Nowy punkt nie tylko wspiera mieszkańców, ale też pomaga środowisku, pokazując, że lokalne inicjatywy mogą skutecznie ograniczać skalę wyrzucania żywności.
W Raciborzu oficjalnie zaczęła działać jadłodzielnia. Punkt zlokalizowano przy Dziennym Domu Pomocy Społecznej na pl. Wolności. To otwarta dla wszystkich przestrzeń, w której można zostawić produkty nadające się jeszcze do jedzenia albo skorzystać z żywności przekazanej przez innych. Celem przedsięwzięcia jest zmniejszenie ilości marnowanego jedzenia, a także budowanie postaw opartych na wzajemnej pomocy i odpowiedzialności za otoczenie.
Do jadłodzielni można przynosić artykuły spożywcze, których nie uda się zużyć w domu, choć nadal pozostają dobre do spożycia. W ten sposób jedzenie nie trafia do śmieci, lecz może zostać wykorzystane przez kolejne osoby. Władze miasta zachęcają raciborzan do korzystania z tego miejsca i do wspólnego ograniczania strat żywności. Podobne rozwiązania działają już w kilku miastach regionu, między innymi w Rybniku, Wodzisławiu Śląskim, Radlinie, Godowie, Jastrzębiu-Zdroju oraz Żorach.
Uruchomienie jadłodzielni wpisuje się w szerszy problem związany z wyrzucaniem żywności w Polsce. Z najnowszego raportu Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia” wynika, że 63% Polaków przyznaje się do sporadycznego wyrzucania jedzenia, co oznacza wzrost o 18 p.p. względem 2024 r. Najczęściej marnowane są pieczywo, owoce i warzywa, zwykle dlatego, że przekraczają termin przydatności do spożycia. Z drugiej strony 34% ankietowanych deklaruje, że nie wyrzuca żywności wcale, a dwie trzecie badanych zauważa, że w ich domach w ciągu ostatniego roku trafiało do kosza mniej jedzenia.
Najwięcej jedzenia marnuje się w okresie świątecznym. Badania pokazują, że od 23 do 30 grudnia Polacy wyrzucają łącznie około 61,7 tys. ton żywności. W tym czasie do marnotrawstwa przyznaje się 83% respondentów, a statystycznie na jedną osobę przypada około 1,6 kg wyrzuconych produktów. Najczęściej wyrzucane są owoce i warzywa, a główne powody to przygotowanie zbyt dużej ilości potraw, brak wykorzystania resztek oraz psucie się zapasów.
Wyrzucanie jedzenia to nie tylko problem portfela, ale też poważne obciążenie dla natury. Każdy zmarnowany produkt oznacza utratę wody, energii i innych zasobów potrzebnych do jego wytworzenia, a także emisję gazów cieplarnianych powstających podczas rozkładu odpadów na wysypiskach. Ograniczanie strat żywności pomaga więc zmniejszyć ślad węglowy i złagodzić negatywny wpływ na klimat.

fot. UM Racibórz
oprac. /kp/
























