Regulowane rzeki tracą zdolność magazynowania wody. Renaturyzacja staje się priorytetem

Regulowane rzeki tracą zdolność magazynowania wody. Renaturyzacja staje się priorytetem

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

Przez lata wiele cieków wodnych zostało odciętych od wód podziemnych i zamiast wspierać środowisko naturalne, zaczęło drenować otaczające je obszary.

Przez długi czas prostowanie koryt, osuszanie bagien i torfowisk, oddzielanie rzek od terenów zalewowych oraz wznoszenie zapór i stopni wodnych stopniowo przekształcały rzeki w zupełnie inne systemy niż te, które istniały naturalnie. Skutkiem tych ingerencji było osłabienie zdolności środowiska do zatrzymywania wody, a to z kolei przełożyło się na większe ryzyko zarówno susz, jak i powodzi. Dlatego coraz większą wagę przykłada się dziś do renaturyzacji rzek oraz rozwoju błękitno-zielonej infrastruktury, które mają pomagać w dostosowaniu się do zmian klimatu i coraz częstszych zjawisk ekstremalnych.

Jak podkreśla dr Kinga Krauze z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk, przez wiele dekad rzeki traktowano głównie jako przeszkodę dla rozwoju miast. – Nie umieliśmy sobie radzić z falami wezbrań i powodziami. Sporo z takiego patrzenia na przyrodę nadal w nas pozostało. Z czasem nauczyliśmy się regulować rzeki i w pewnym momencie niestety przekroczyliśmy granicę, po której uregulowane cieki, mocno wcięte w krajobraz, zaczęły go wysuszać. Rzeka, która nie ma kontaktu z wodami gruntowymi, nie jest przez nie zasilana i sama ich nie zasila, zamienia się po prostu w rów odwadniający – tłumaczy ekspertka.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ostatnich trzech dekadach największą skalę prac związanych z regulacją rzek i potoków górskich odnotowano w 2003 r., kiedy objęły one 858,5 km cieków. W następnych latach zakres takich inwestycji konsekwentnie się zmniejszał i w 2023 r. wyniósł 47,4 km. Równocześnie rośnie zainteresowanie działaniami renaturyzacyjnymi, których celem jest przywrócenie rzekom ich naturalnych funkcji.

Dr Kinga Krauze zwraca uwagę, że uregulowane cieki mają znacznie słabszą zdolność zatrzymywania wody i szybciej odprowadzają fale powodziowe, co zwiększa zagrożenie podtopieniami oraz powodziami. – Drugim skutkiem samej regulacji było też osuszanie mokradeł. W Europie zniknęło praktycznie 90% mokradeł, a w Polsce sytuacja również nie wygląda dobrze. Mokradła gromadzą wodę wtedy, gdy pojawia się opad, dzięki czemu nie trafia ona gwałtownie do rzek i nie spływa z nimi, wywołując podtopienia i powodzie, a jednocześnie potrafią oddawać wodę przez dłuższy czas w okresach suszy – zaznacza. Dodaje, że osuszanie tych terenów wiązało się przede wszystkim z potrzebami rolnictwa, a regulowanie rzek odcinało mokradła od terenów zalewowych, które w naturalnym cyklu dostarczały im wodę przy wysokich stanach. W efekcie zanikły naturalne układy buforujące wodę i stabilizujące obieg hydrologiczny.

Nasilenie tych problemów powodują również zmiany klimatyczne. Z raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu wynika, że każde dodatkowe pół stopnia globalnego ocieplenia podnosi częstotliwość i siłę fal upałów, gwałtownych opadów oraz – w wielu regionach – także susz. Tymczasem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podał, że średnia temperatura powietrza w Polsce w 2023 r. osiągnęła 10°C, czyli o 1,3°C więcej niż wynosi średnia z lat 1991–2020.

Zdaniem dr Kingi Krauze sytuacja wodna w Polsce jest bardzo nierówna przestrzennie. W części kraju opadów nie brakuje, ale inne obszary, zwłaszcza Polska centralna, coraz mocniej odczuwają deficyt wody. – Przyzwyczailiśmy się do tego, że wody jest pod dostatkiem, że wystarczy odkręcić kran i płynie. Zasoby wód gruntowych odtwarzają się w ciągu tygodni i miesięcy, zasoby głębiej położone potrzebują na to dziesiątek, czasem setek lat, a wody głębokie, artezyjskie, odbudowują się przez tysiące lat. Z takich zasobów korzysta Łódź, w której mieszkam. Pytanie brzmi, czy nadal można uznawać je za odnawialne? Jeśli je zużyjemy, a zabraknie wiosennych opadów lub pojawią się letnie ulewy nawalne, może się okazać, że nie uda się zgromadzić dość wody na bieżące potrzeby – mówi ekspertka PAN.

