• +48 533 367 799

Polska doświadcza szybszego spadku liczby ludności niż oczekiwano

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Polska doświadcza szybszego spadku liczby ludności niż oczekiwano

Wskaźnik urodzeń zmniejszył się z 1,330 w 2021 roku do 1,099 w 2024 roku, osiągając najniższy poziom w historii współczesnych danych.

Liczba ludności Polski maleje w szybszym tempie, niż przewidywano. Na zakończenie zeszłego roku populacja wyniosła 37,3 miliona, a najmocniej tracą mieszkańców obszary miejskie.

Na koniec 2025 roku Polska liczyła 37,3 miliona mieszkańców. W porównaniu do roku ubiegłego populacja zmniejszyła się o 156 tysięcy, co stanowi spadek o 0,42%. Największe ubytki wystąpiły w miastach, gdzie liczba mieszkańców zmniejszyła się o 0,55% rok do roku, podczas gdy na wsi spadek wyniósł 0,22%. Jędrzej Lubasiński, starszy analityk w Zespole Analiz Procesów Społecznych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zauważa, że jedynie w województwie małopolskim odnotowano wzrost liczby ludności, wynoszący zaledwie 0,01%. – We wszystkich innych województwach zauważono spadek naturalny, co oznacza, że liczba zgonów przekraczała liczbę urodzeń – zauważa.

Według analizy eksperta z PIE, spadek liczby ludności w Polsce jest znaczniejszy niż w prognozach przedstawionych przez GUS w 2023 roku. Przewidywały one, że w 2025 roku populacja wyniesie około 37,412 miliona. – W ciągu trzech lat różnica wyniosła 80 tys. osób. Mimo iż jest to stosunkowo niewielka liczba w kontekście całej populacji, zauważamy rosnący trend w różnicach między rzeczywistością a prognozami – od 2023 do ostatnich danych wynosiła ona odpowiednio 15 tys., 43 tys. i 80 tys. – wyjaśnia.

Największe różnice między przewidywaniami a rzeczywistymi danymi dotyczą najmłodszej części społeczeństwa. W 2025 roku liczba dzieci i młodzieży do 14. roku życia wynosiła 5,5 miliona, co oznacza spadek o 140 tys. w porównaniu do wcześniejszych prognoz. W tym samym czasie liczba osób powyżej 65. roku życia okazała się wyższa od przewidywań o około 30 tys. Podobne różnice wystąpiły w grupie osób w wieku produkcyjnym, między 15. a 64. rokiem życia.

Lubasiński przypomina, że w dodatkowych symulacjach GUS przewiduje, że przy utrzymaniu obecnych trendów, liczba mieszkańców Polski mogłaby do 2060 roku spaść do 28,4 miliona. – W opracowaniu z 2025 roku przyjęto założenie, że poziom wskaźnika urodzeń pozostanie na poziomie z 2024 roku. W ten sposób populacja Polski do 2030 roku spadnie poniżej 37 milionów – podkreśla.

Ekspert zauważa, że trudności w prognozowaniu wynikają głównie z gwałtownego spadku liczby urodzeń. – Od 2021 do 2024 roku wskaźnik spadł z 1,330 do rekordowo niskiego poziomu 1,099. Więc dokładność prognoz z 2025 roku będzie zależna od zmiany wskaźnika dzietności. Niedoszacowania, chociaż w mniejszym stopniu, występują także w liczbie zgonów. Te dwa czynniki – szybszy niż przewidywano spadek dzietności oraz dłuższe, ale powolne wydłużanie się życia – będą nadal prowadzić do przyspieszonego starzenia się społeczeństwa oraz stopniowego spadku liczby ludności w nadchodzących latach – podsumowuje Jędrzej Lubasiński.

fot. 
oprac. /kp/