40% kobiet w Polsce uważa, że ich płace są niesprawiedliwe, natomiast wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 25%.
Mimo poprawy sytuacji zawodowej kobiet w Polsce, nadal stają one przed wieloma przeszkodami. Wciąż rzadziej zajmują kierownicze stanowiska i częściej odczuwają brak sprawiedliwości w wynagrodzeniu. Problem ten zaczyna się już na etapie rekrutacji, kiedy to, pomimo podobnych umiejętności i doświadczenia, często wyrażają niższe oczekiwania finansowe niż ich męscy koledzy.
Joanna Lipińska, specjalistka ds. pozyskiwania talentów w ADP Polska, zwraca uwagę na różnice w podejściu do składania aplikacji przez kandydatów. Pracując przez lata w branży IT, w której dominują mężczyźni, obserwowała, że kobiety, mimo świetnego przygotowania, często borykają się z brakiem pewności siebie, co skutkuje zaniżaniem swoich oczekiwań płacowych. „Kandydatki w IT miały najwyższe kompetencje, ale negatywnie oceniały swoją wartość rynkową. Te same tendencje można zauważyć u kobiet z branż uznawanych za bardziej kobiece, choć w znacznie mniejszym stopniu” – zauważa.
Według ekspertki jednym z czynników przyczyniających się do tej sytuacji może być kultura organizacyjna. W sektorze IT często funkcjonują nieformalne grupy, w których dominują cechy męskie, a niekiedy silna i bezpośrednia komunikacja. Taka atmosfera, w połączeniu z niską reprezentacją kobiet, może prowadzić do poczucia wykluczenia ich głosów. Kobiety w tym środowisku relacjonowały, że ich pomysły były pomijane, a opinie nieaktualizowane na zebraniach. Takie doświadczenia mogą wpływać na ich samoocenę i pewność siebie w miejscu pracy.
Różnice w podejściu do zatrudnienia mogą również wynikać z systemu wartości w firmach. „Każda organizacja posiada określone zasady, nawet te nieuświadomione. Te wartości wspierają pewne praktyki, które decydują o awansach i stylu komunikacji w miejscu pracy. Niektórzy ludzie mogą mieć trudności z odnalezieniem się w takiej atmosferze, co prowadzi do poczucia niedocenienia oraz stresu, zwłaszcza przed rozpoczęciem tygodnia pracy” – tłumaczy Lipińska.
Na przestrzeni lat wprowadzono zmiany prawne mające na celu walkę z dyskryminacją w zatrudnieniu. Nowelizacja Kodeksu pracy z 2004 roku zdefiniowała dyskryminację bezpośrednią i pośrednią, a kolejne zmiany w 2019 roku rozszerzyły ochronę pracowników, uznając za dyskryminację każde nieuzasadnione gorsze traktowanie. Mimo to badania pokazują, że różnice w postrzeganiu równości w pracy wciąż występują w zależności od płci. Raport „Kobiety na rynku pracy 2024” opracowany przez Hays Poland ujawnia, że 56% kobiet twierdzi, że nie wszyscy mają równe szanse na wyższe stanowiska, podczas gdy wśród mężczyzn taką opinię wyraziło tylko 21%. W nadchodzącej edycji badania w 2025 roku zauważono jednak poprawę. Odsetek kobiet, które wierzą w nierówność szans, spadł do 37%, a jednocześnie wzrosła liczba mężczyzn zauważających wpływ płci na możliwości awansu do 30%. Wyniki badania „People at Work” z 2025 roku przeprowadzonego przez ADP Research również wskazują na nierówności: 40% kobiet uważa, że ich wynagrodzenie jest niesprawiedliwe, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 25%, co stanowi jedną z najwyższych różnic w 34 analizowanych krajach.
Joanna Lipińska zwraca uwagę, że różnice zachowań w poszukiwaniu pracy można zauważyć już na etapie aplikacji. Kobiety często dokładniej analizują oferty, a jeśli nie spełniają wszystkich wymagań, rzadziej składają aplikacje. Mężczyźni zaś są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka, aplikując nawet jeśli nie odpowiadają w pełni profilowi kandydata. „Ten rodzaj postawy może przekładać się na późniejsze funkcjonowanie w pracy. Jednak w młodszym pokoleniu widać zmianę – osoby wchodzące na rynek pracy, niezależnie od płci, coraz rzadziej krytycznie oceniają swoje umiejętności i częściej widzą możliwość uzupełnienia braków przez zdobywanie doświadczenia” – dodaje ekspertka.
Według specjalistów, na pewność siebie w pracy może wpływać także wychowanie i edukacja. Dziewczynki przez długi czas były zachęcane do postaw uznawanych za grzeczne i ostrożne, podczas gdy chłopcom promowano przebojowość i pewność siebie. Chociaż te wzorce się zmieniają, ich wpływ na postawy dorosłych wciąż jest widoczny.
Na grupach społecznościowych skupiających kobiety poszukujące pracy, wiele z nich zastanawia się nad tym, czy warto ponownie aplikować do firmy, która wcześniej odrzuciła ich zgłoszenie, czy też kontakt z rekruterem po wysłaniu CV nie zostanie negatywnie odebrany. Joanna Lipińska twierdzi, że takie wątpliwości nie powinny ich powstrzymywać przed działaniem. „Z takich myśli przebija strach przed oceną i obawa przed zabraniem czasu rekruterowi. Uważam, że zawsze warto spróbować. Moja sytuacja zawodowa ewoluuje, zdobywam doświadczenie, a oczekiwania firm mogą się zmieniać. Nawiązanie kontaktu z rekruterem świadczy o proaktywnej postawie i chęci, by wyróżnić się” – podsumowuje ekspertka.
fot.
oprac. /kp/

