Najczęściej po umowy o dzieło sięgały osoby w wieku 30–39 lat, a ponad połowa wykonawców skupiała się w trzech sektorach. Dane ZUS pokazują też, że takie kontrakty zwykle są bardzo krótkie.
W pierwszym półroczu 2026 r. do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych trafiło 609,3 tys. zgłoszonych umów o dzieło. Choć liczba samych kontraktów spadła o 1,2% rok do roku, wzrosła liczba osób, które je wykonywały — z 201,9 tys. do 203,7 tys.
Do ZUS wpłynęło także 519,6 tys. formularzy RUD. To o 4,2 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r., co oznacza wzrost o 0,81%. W praktyce przedsiębiorcy coraz częściej wybierają przy tym kanał internetowy: blisko 93% dokumentów, czyli ok. 483 tys., przekazano przez PUE/eZUS. Dla porównania, w 2021 r. elektronicznie trafiało niespełna 84% zgłoszeń.
Najczęściej kontrakt na kilka dni
Statystyki pokazują, że umowa o dzieło bardzo często ma krótki termin realizacji. W pierwszej połowie 2026 r. dokładnie jeden dzień trwało 27,88% wszystkich zgłoszonych umów, a ponad 61% nie przekraczało dziewięciu dni. Średni czas trwania wyniósł 39 dni.
Najwięcej formularzy RUD odnotowano w kwietniu — było ich 95,7 tys., a dotyczyły 112,5 tys. umów. Najsłabszym miesiącem był luty, kiedy do ZUS przekazano 75,3 tys. formularzy.
W pojedynczym formularzu można wskazać maksymalnie 10 umów zawartych z tym samym wykonawcą, jednak w praktyce najczęściej zgłaszano tylko jeden kontrakt. Takich dokumentów było 79,15% wszystkich formularzy. Z kolei formularze obejmujące pełny limit 10 umów stanowiły 5,16% całości, czyli o 20,1% mniej niż rok wcześniej.
Kto najczęściej pracował na dzieło
Najliczniejszą grupę wykonawców stanowiły osoby w wieku od 30 do 39 lat. Patrząc na branże, umowy o dzieło najczęściej pojawiały się w obszarach związanych z informacją i komunikacją, działalnością profesjonalną, naukową i techniczną oraz kulturą, rozrywką i rekreacją. Razem wykonawcy z tych trzech sektorów stanowili ponad połowę wszystkich osób pracujących na podstawie takich umów.
W rejestrze pojawiły się też umowy dotyczące cudzoziemców, którzy w pierwszym półroczu 2026 r. odpowiadali za 6,68% wykonawców. W tej grupie około trzy czwarte stanowili obywatele Ukrainy i Białorusi, ale w zgłoszeniach znalazły się również osoby z tak odległych krajów jak Jamajka, Botswana czy Kenia.
Największy udział w zgłaszaniu umów miało woj. mazowieckie — 26,77%. Na kolejnych miejscach znalazły się woj. śląskie z wynikiem 10,6% oraz małopolskie z udziałem 10,38%.
Co oznacza taka umowa dla wykonawcy
Umowa o dzieło dotyczy osiągnięcia konkretnego rezultatu, którym może być na przykład projekt graficzny, tekst, fotografia, opracowanie albo program komputerowy. Sama nazwa dokumentu nie przesądza jednak o jego charakterze — liczy się rzeczywisty przedmiot i sposób wykonania.
Od tego typu umowy zasadniczo nie są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne. Wykonawca nie zyskuje więc z jej tytułu ochrony emerytalnej, rentowej, chorobowej ani wypadkowej. Nie zwiększa też kapitału emerytalnego zapisywanego na koncie w ZUS, dlatego osoby utrzymujące się wyłącznie z takich kontraktów powinny sprawdzić, czy mają ubezpieczenie z innego tytułu.
Ważne jest również to, że sama umowa o dzieło nie daje prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Z tego powodu dla wielu wykonawców kluczowe pozostaje nie tylko samo zlecenie, ale także ich ogólna sytuacja ubezpieczeniowa.



















.png)