Jej zdaniem polskie miasta nie są jeszcze wystarczająco przygotowane na skutki coraz silniejszych zjawisk pogodowych. – Zdrowe ekosystemy wodne, ale też połączenie błękitnej i zielonej infrastruktury są niezbędne, by miasta lepiej radziły sobie z adaptacją do zmian klimatu. Ta świadomość rośnie i zaczynamy działać w tym kierunku. To jednak bardzo trudne, bo decyzje sprzed lat wpływają dziś na to, jakie mamy pole manewru. To ogromne wyzwanie dla planistów, urbanistów i osób zarządzających miastami, by myśleć w dłuższej perspektywie – wyjaśnia.

Szczególnie trudnym zadaniem pozostaje przywracanie naturalnego charakteru rzek na obszarach silnie zabudowanych, gdzie gęsta urbanizacja ogranicza możliwość odtworzenia terenów zalewowych. Specjaliści wskazują, że w wielu miejscach możliwe byłoby tworzenie polderów powyżej dużych miast, które przejmowałyby nadmiar wody podczas wezbrań i zmniejszały zagrożenie powodziowe.

Za symbol zmiany podejścia do miejskiej przestrzeni uchodzi Łódź, gdzie rzeka Lamus, ukryta przez ponad 100 lat w podziemnym kanale, wraca na powierzchnię w Parku im. Kilińskiego. Ta inwestycja pozwoli przywrócić ciekowi jego naturalną rolę, wzmocni bioróżnorodność i pomoże obniżyć temperaturę w otoczeniu. Czytaj więcej: Renaturyzacja rzek ogranicza skutki betonozy i miejskich wysp ciepła

fot. arch. red.
oprac. /kp/

Autor:KP

Zobacz również

Zobacz również

Wydarzenia w regionie

Wszystkie wydarzenia

Twój region zawsze pod ręką.

Aplikacja Śląsk.online — wiadomości, wydarzenia i ciekawe miejsca zawsze pod ręką.

Zainstaluj aplikację

W ramach projektu

Projekt: Ekologia

Wiadomości firm z projektu

Hałda Wrzosy I w Pszowie do uporządkowania. Rusza wieloletnia rekultywacja za 90,9 mln zł
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU · 29 paź 2026
Hałda Wrzosy I w Pszowie do uporządkowania. Rusza wieloletnia rekultywacja za 90,9 mln zł

W Pszowie przez najbliższe lata będą prowadzone prace, które mają ograniczyć zagrożenie związane ze zwałowiskiem „Wrzosy I” i przywrócić temu terenowi lepszy stan. To inwestycja o wartości 90 930 261 zł, ważna dla mieszkańców okolicy ze względu na bezpieczeństwo i przyszłość tego miejsca.

Wisła z wyróżnieniem za działania na rzecz jakości życia i lokalnej gospodarki
Miasto Wisła · 23 paź 2026
Wisła z wyróżnieniem za działania na rzecz jakości życia i lokalnej gospodarki

Działania na rzecz lokalnej gospodarki i poprawy warunków życia mieszkańców znalazły się wśród kryteriów wyróżnienia Lider Gospodarki Regionalnej 2026. W gronie tegorocznych laureatów znalazła się Wisła.

Most na Odrze odciąży Racibórz? Inwestycja za blisko 294 mln zł na finiszu
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU · 20 paź 2026
Most na Odrze odciąży Racibórz? Inwestycja za blisko 294 mln zł na finiszu

Przeprawa o długości 633,6 m miała być gotowa w styczniu 2027 r., ale według Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach kierowcy mogą skorzystać z niej już pod koniec tego roku.

Mural na „Patelnioku” przypomina o 90 latach wiślańskiej szkoły
Miasto Wisła · 19 paź 2026
Mural na „Patelnioku” przypomina o 90 latach wiślańskiej szkoły

Na ścianie Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich im. Władysława Reymonta w Wiśle pojawiła się duża kompozycja, która łączy jubileusz placówki z jej codzienną misją. To kolejny element miejskiej galerii murali, ale zarazem opowieść o młodzieży, nauce i lokalnej tożsamości.

Mural przy centrum przesiadkowym przypomina o przemysłowym dziedzictwie Rydułtów
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU · 16 paź 2026
Mural przy centrum przesiadkowym przypomina o przemysłowym dziedzictwie Rydułtów

Na budynku dawnej sztolni w Rydułtowach powstał mural inspirowany historią miasta. Praca Tomasza Śmietanki nawiązuje do górniczych tradycji, lokalnej architektury i charakterystycznych elementów miejskiego krajobrazu.

Domek Ogrodnika po remoncie: muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej wraca do Górek Wielkich
Powiat cieszyński · 7 paź 2026
Domek Ogrodnika po remoncie: muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej wraca do Górek Wielkich

W Górkach Wielkich zakończyła się ważna dla lokalnego dziedzictwa inwestycja. Odnowiony Domek Ogrodnika znów przyjmuje zwiedzających jako siedziba Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej.