• +48 533 367 799

Mniej nowych przepisów, ale firmy nadal muszą śledzić liczne zmiany w prawie

Projekt: Prawo i podatki
Mniej nowych przepisów, ale firmy nadal muszą śledzić liczne zmiany w prawie

W 2025 roku wprowadzono 405 nowych regulacji związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, a 772 przepisy zostały zmienione. Zaledwie 47 regulacji straciło moc.

W 2025 roku w Polsce przyjęto 12,4 tysiąca stron nowych regulacji. To o 12% mniej niż w roku 2024, co stanowi najniższy wynik w ciągu ostatnich 19 lat. Jak pokazuje 12. edycja raportu „Barometr prawa”, opracowanego przez Grant Thornton we współpracy z UN Global Compact Network Poland, spowolnienie w zakresie legislacji nie sugeruje, że system prawny nie boryka się z problemami. Eksperci wskazują na zbyt krótki czas na wprowadzenie zmian oraz niedostatecznie przeprowadzane konsultacje publiczne.

W ostatnich latach zauważalna jest istotna redukcja liczby zmian w regulacjach. W rekordowym roku 2016 przyjęto ponad 35 tysięcy stron przepisów, natomiast w 2023 roku było to 23,3 tysiąca. Eksperci podkreślają jednak, że mimo zmniejszenia liczby aktów prawnych, wciąż pozostają one na wysokim poziomie w porównaniu do wielu innych krajów. – Z danych tegorocznego „Barometru prawa”, który tworzymy od 12 lat, wynika, że w 2025 roku produkcja przepisów uległa wyraźnemu spowolnieniu. W tym roku przyjęto jedynie jedną trzecią przepisów, które powstały w roku 2023. Choć mamy do czynienia z nadprodukcją regulacji, jej tempo znacząco spadło – komentuje Grzegorz Szysz, partner w Grant Thornton.

Obniżenie liczby tworzonych regulacji nie przekłada się jednak na stabilność w otoczeniu prawnym dla przedsiębiorstw. W 2025 roku weszło w życie 405 nowych regulacji dotyczących działalności gospodarczej, a 772 zostały zaktualizowane. W tym samym czasie tylko 47 przepisów utraciło swoją moc. To oznacza, że system prawa gospodarczego pozostaje dynamiczny, co stwarza trudności dla przedsiębiorców w śledzeniu zmian i adaptacji do nowych wymagań.

Autorzy raportu doceniają ostatnie inicjatywy deregulacyjne wprowadzone zarówno przez rząd, jak i przez zespół Rafała Brzoski „SprawdzaMY”. Według ich obserwacji w ostatnim roku znacznie wzrosła liczba działań mających na celu redukcję barier administracyjnych oraz uproszczenie przepisów dotyczących prowadzenia działalności. Analitycy oceniają, że to oznacza wyraźny shift w kierunku bardziej przyjaznych dla biznesu regulacji. – Używając języka z piłki nożnej, można stwierdzić, że styl legislacyjny rządu w minionym roku uległ poprawie i stał się bardziej ofensywny. To wyraźny zwrot w stronę deregulacji oraz ograniczenia elementów przeszkadzających w prowadzeniu biznesu. Takich przepisów jest znacznie więcej niż przed rokiem – zauważa Grzegorz Szysz.

Pomimo pozytywnych zmian w liczbie nowych regulacji, eksperci zwracają uwagę na utrzymujące się wyzwania związane z procesem legislacyjnym. Jednym z głównych problemów jest szybkie tempo prac nad ustawami. W 2025 roku średni czas procedowania ustawy w parlamencie wynosił 98 dni, podczas gdy w 2000 roku średni czas od złożenia projektu do podpisania przez prezydenta wynosił 201 dni, a dziesięć lat później około 170 dni. Od roku 2016 okres ten mieści się w przedziale od 68 do 106 dni.

Najwięcej zastrzeżeń budzi krótki czas vacatio legis, który oznacza okres między ogłoszeniem ustawy a jej wejściem w życie. W Polsce często jest on znacznie krótszy niż w wielu krajach europejskich, co ogranicza możliwości przygotowywania się przedsiębiorców do nowych regulacji. – Wskazujemy również na problemy z przeprowadzaniem konsultacji publicznych, które są często prowadzone niewłaściwie lub wcale nie są dokumentowane. Wyrażamy także obawy co do języka przyjmowanych przepisów, który jest trudny do zrozumienia dla przedsiębiorców oraz obywateli, którzy muszą się z nim zaznajomić – mówi Grzegorz Szysz. Z danych zawartych w raporcie wynika, że w przypadku 29% projektów ustaw brak jest udokumentowanych konsultacji, a w 46% przypadków legislator nie odniósł się do zgłoszonych uwag. Mimo że obowiązek przeprowadzania konsultacji wynika z regulaminu Rady Ministrów, nieprzestrzeganie go nie wiąże się z poważnymi konsekwencjami w praktyce.

Jednocześnie w międzynarodowych analizach Polska uzyskuje coraz lepsze oceny pod względem jakości legislatywy. W rankingach Banku Światowego około 76% regulacji przyjmowanych przez polski parlament oceniono jako wysokiej jakości, co oznacza, że w tej kategorii Polska wypada lepiej niż większość krajów na świecie.

Autorzy analizy podkreślają, że jakość regulacji ma kluczowe znaczenie nie tylko dla codziennej działalności firm, ale także dla długofalowego wzrostu gospodarczego. Stabilne, przejrzyste i przewidywalne prawo sprzyja inwestycjom, buduje zaufanie do instytucji publicznych oraz wspiera osiąganie celów rozwoju. Ograniczanie nadmiaru przepisów oraz poprawa jakości procesu legislacyjnego są zatem fundamentalnymi elementami wzmocnienia konkurencyjności polskiej gospodarki i zwiększania jej atrakcyjności dla inwestorów.

fot.
oprac. /kp/