Nawet 34,2 tys. szkół w Europie może do 2050 r. mierzyć się podczas roku szkolnego z temperaturami wyższymi niż 30°C.
Wzrost temperatur coraz wyraźniej odciska piętno na codziennym działaniu szkół. Z analiz wynika, że obecnie około 16,6 tys. europejskich placówek ma w roku szkolnym przynajmniej jeden dzień, gdy słupki rtęci przekraczają 30°C. Jeżeli obecne prognozy klimatyczne się potwierdzą, do 2050 r. takich szkół może być już około 34,2 tys. Tak wysoka temperatura nie sprzyja ani nauce, ani pracy.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że Europa ociepla się najszybciej spośród wszystkich kontynentów, a tempo wzrostu temperatur jest tu mniej więcej dwa razy większe od średniej światowej. W 2024 r. fale upałów zakłóciły naukę ponad 900 tys. dzieci i młodzieży w Europie. W części miejsc zamykano szkoły, skracano lekcje albo przenoszono zajęcia na świeże powietrze. Zbyt gorące sale obniżają zdolność skupienia, utrudniają zapamiętywanie i aktywny udział w lekcjach, a do tego wywołują zmęczenie i gorsze samopoczucie.
Jak duży wpływ ma temperatura w klasach, potwierdzają także badania. Metaanaliza 18 prac przygotowanych przez naukowców z uczelni w Danii i Chile pokazała, że obniżenie temperatury z 30 do 20°C może zwiększyć skuteczność wykonywania zadań przez uczniów nawet o około 20%. Z kolei analiza wyników blisko 10 mln uczniów w USA, przeprowadzona w badaniu „Heat and Learning”, wykazała, że w szkołach bez klimatyzacji wzrost średniej temperatury w czasie roku szkolnego o 1°F, czyli około 0,56°C, łączył się ze spadkiem osiągnięć szkolnych o około 1%.
Najbardziej narażone na przegrzewanie są starsze obiekty, projektowane kiedyś przede wszystkim z myślą o zatrzymaniu ciepła zimą. – Dziś potrzebujemy spojrzenia obejmującego cały rok: szkoła powinna ograniczać straty energii w sezonie grzewczym, ale jednocześnie zapewniać komfort, gdy okresy wysokich temperatur stają się coraz dłuższe. Dlatego odporność na przegrzewanie warto traktować jako jedno z kluczowych kryteriów przy ocenie i modernizacji takich budynków – zaznacza Małgorzata Jasińska, dyrektor zarządzająca Somfy na Europę Wschodnią.
Europejska Agencja Środowiska przypomina, że ponad 85% budynków stojących dziś w Europie będzie nadal używanych w 2050 r. Jednocześnie około 75% europejskiego zasobu budowlanego cechuje się niską efektywnością energetyczną. Rosnące temperatury oznaczają też większe potrzeby chłodzenia wnętrz. Eksperci wskazują więc, że poprawa energooszczędności musi iść w parze z dostosowaniem budynków do zmian klimatu oraz ze stosowaniem pasywnych metod ograniczających nagrzewanie. – Klimatyzacja usuwa dopiero to ciepło, które już zdążyło znaleźć się wewnątrz budynku. Lepiej działać wcześniej i ograniczać jego dopływ. W nowych obiektach można uwzględnić to już na etapie projektu, odpowiednio dobierając orientację budynku, przeszklenia i osłony przeciwsłoneczne. W istniejących szkołach dobrym rozwiązaniem bywają zewnętrzne osłony, które zatrzymują promienie jeszcze przed szybą. Gdy połączy się je z napędami, automatyką i czujnikami, ochrona może uruchamiać się zanim pomieszczenia zdążą się rozgrzać – wyjaśnia Małgorzata Jasińska.
Taką modernizację przeprowadzono we francuskim Poissy pod Paryżem, gdzie w ciągu trzech lat odnowiono 15 szkół. Zamontowano tam łącznie 616 zewnętrznych osłon przeciwsłonecznych typu ZIP z napędami. Z podanych danych wynika, że przy temperaturze zewnętrznej sięgającej 39°C w salach wyposażonych w nowe osłony utrzymywało się mniej niż 27°C. Średnia temperatura w tych wnętrzach była nawet o 5,1°C niższa niż w pomieszczeniach z dawnymi, ręcznie sterowanymi osłonami. System miał również ograniczać zużycie energii. W porównaniu ze scenariuszem utrzymywania podobnego poziomu temperatury za pomocą klimatyzacji rozwiązanie zastosowane w Poissy pozwalało zaoszczędzić około 301 tys. kWh rocznie. Oszczędności na energii i utrzymaniu oszacowano na mniej więcej 200 tys. euro rocznie, a zwrot z inwestycji miał nastąpić po około czterech latach.
Takie technologie można wdrażać także w Polsce, choć zakres prac powinien być dopasowany do konkretnego obiektu. Decydujące znaczenie mają między innymi konstrukcja budynku, jego ustawienie względem stron świata, powierzchnia przeszkleń oraz sposób korzystania z pomieszczeń.
W Polsce trwa obecnie modernizacja energetyczna obiektów oświatowych. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do 10 sierpnia podpisano umowy na projekty termomodernizacyjne obejmujące 500 placówek w całym kraju. Budżet programu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy zwiększono z 1,3 mld zł do ponad 1,78 mld zł. Dodatkowe 2 mld zł przeznaczono z Funduszu Modernizacyjnego na kompleksowe odnowienie szkół i przedszkoli. Według resortu oba źródła finansowania mają umożliwić modernizację łącznie około 1 tys. placówek edukacyjnych.
Czytaj także: Ekstremalne upały są coraz częstsze. Naukowcy apelują o szybsze działania
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)
















.png)
















