymi budowę własnych instalacji odnawialnych, magazynów energii, tworzenie wspólnot energetycznych oraz podpisywanie długoterminowych kontraktów na dostawy energii. Jak zauważa Szymon Kowalski, prezes RE-Source Poland Hub, jeszcze niedawno dyskusja o zielonej energii skupiała się przede wszystkim na problemach całego kraju. – Dziś widać, że równie ważnym uczestnikiem zmiany są samorządy, a w wielu przypadkach to właśnie one nadają całemu procesowi tempo i kierunek. Dlatego tak istotne jest nie tylko stworzenie przestrzeni do działania lokalnym społecznościom, ale również dzielenie się wiedzą, wymiana doświadczeń i budowanie współpracy między wszystkimi stronami transformacji – podkreśla.
Rosnąca rola samorządów wiąże się także z dostępem do finansowania. W czerwcu Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało o przeznaczeniu ponad 850 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy na 25 projektów związanych ze społecznościami energetycznymi. Łączna wartość tych przedsięwzięć przekracza miliard złotych. Inicjatywy, w których kluczową rolę pełnią jednostki samorządu terytorialnego i spółki komunalne, obejmują m.in. budowę instalacji OZE, magazynów energii oraz systemów do zarządzania zużyciem i przepływem energii.
Rozwój OZE może przynieść korzyści nie tylko dla bezpieczeństwa energetycznego, ale też dla lokalnej przedsiębiorczości. Z szacunków przedstawicieli branży wiatrowej wynika, że wartość rynku lądowej energetyki wiatrowej do 2040 r. może osiągnąć 214 mld zł. Część tych pieniędzy ma szansę zasilić miejscowe firmy, między innymi poprzez realizację zamówień, tworzenie nowych miejsc pracy oraz wpływy z podatków do budżetów gmin.
Nie mniej ważna pozostaje komunikacja z mieszkańcami. To właśnie na poziomie lokalnym zapada wiele decyzji dotyczących nowych inwestycji energetycznych, a ich efekty są widoczne dla społeczności na co dzień. Jednocześnie wysoki poziom poparcia dla OZE nie musi oznaczać dobrej znajomości konkretnych technologii. Taka sytuacja może sprzyjać powstawaniu uproszczeń i rozpowszechnianiu nieprawdziwych treści. – Dezinformacja coraz częściej staje się poważną przeszkodą dla rozwoju OZE, ponieważ bazuje na emocjach, lękach i braku dostępu do rzetelnych danych. Z tego powodu skuteczna transformacja energetyczna nie jest możliwa bez dobrej komunikacji z mieszkańcami. Samorządy odgrywają tu kluczową rolę, bo są najbliżej lokalnych społeczności i mogą przekładać ogólną debatę o energetyce na konkretne fakty, korzyści i odpowiedzi na pytania obywateli. Zaufanie do zmian buduje się lokalnie, poprzez rozmowę i przejrzystość – zaznacza Małgorzata Żmijewska-Kukiełka, prezes Green Transition Hub.
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)

















.png)











