Największe wyzwania koncentrowały się na rekrutacji operatorów wózków oraz maszyn, co podkreśliło aż 88% firm.
Duży odsetek przedsiębiorstw z sektora logistycznego zmaga się z problemami w zakresie przyciągania nowych pracowników. Najwięcej trudności stwarza obsada miejsc dla operatorów wózków widłowych i urządzeń, kierowców oraz spedytorów. Pracodawcy zauważają przede wszystkim rosnące koszty zatrudnienia, wygórowane wymagania płacowe kandydatów oraz deficyt niezbędnych umiejętności.
Z danych zawartych w raporcie "Dokąd zmierzasz logistyko? Edycja 2026", opracowanym przez ManpowerGroup, wynika, że 68% firm logistycznych napotkało w ciągu ostatnich pół roku trudności w zatrudnieniu nowych pracowników. Największym wyzwaniem była rekrutacja operatorów wózków oraz maszyn, na co zwróciło uwagę 88% ankietowanych. Problemy występują również w pozyskiwaniu kierowców (72%), spedytorów (51%), pracowników niewykwalifikowanych (48%), specjalistów ds. obsługi klienta (44%) oraz pracowników sektora IT (42%).
Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce, podkreśla, że wyniki badania ukazują dojrzałość sektora oraz jego nastawienie na dalszy rozwój. - Raport wskazuje, że takie technologie jak automatyzacja, analiza danych, sztuczna inteligencja oraz chmura stają się kluczowymi elementami strategii logistycznych. Jednocześnie ujawnia konkretne przeszkody w ich wdrażaniu, takie jak koszty, integracja systemów i brak zgodności kompetencyjnej. W tym kontekście niezwykle istotna staje się sytuacja na rynku pracy oraz rola kapitału ludzkiego. To właśnie umiejętności, elastyczność oraz gotowość do zmiany zespołów decydują o tym, czy zmiany technologiczne będą miały trwały wpływ na przewagę konkurencyjną - tłumaczy ekspert.
Najczęściej wymienianą przeszkodą w procesie rekrutacji są rosnące wydatki na zatrudnienie - 60% respondujących uważa to za istotny problem. Firmy zwracają też uwagę na wysokie wymagania finansowe aplikujących (53%) oraz braki zarówno w umiejętnościach miękkich (45%), jak i twardych (43%). Wśród wyzwań pojawia się również intensywna konkurencja o pracowników (43%) oraz trudności w pozyskiwaniu tych, którzy są gotowi pracować w systemie zmianowym (43%). Co trzeci przedsiębiorca zwraca także uwagę na niedobór dostępnych kandydatów na rynku.
W odpowiedzi na problemy z zatrudnieniem, firmy coraz częściej inwestują w rozwój aktualnych pracowników. Najpopularniejszym rozwiązaniem są kursy i podnoszenie kwalifikacji (44%), a coraz częściej praktykowany jest także reskilling, polegający na przygotowywaniu do nowych ról (39%). Przemiany cyfryzacji i automatyzacji są także intensyfikowane, aby ograniczyć potrzebę dodatkowych zasobów ludzkich (28%). Część organizacji nadal korzysta z rekrutacji na otwartym rynku (26%), zwiększa wynagrodzenia (25%) lub poszerza ofertę pozapłacowych benefitów (24%). W porównaniu do ubiegłego roku widać wyraźny wzrost zainteresowania pozyskiwaniem kompetencji z rynku, programami reskillingowymi oraz implementacją technologii usprawniających efektywność operacyjną. Coraz więcej firm decyduje się również na zatrudnianie pracowników zagranicznych. Jednocześnie coraz rzadziej niż rok temu przedsiębiorstwa stawiają na podwyżki pensji jako główne narzędzie do przyciągania pracowników.
Marta Szymańska, ekspert rynku pracy w Manpower, zwraca uwagę na to, że wiele organizacji rezygnuje ze strategii skoncentrowanej wyłącznie na rekrutacji nowych pracowników oraz kieruje się w stronę wewnętrznego rozwoju i automatyzacji procesów. - Inwestycje w nowoczesne technologie przestały być jedynie odpowiedzią na presję kosztową, a stały się przemyślaną akcją, która ogranicza wpływ niedoboru kadry. Równocześnie znaczący wzrost znaczenia reskillingu oraz automatyzacji w porównaniu do poprzednich lat pokazuje, że organizacje zaczynają postrzegać transformację kompetencji pracowników i procesów jako uzupełniające się strategie. Również dywersyfikacja źródeł pozyskiwania kompetencji staje się coraz bardziej istotna - wskazuje specjalistka.
Badanie ujawnia także, że problemy z dopasowaniem kompetencji dotyczą nie tylko nowych kandydatów, ale również aktualnie zatrudnionych. Firmy często wskazują na braki w umiejętnościach analitycznych (40%), kompetencjach miękkich (36%), technicznych (35%) oraz cyfrowych (31%). Eksperci zauważają, że umiejętności związane z analizą danych i technologią są teraz fundamentem efektywności w nowoczesnym logistyce, ponieważ coraz częściej pracownicy przechodzą od prostych zadań do nadzorowania systemów oraz współpracy z nowatorskimi rozwiązaniami technologicznymi.
Wlogistyce powszechnie są stosowane elastyczne formy zatrudnienia. Najwięcej firm korzysta z pracy w niepełnym wymiarze godzin (48%) i zatrudnienia tymczasowego (37%). Rzadziej stosowane są outsourcing (25%) oraz contracting (15%). Pracodawcy podkreślają, że elastyczne modele zatrudnienia ułatwiają dopasowanie zasobów ludzkich do zmieniających się potrzeb biznesowych oraz wspierają przyciąganie i utrzymywanie pracowników.
Agnieszka Zielińska, dyrektor Polskiego Forum HR, zaznacza, że Polska wciąż znajduje się na etapie rozwijania elastycznych modeli pracy w porównaniu do krajów zachodnioeuropejskich. - Przewiduje się, że w ciągu dekady z sektora transportu, spedycji i logistyki na skutek zmian demograficznych odejdzie około 150 tysięcy pracowników. Przygotowanie się na ten deficyt wymaga spojrzenia poza ramy logistyki procesów. Kluczowe będzie budowanie organizacyjnej kultury uwzględniającej oczekiwania pracowników, rosnącą potrzebę elastyczności oraz wykorzystanie technologii. Firmy powinny zainwestować w cyfrowe narzędzia oraz umiejętności liderów, które będą umożliwiały efektywne zarządzanie różnymi typami talentów – stałymi, tymczasowymi i kontraktowymi - podsumowuje ekspertka.
fot.
oprac. /kp/

