Największe poczucie bezpieczeństwa odczuwają osoby zatrudnione w przemyśle oraz sektorze surowcowym, gdzie 35% pracowników nie ma zastrzeżeń co do swojego zatrudnienia.
Obawy związane z niestabilnością gospodarczą, lęk przed tym, że praca może być zastąpiona przez sztuczną inteligencję oraz możliwe zmiany organizacyjne w firmach – to wiodące czynniki wywołujące stres zawodowy wśród osób zatrudnionych. Tylko co czwarty Polak nie wyraża żadnych niepokojów dotyczących swojej kariery zawodowej.
Za najważniejsze źródło niepewności respondenci badania ManpowerGroup wskazują sytuację gospodarczą, która wzbudza obawy u 33% ankietowanych. Na dalszych miejscach znajdują się lęk przed technologicznym zastąpieniem pracownika oraz obawy związane z restrukturyzacją, które dotyczą 20% uczestników badania. Inne przyczyny niepokoju to m.in. zwolnienia grupowe (19%) oraz obawy o zatrudnienie cudzoziemców (16%). Niektórzy pracownicy podkreślają także lęk przed koniecznością nadążania za szybko zmieniającymi się wymaganiami w zakresie kompetencji, szczególnie w kontekście automatyzacji i sztucznej inteligencji (13%). Rzadziej zaznaczane są obawy związane z outsourcingiem (10%) oraz potencjalnym przymusem powrotu do pracy w biurze, co mogłoby wymusić zmianę miejsca pracy (6%). Mimo to, 28% uczestników badania zadeklarowało brak jakichkolwiek obaw związanych z zatrudnieniem.
Jak podkreśla Katarzyna Pączkowska, dyrektor ds. rekrutacji w Manpower, atmosfera panująca na rynku pracy coraz bardziej wpływa na decyzje kandydatów. W jej opinii, dla wielu pracowników najważniejsze staje się aktualnie poczucie stabilności zatrudnienia, które zaczyna być równie istotne jak wysokość wynagrodzenia czy możliwości kariery. „W trakcie procesów rekrutacyjnych na pierwszy plan wysuwają się pytania dotyczące kondycji przedsiębiorstwa, planów restrukturyzacyjnych czy też wdrożenia technologii AI i automatyzacji. Żyjemy w czasach skumulowanej niepewności i szybkich zmian. Nie mamy do czynienia z jedynie krótkoterminowym kryzysem, lecz z długotrwałą niestabilnością spowodowaną pandemią, inflacją, nowymi technologiami, masowymi zwolnieniami i napięciami geopolitycznymi. Pracownicy stają w obliczu nieustannych zmian, co naturalnie wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa zawodowego” – wyjaśnia.
Ekspertka zauważa również, że rozwój technologii i automatyzacji nie prowadzi zwykle do całkowitego wyeliminowania miejsc pracy, lecz głównie do eliminacji powtarzalnych zadań. To powoduje wzrost znaczenia ciągłego doskonalenia umiejętności oraz rozwoju kompetencji cyfrowych. „Z perspektywy rekrutacyjnej obserwujemy głównie przemiany w rolach, pojawiające się stanowiska, które łączą różne obszary. Znikają prostsze, rutynowe zadania, ale równocześnie zwiększa się zapotrzebowanie na nowe umiejętności, pracy z danymi czy zarządzania zmianą” – dodaje Katarzyna Pączkowska. „Firmy, które aktywnie prowadzą reskilling, pomagają zredukować obawy i rotację pracowników.”
Największe poczucie bezpieczeństwa odczuwają pracownicy w przemyśle oraz sektorze surowcowym, gdzie 35% osób nie zgłasza lęków związanych z zatrudnieniem. W ochronie zdrowia i sektorze life science wskaźnik ten wynosi 33%, natomiast w transporcie, logistyce i branży motoryzacyjnej – 30%. Najwyższy poziom niepokoju odnotowano w usługach komunikacyjnych, gdzie nikt nie zadeklarował braku obaw, oraz w sektorze finansowym i nieruchomościach (16% bez obaw).
Różnice są także widoczne wśród płci. 32% mężczyzn nie boi się o swoją pracę, w porównaniu do 24% kobiet. Mężczyźni częściej wskazują niestabilność gospodarczą jako kluczowy źródło niepokoju, podczas gdy kobiety bardziej obawiają się zastąpienia przez sztuczną inteligencję, restrukturyzacji i potencjalnego przymusu powrotu do tradycyjnej pracy.
Analiza wyników według pokoleń pokazuje, że najwięcej spokojnych pracowników to osoby najstarsze. Spośród pokolenia Baby Boomers 52% nie odczuwa żadnych lęków zawodowych. W grupie Millenialsów odsetek ten wynosi 25%, natomiast w pokoleniu X – 27%, a wśród przedstawicieli pokolenia Z – 30%. W przypadku pracowników pokolenia X głównym źródłem stresu, pozostaje niestabilna sytuacja gospodarcza (39%), a najmniej obawy dotyczą ona najmłodszych (20%). Lęki związane z zastąpieniem przez sztuczną inteligencję najczęściej wyrażane są przez młodsze pokolenia (27%), natomiast wśród najstarszych jest to relatywnie rzadkie (5%). „Pokolenie Z wchodzi na rynek pracy w czasach wysokiej turbulencji i nie miało możliwości doświadczyć długotrwałej stabilizacji zawodowej. Ich oczekiwania są wysokie, a braki doświadczenia potęgują stres i niepewność. Doświadczeni pracownicy mają większe poczucie pewności siebie oraz umiejętność przystosowywania się do zmian. Starsze pokolenia wiedzą, że ich umiejętności są transferowalne, a rynek pracy przechodził już wcześniej przez cykle wzrostu i spowolnienia” – zauważa Katarzyna Pączkowska.
Na poczucie bezpieczeństwa wpływa także sposób wykonywania pracy. Najmniej optymistyczni są pracownicy zatrudnieni wyłącznie zdalnie, gdzie tylko 20% z nich nie boi się o swoje zatrudnienie. Wśród pracowników hybrydowych ten odsetek wynosi 29%, a stacjonarnych – 33%. Różnice dotyczą również rodzajów obaw. Najczęściej pracownicy stacjonarni (41%) martwią się niestabilnością gospodarczą, rzadziej pracownicy hybrydowi (34%), a najmniej zdalni (29%). Z kolei lęk przed zastąpieniem przez technologię jest najczęściej zgłaszany przez osoby pracujące na home office (40%). Z perspektywy ekspertki, praca zdalna może potęgować poczucie wymienialności, ponieważ relacje z zespołem oraz organizacją są w tym modelu słabsze, a efekty pracy często oceniane są tylko na podstawie realizacji określonych zadań.
fot.
oprac. /kp/

