• +48 533 367 799

Niska dzietność i migracja młodzieży wpływają na rozwój miast

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Niska dzietność i migracja młodzieży wpływają na rozwój miast

Obecnie żadne z 1020 polskich miast nie osiąga wskaźnika dzietności, który byłby wystarczający do zapewnienia zastępowalności pokoleń.

Kwestie demograficzne w miastach stanowią jedno z kluczowych wyzwań dla lokalnych władz. Raport Związku Miast Polskich pokazuje, że żadne z 1020 miast w Polsce nie osiąga pożądanego poziomu dzietności wynoszącego 2,1 dziecka na kobietę, potrzebnego do zrównoważenia populacji. W niektórych regionach wskaźnik ten jest tak niski, że istnieje realne ryzyko, iż w ciągu dwóch pokoleń ich populacja znacznie się zmniejszy.

Dane przedstawione na konferencji pod nazwą „Perspektywy rozwoju samorządów – Wskaźnik Aktywności Rozwojowej Samorządów WARS” ujawniają, iż w pierwszej części 2025 roku w 72 miastach urodziło się mniej niż dziesięcioro dzieci, a w niektórych z nich nie zarejestrowano żadnych narodzin. Prognozy wskazują, że do 2035 roku w 25 miastach liczba nowonarodzonych może być zbyt mała, by powstał tam choćby jeden oddział szkolny. „70 z 1020 miast nie dysponuje wskaźnikiem dzietności umożliwiającym ich dalszy rozwój za dwa pokolenia. Żadne z polskich miast nie przybliża się nawet do poziomu zastępowalności pokoleń. Istnieje znaczna grupa ośrodków, w których liczba ludności może zmniejszyć się o jedną czwartą” – podkreśla Janusz Szewczuk, doradca strategiczny Związku Miast Polskich.

Ważnym elementem potęgującym problemy demograficzne jest również migracja młodych ludzi. „Wyjeżdżają młodzi z miejscowości, gdzie nie widzą przyszłości zawodowej ani osobistej. Odsuwają się ci, którzy są bardziej aktywni, które myślą z rozwagą o swojej przyszłości. Utrata młodych ludzi stwarza nie tylko problemy demograficzne, ale wpływa również na funkcjonowanie całej społeczności lokalnej” – zauważa ekspert.

Decyzje dotyczące pozostania w danym mieście są także uzależnione od dostępności lokali mieszkalnych. W 2025 roku, w 516 miastach nie oddano do użytku ani jednego mieszkania wielorodzinnego, a w 620 nie wydano pozwolenia na nowe budowy. Ograniczone możliwości mieszkalne obniżają atrakcyjność wielu miejsc dla młodych ludzi i utrudniają pozyskiwanie nowych pracowników.

Kolejnym problemem jest starzejące się społeczeństwo. W 2025 roku w jednej trzeciej polskich miast populacja osób powyżej 50 roku życia stanowiła ponad 33% osób pracujących. Wskazuje to na trend starzenia się, który dotyczy nie tylko całej populacji, ale także rynku pracy. „Suma trzech czynników – niska dzietność, migracja z mniej atrakcyjnych obszarów do bardziej rozwiniętych oraz starzenie się – to podstawowe elementy, które będą kształtować demografię w przyszłych pokoleniach” – ocenia Janusz Szewczuk. Sytuacja różni się w zależności od lokalizacji. Największe trudności dostrzega się w mniejszych miastach oraz gminach oddalonych od głównych szlaków komunikacyjnych. Z drugiej strony, ośrodki blisko dużych metropolii lub ważnych węzłów transportowych często radzą sobie lepiej i wciąż przyciągają nowych mieszkańców.

Badania dotyczące przyszłości rozwoju samorządów pokazują, że aspekty demograficzne i zatrudnienia są jednymi z istotniejszych wyzwań dla jednostek samorządowych – 28% samorządów identyfikuje je jako kluczowe w nadchodzących latach. Równocześnie, największym bieżącym problemem pozostają finanse lokalne, co podkreśliło 54% ankietowanych. Zmiany demograficzne mają bezpośredni wpływ na stan finansów samorządów. „Spadek liczby dzieci wpływa na istotny czynnik kształtujący transfery finansowe, jakim jest zapotrzebowanie na usługi. To sprawia, że istniejący system stanie w obliczu wyzwań związanych z zmieniającą się sytuacją demograficzną oraz społeczno-ekonomiczną. Nie wiemy, jak szybko to się wydarzy, ale zmiany w finansowaniu budżetów samorządowych będą konieczne” – prognozuje Janusz Szewczuk.

Zmniejszająca się liczba mieszkańców wpływa również na sposób, w jaki planuje się rozwój miast i gmin. W wielu miejscach konieczne będzie dostosowanie infrastruktury i usług publicznych do zmieniających się warunków demograficznych oraz większa współpraca między sąsiednimi samorządami. Coraz większa część budżetów lokalnych przeznaczona jest na usługi społeczne, a znaczenie inwestycji w infrastrukturę maleje.

W „Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku” rząd planuje wzmocnienie wielośrodkowej struktury osadniczej kraju. Średnie miasta regionalne i subregionalne mają kluczowe znaczenie w zapewnieniu dostępu do usług publicznych w swoich regionach. Dokument określa 78 funkcjonalnych miejskich ośrodków, które — od metropolii po mniejsze miasta subregionalne — mają otrzymać szczególne wsparcie w rozwoju.

Janusz Szewczuk zwraca uwagę, że zachowanie potencjału wielu z tych miast wymagać będzie aktywnej polityki ze strony państwa oraz wsparcia regionalnych władz. „Będzie konieczna intensywna polityka państwa, nawet w kontekście listy miast wymienionych w średniookresowej strategii rozwoju kraju, które mają być głównymi ośrodkami struktury osiedleńczej. To miasta subregionalne, odpowiedzialne za dostarczanie usług dla otoczenia. Wiele z nich boryka się z utrzymaniem swojego potencjału, a co dopiero mniejsze ośrodki” – podsumowuje ekspert.

fot. freepik.com
oprac. /kp/