56% kobiet oraz 60% mężczyzn odczuwa symptomy psychicznego przeciążenia. Największe ryzyko dotyczy osób w wieku 20–29 lat oraz tych powyżej 65. roku życia.
Ponad połowa zatrudnionych zmaga się z symptomami wyczerpania psychicznego. Z danych zawartych w raporcie „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025”, opracowanym przez Medicover, wynika, że 56% kobiet i 60% mężczyzn doświadcza tego problemu. Zjawisko to narasta w miarę przyspieszania życia, rosnącej presji w pracy oraz zachodzących zmian na rynku pracy. Badacze podkreślają, że ryzyko przewlekłego stresu zależy zarówno od wieku pracownika, jak i charakteru wykonywanej pracy.
Dystres, w przeciwieństwie do eustresu, który działa jako czynnik motywujący i może pozytywnie wpływać na wydajność, ma zniszczycielski wpływ na organizm. Definiując to zjawisko, Goldberg opisuje je jako stan, w którym osoba doświadcza uciążliwych emocji, takich jak lęk, smutek, zmęczenie czy drażliwość, powstających w wyniku codziennych zawirowań życiowych. Prof. Ewa Mojs z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu zwraca uwagę, że stres socjalny stał się jednym z głównych czynników prowadzących do problemów psychicznych. – W dzisiejszym społeczeństwie stres socjalny przyczynia się do wielu dolegliwości, a współczesna medycyna dostrzega źródła tych problemów w przewlekłym obciążeniu organizmu. W sytuacji długotrwałego stresu mogą wystąpić zmiany psychopatologiczne, prowadzące do takich zaburzeń jak lęk czy depresja. Związek ten jest dobrze udokumentowany naukowo – dodaje.
Skutki psychicznego obciążenia są zauważalne nie tylko w zakresie zdrowia psychicznego, ale również fizycznego. Pracownicy często zgłaszają się do lekarzy z objawami somatycznymi, takimi jak bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, bezsenność czy chroniczne zmęczenie. Często w trakcie diagnozowania okazuje się, że przyczyny tych problemów tkwią w zaburzeniach psychicznych.
W roku 2024, liczba absencji chorobowych wzrosła o 1,6 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego roku, a najszybciej zwiększały się nieobecności spowodowane zaburzeniami psychicznymi. W okresie od 2022 do 2024 najczęstszą podstawą zwolnień psychiatrycznych były zaburzenia lękowe (34,7%), a następnie reakcje na intensywny stres oraz zaburzenia adaptacyjne (21,4%) i epizody depresyjne (19,3%). Zauważalne jest także wydłużenie średniego okresu nieobecności z powodu problemów psychicznych – w 2022 roku wynosił on 17,4 dnia, a w 2024 roku wzrósł do 21,5 dnia. Dodatkowe koszty dla pracodawców generuje także zjawisko prezenteizmu, czyli obecność w pracy przy obniżonej wydajności, która w przypadku osób z depresją, lękiem czy wypaleniem może zmniejszyć się o połowę lub więcej.
Wśród kluczowych czynników generujących stres, pracownicy wymieniają zależność wyników swojej pracy od innych osób (79,2%), nadmiar obowiązków (76,4%), negatywne oddziaływanie pracy na życie prywatne (75,1%) oraz ograniczone możliwości rozwoju kariery (74,1%). Do stresu przyczynia się również potrzeba ciągłego doskonalenia umiejętności, zwłaszcza w kontekście nowych technologii. Co siódmy respondet przyznał, że doświadczył w pracy procederów patologicznych, takich jak mobbing, psychiczna agresja czy dyskryminacja.
Pomimo trudnych sytuacji, raport wskazuje na pozytywne zmiany. – Problematyka zdrowia psychicznego przestaje być tematem tabu w Polsce, a poziom stygmatyzacji maleje. W ciągu zaledwie dwóch lat, od 2022 do 2024 roku, liczba konsultacji psychiatrycznych zwiększyła się o 49%, a psychologicznych o 19%, co pokazuje, że coraz więcej pracowników uznaje znaczenie takich wizyt – podkreśla Beata Wojciechowska, ekspert ds. zdrowia i profilaktyki, kierująca zespołem pracującym nad raportem. Mimo to, z pomocy specjalistów częściej korzystają kobiety, które stanowią 62% pacjentów. Ekspertka zauważa, jak ważne jest namawianie mężczyzn do dbania o swoje zdrowie psychiczne, szczególnie w kontekście znacznie wyższej liczby samobójstw wśród mężczyzn w porównaniu do kobiet.
Rodzaj wykonywanej pracy także wpływa na poziom psychicznego przeciążenia. Symptomy dystresu zgłasza 58% pracowników umysłowych oraz 65% zatrudnionych w zawodach fizycznych. Widoczne są także różnice w zależności od trybu pracy. W przypadku pracy zmianowej, obejmującej nocne zmiany i zakłócenia rytmu dobowego, odsetek tych skarżących się na przeciążenie psychiczne wynosi 62%, podczas gdy wśród osób z elastycznym czasem pracy spada do 54%.
Najwyższe narażenie na dystres dotyczy dwóch grup znajdujących się na przeciwnych końcach kariery zawodowej. Wśród osób powyżej 65. roku życia, 64% boryka się z tym problemem, zaś 61% w grupie 20–29 lat, co związane jest z dużą presją na początku kariery, koniecznością wykazywania kompetencji oraz często niepewnymi warunkami zatrudnienia.
Eksperci podkreślają, że budowanie odporności psychicznej pracowników powinno stać się integralną częścią strategii biznesowej firm. W obliczu rosnącego stresu, ekonomicznej niestabilności oraz szybkiego postępu technologicznego i rozwoju sztucznej inteligencji, kompleksowe programy wellbeingowe oraz szeroki dostęp do wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego stają się absolutnie niezbędne. Dane jednoznacznie pokazują, że bez systemowego wsparcia problemy z przeciążeniem psychicznych wśród pracowników tylko się pogłębią.
fot. freepik.com
oprac. /kp/

