• +48 533 367 799

Dyplom to nie wszystko. Umiejętności na czołowej pozycji w oczach pracodawców

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja
Dyplom to nie wszystko. Umiejętności na czołowej pozycji w oczach pracodawców

Obecnie co piąta oferta zatrudnienia nie wymaga posiadania wyższego stopnia naukowego, a w niektórych przypadkach wystarczają jedynie kwalifikacje zawodowe.

W nadchodzących maturach weźmie udział około 320 tysięcy uczniów, a egzamin ósmoklasisty odbędzie się w dniach 11-13 maja, z udziałem ponad 393 tysięcy osób. Czas egzaminacyjny tradycyjnie skłania do przemyśleń na temat znaczenia edukacji w kontekście przyszłej pracy. Najnowsze badania dotyczące rynku pracy pokazują, że znaczenie formalnego wykształcenia w budowaniu kariery zawodowej powoli ewoluuje.

Z raportu Grupy Progres wynika, że pracodawcy koncentrują się coraz częściej nie tylko na dyplomach, lecz przede wszystkim na praktycznych umiejętnościach oraz gotowości do podjęcia pracy. Obecnie jedna piąta ogłoszeń o pracę nie wymaga wyższego wykształcenia, a w wielu ofertach wystarczą kwalifikacje zawodowe, średnie lub nawet podstawowe. Dodatkowo, około 17% takich ofert oferuje wynagrodzenie na poziomie powyżej 10 tys. zł brutto. Najwyższe wynagrodzenia zauważalne są zwłaszcza w branżach takich jak logistyka, budownictwo, transport oraz produkcja przemysłowa, a także w zawodach technicznych, gdzie ważne są odpowiednie uprawnienia i doświadczenie.

Dane przedstawione przez Główny Urząd Statystyczny również potwierdzają te zmiany. W czwartym kwartale 2025 roku w Polsce pracowało ponad 4,1 miliona osób z wykształceniem policealnym oraz średnim zawodowym lub branżowym, przy stosunkowo niskiej liczbie bezrobotnych w tej grupie (128 tys.). Wśród osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym oraz zasadniczym zawodowym również odnotowano dużą liczbę zatrudnionych – odpowiednio 2,054 miliona osób z 81 tysiącami bezrobotnych oraz 3,095 miliona przy 154 tysiącach bez pracy. Nawet osoby z niższym wykształceniem pozostają aktywne na rynku pracy (557 tys. pracujących, 77 tys. bezrobotnych).

Jak zauważa Magda Dąbrowska, prezes Grupy Progres, pracodawcy coraz bardziej skupiają się na zdolności kandydata do szybkiego zaadaptowania się do pracy i utrzymania tempa. Kwalifikacje często oznaczają doświadczenie nabyte w praktyce. – Choć formalne wykształcenie wciąż jest ważne, nie stanowi już jedynego atutu na rynku pracy. Doświadczenie i zaangażowanie zaczynają zyskiwać na wartości, ponieważ firmy w odpowiedzi na braki kadrowe i rosnącą rotację chętniej inwestują w osoby, które potrafią realnie wykonywać zadania, a nie tylko spełniają formalne wymagania rekrutacyjne. Co więcej, pracodawcy doceniają takich pracowników, oferując im wynagrodzenia, które mogą konkurować z zarobkami osób z wyższym wykształceniem – podkreśla ekspertka.

Mimo że osoby z wykształceniem wyższym wciąż otrzymują najwyższe zarobki, różnice nie są tak znaczne, jak mogłoby się wydawać. Wynagrodzenia osób z wykształceniem średnim czy zawodowym pozostają zbliżone do średniej krajowej, a w wielu sytuacjach mogą ją przewyższać. – System wynagrodzeń jest dzisiaj o wiele bardziej elastyczny niż sugerują statystyki. W wielu firmach wynagrodzenie zależy od rzeczywistej wartości pracownika: jego efektywności, zdolności do pracy pod presją oraz gotowości do pracy w nadgodzinach czy zmianach. Osoby, które szybko zdobywają doświadczenie i specjalizują się w określonych zadaniach, często osiągają porównywalne, a nieraz wyższe wynagrodzenia niż osoby z wyższym wykształceniem. Szczególnie widoczne jest to w branżach z niedoborem pracowników, gdzie pracodawcy są skłonni płacić więcej, aby zatrzymać personel – wyjaśnia Magda Dąbrowska.

Najwięcej możliwości zawodowych dla osób bez wyższego wykształcenia istnieje w obszarze logistyki oraz magazynowania, produkcji przemysłowej, budownictwa, transportu, handlu detalicznego, gastronomii, usług porządkowych oraz prostych usług technicznych. W wielu z tych sektorów pracodawcy oferują szkolenia, co pozwala na zatrudnienie także osobom bez wcześniejszego doświadczenia. – Ścieżka kariery nie jest obecnie prosta – można ją budować stopniowo, zaczynając od stanowisk podstawowych i awansując w miarę zdobywania doświadczenia. Osoby, które wybierają praktyczne ścieżki, często szybciej trafiają na rynek pracy i osiągają niezależność finansową szybciej niż absolwenci kierunków ogólnych. To nie dyplom decyduje dzisiaj o zawodowym sukcesie, ale umiejętność dostosowania się do realiów rynku i gotowość do pracy tam, gdzie ta praca rzeczywiście istnieje – podsumowuje Magda Dąbrowska.

Wiele osób podejmuje pracę już podczas nauki. Z danych GUS wynika, że z ponad 2,8 miliona uczniów i studentów w Polsce zatrudnienie znalazło około 523 tys. Największą grupę stanowią studenci (412 tys.), ale aktywność zawodowa zauważalna jest również wśród uczniów szkół policealnych oraz średnich zawodowych (61 tys.), liceów (25 tys.) oraz szkół branżowych I stopnia (24 tys.).

fot.
oprac. /kp/