• +48 533 367 799

Firmy kładą nacisk na stabilność zatrudnienia

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Firmy kładą nacisk na stabilność zatrudnienia

Pracodawcy wskazują, że główną przeszkodą w rekrutacji są zbyt wygórowane oczekiwania finansowe ze strony aplikantów.

Organizacje zaczynają bardziej ostrożnie planować zatrudnienie. Z najnowszego badania „Barometr Rynku Pracy 2026” opracowanego przez Gi Group Holding wynika, że w nadchodzących trzech miesiącach wzrost liczby etatów planuje 13,7% firm, co stanowi spadek o 3 punkty procentowe w porównaniu do roku ubiegłego. Z kolei 9,8% przedsiębiorstw przewiduje zmniejszenie zatrudnienia, co oznacza najwyższy poziom od 2017 roku. Jednakże, najczęściej deklarowanym działaniem nadal pozostaje utrzymanie aktualnego stanu zatrudnienia, co potwierdza ponad 72% firm.

Wyniki pokazują, że przedsiębiorcy skupiają się przede wszystkim na stabilności i efektywności operacyjnej. – Firmy podejmują decyzje kadrowe z jeszcze większą starannością, zwracając uwagę na rentowność operacyjną, zmniejszenie kosztów oraz zapewnienie ciągłości działalności. Rzadziej myślą o powiększaniu zespołów, a bardziej skłaniają się ku ewentualnym redukcjom lub wstrzymywaniu rekrutacji. W praktyce oznacza to koncentrację na kluczowych rolach, zmiany w organizacji pracy oraz częstsze wewnętrzne transfery – wyjaśnia Marcos Segador Arrebola, dyrektor zarządzający Gi Group Holding.

Największą tendencję do zwiększania zatrudnienia wykazują przedsiębiorstwa działające w branży handlowej i usługowej, gdzie takie zamiary zgłasza 19% i 15% firm. W sektorze produkcyjnym stanowi to 11% respondentów, a 78% organizacji skupia się głównie na utrzymaniu obecnego stanu zatrudnienia. W sektorze publicznym plany zwiększania kadry należą do rzadkości (7%), a niektóre instytucje rozważają nawet redukcję etatów (13%). Co więcej, największą gotowość do zatrudniania wykazują firmy średniej (14%) i dużej wielkości (16%), choć w obu tych przypadkach widać spadek optymizmu w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy to odpowiednio 20% i 19% wskazywało na takie plany. Mniejsze przedsiębiorstwa z kolei bardziej koncentrują się na utrzymaniu zatrudnienia i są bardzo ostrożne w kwestii nowych naborów.

Raport także wskazuje na zmiany w strukturze rekrutacji. Firmy najczęściej poszukują pracowników średniego szczebla (57,8%), a dopiero w dalszej kolejności pracowników na niższych szczeblach (44,8%). Wzrosło również zainteresowanie pozyskiwaniem menedżerów (16%). – To może świadczyć o wpływie automatyzacji na operacje oraz o rosnącej wadze specjalistycznych i koordynacyjnych umiejętności. Zauważalny jest także wysoki wzrost zapotrzebowania na osoby na wyższych stanowiskach. Ten trend w kierunku ról o większym wpływie na strategię, rozwój firm i ich wyniki pokazuje, że organizacje coraz bardziej dostrzegają znaczenie funkcji zarządczych jako kluczowego czynnika efektywności – tłumaczy Paweł Prociak, dyrektor zarządzający Wyser Executive Search.

Jednocześnie wiele firm nadal boryka się z problemami w pozyskiwaniu pracowników. 45,7% organizacji przyznaje, że w ostatnich miesiącach napotkało trudności w znalezieniu odpowiednich kandydatów przynajmniej na jedno miejsce. Najczęściej odnosi się to do wysoko wykwalifikowanej kadry kierowniczej (14,3%), ale problemy występują również w przypadku pracowników średniego oraz niższego szczebla. Wyjątkowo duże trudności mają głównie średniej wielkości firmy działające w sektorze handlowym.

Pracodawcy wskazują jako główną przeszkodę w rekrutacji zbyt wysokie pretensje finansowe ze strony aplikantów – na tę kwestię zwróciło uwagę ponad 50% badanych. Istotnym problemem pozostaje także niedopasowanie umiejętności kandydatów do rzeczywistych potrzeb firm (44,6%), wycofywanie się aplikantów w trakcie procesów rekrutacyjnych (35,2%) oraz zbyt niska liczba zgłoszeń (33,5%). – Analizy rynku pokazują, że trudności związane z presją płacową, brakiem dopasowania umiejętności oraz wycofywaniem się z rekrutacji zdecydowanie się nasiliły w ciągu ostatniego roku. To sprawia, że proces pozyskiwania pracowników staje się bardziej skomplikowany i mniej przewidywalny niż rok temu – zauważa Grzegorz Gojny, dyrektor operacyjny Gi Group.

– Rekrutacje coraz częściej stają się kluczowym narzędziem do precyzyjnego uzupełniania kompetencji w zespołach. W obliczu zmian technologicznych, nacisków na koszty oraz niepewności w otoczeniu rynkowym rośnie znaczenie strategii budowania zespołów oraz inwestowania w rozwój pracowników. Te obszary stają się kluczowym czynnikiem konkurencyjności firm – podsumowuje ekspert.

fot.
oprac. /kp/