• +48 533 367 799

Co szósty pracownik w Polsce obawia się utraty zatrudnienia w 2026 roku

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Co szósty pracownik w Polsce obawia się utraty zatrudnienia w 2026 roku

Mimo że większość zatrudnionych czuje się komfortowo w swojej sytuacji zawodowej, panująca niepewność już teraz wpływa na decyzje dotyczące ograniczenia dużych zakupów oraz odkładania planów rozwojowych.

Niektórzy Polacy zatrudnieni w różnych sektorach zaczynają odczuwać lęk związany z przyszłością swojej pracy w nadchodzących miesiącach. To może skutkować zmniejszeniem wydatków, odkładaniem większych zakupów lub zachowawczością w długoterminowym planowaniu kariery.

Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez platformę ePsycholodzy.pl, 16,5% pracowników obawia się, że w 2026 roku mogą stracić swoje zatrudnienie. Natomiast 71,6% uczestników badania nie ma takich obaw, natomiast 11,9% z nich nie jest w stanie jednoznacznie oszacować swojej sytuacji zawodowej.

Obawy dotyczące zatrudnienia nie są równomiernie rozłożone w kraju. - Ocena sytuacji zawodowej jest uzależniona od kontekstu. W dużych miastach, gdzie jest więcej ofert pracy oraz niższe bezrobocie, odsetek osób z obawami prawdopodobnie jest niski. W przeciwieństwie do tego, w regionach z wysokim bezrobociem lęk ten może być bardziej powszechny, ponieważ może oznaczać realne zagrożenie długotrwałym brakiem pracy. Ważne jest, że znacząca większość społeczeństwa nie martwi się o swoje zatrudnienie. To łagodzi odbiór wyników, mimo że 11,9% niezdecydowanych stanowi znaczną grupę, która może zmienić nastawienie w obliczu gorszych warunków ekonomicznych - podkreśla Rafał Mróz, specjalista rynku pracy z Manpower. W jego opinii sama świadomość, że co szósty Polak boi się o swoją pracę, może wpłynąć na zmniejszenie konsumpcjonizmu, wstrzymanie większych inwestycji oraz ostrożniejsze planowanie przyszłości zawodowej.

Zdaniem Michała Murgrabii, psychologa z ePsycholodzy.pl, obecny poziom lęku nie dotyczy większości pracowników, jednak jest na tyle zauważalny, że odzwierciedla napięcia w społeczeństwie. Ekspert twierdzi, że długoterminowe utrzymanie się takich nastrojów lub ich wzrost mogą wpływać na decyzje życiowe osób zatrudnionych. W jego ocenie skutkuje to m.in. rezygnacją z ambitnych planów zawodowych, ograniczeniem wydatków czy większą ostrożnością w podejmowaniu decyzji finansowych. Osoby pracujące w branżach narażonych na intensywne zmiany technologiczne lub organizacyjne oraz ci z krótkim stażem mogą odczuwać większy niepokój. Lęk może również dotyczyć pracowników zatrudnionych na mniej stabilnych umowach, którzy nie mają poczucia kontroli nad swoją sytuacją zawodową. W porównaniu do początku roku można zauważyć, że strach dotyczący utraty pracy stopniowo dotyka nie tylko niskopłatnych stanowisk, ale też specjalistów w obszarach podlegających automatyzacji. To pokazuje, że poczucie zagrożenia powoli przenosi się do centralnych stref rynku pracy - zauważa Michał Murgrabia.

Na dynamikę rynku pracy wpływają także rosnące koszty zatrudnienia oraz zaostrzona konkurencja na międzynarodowej arenie. Ekspert BCC ds. rynku pracy, Katarzyna Lorenc, zwraca uwagę na tendencję przenoszenia niektórych procesów do krajów o niższych kosztach pracy, zwłaszcza w sektorze IT i centrach usług wspólnych. Z kolei w branżach takich jak motoryzacja, media czy usługi pocztowe, zmiany strukturalne i reorganizacje są często wynikiem postępu technologicznego oraz rosnącej presji konkurencyjnej. - W większości firm trwa proces usprawniania operacji w celu zwiększenia efektywności oraz wyrównania wzrostu wynagrodzeń. Pracodawcy zauważają, że pracownicy, którzy potrafią korzystać z narzędzi AI, są często o 30% bardziej efektywni niż ci, którzy dalej działają w tradycyjny sposób. Oczywiste jest więc, że firmy będą inwestować w rozwój kompetencji tam, gdzie pracownicy są otwarci na naukę, lub będą poszukiwać tych, którzy już o tym wiedzą. Ta rotacja może nasilić się, jeśli obawy pracowników przed nowymi technologiami staną się przeszkodą w zwiększeniu wydajności - zauważa ekspertka.

Pomimo zachodzących zmian, eksperci wskazują, że polski rynek pracy pozostaje w stosunkowo dobrej kondycji. Rafał Mróz przewiduje, że w 2026 roku nie ma co liczyć na masowe zwolnienia, chociaż w konkretnych firmach czy sektorach, które wymagają optymalizacji, mogą się zdarzyć selektywne redukcje zatrudnienia. Z kolei dr Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton, zauważa, że największe wyzwania stoją przed przedsiębiorstwami, które dotąd opierały swoją przewagę konkurencyjną głównie na niskich kosztach pracy. - W perspektywie sektorowej budownictwo mieszkaniowe wciąż pozostaje pod presją, jednak istnieje szansa na poprawę związana ze spadkiem stóp procentowych oraz ewentualnym ożywieniem popytu, wspartego kredytami bankowymi. Strukturalnie problematyczna pozostaje część przemysłu ciężkiego, w tym hutnictwo, wydobycie oraz tradycyjne górnictwo i energetyka oparta na paliwach kopalnych - podsumowuje ekspert.

fot. freepik.com
oprac. /kp/