• +48 533 367 799

Wynagrodzenia nieco wolniej w górę. Oczekiwania pracowników maleją

Projekt: Praca, Rynek pracy, depopulacja, edukacja, Finanse
Wynagrodzenia nieco wolniej w górę. Oczekiwania pracowników maleją

Większość przedsiębiorstw zamierza utrzymać obecny poziom wynagrodzeń, a mniej niż 30% planuje wprowadzenie podwyżek.

Szybkość wzrostu wynagrodzeń w Polsce spowalnia, a oczekiwania pracowników stają się coraz skromniejsze. Rośnie liczba osób, które nie oczekują zmian w wynagrodzeniu, podczas gdy maleje odsetek tych, którzy liczą na podwyżki. Kluczowe czynniki wpływające na tę sytuację to w przeważającej mierze podwyżki płacy minimalnej oraz inflacja.

Z danych badania „Barometr rynku pracy 2026” Gi Group Holding wynika, że 53,4% pracowników oczekuje podwyżek w najbliższych miesiącach, co oznacza spadek w porównaniu do lat ubiegłych. Równocześnie wzrasta procent tych, którzy są pewni, że ich wynagrodzenia nie ulegną zmianie (35%). Największą nadzieję na wzrost wynagrodzeń mają osoby w wieku 45-54 lata (60,9%), menedżerowie oraz starsi specjaliści (59%), a także pracownicy sektora transportu i logistyki (59,8%) oraz handlu (56,3%). Kobiety częściej niż mężczyźni liczą na podwyżki – prawie 60% kobiet w porównaniu do 47,5% mężczyzn. Relatywnie wysokie oczekiwania utrzymują również osoby zarabiające od 5 do 10 tys. zł netto miesięcznie (56-57%). Z kolei młodsi pracownicy, po 55. roku życia (40%), osoby na niższych stanowiskach (42,4%) oraz ci, którzy zarabiają powyżej 10 tys. zł (41%), mają niższe oczekiwania.

Przewidywania odnośnie zakresu podwyżek także ulegają zmianie. Coraz mniej pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzeń w przedziale 11-20%, co dotyczy 37,5% ankietowanych, podczas gdy w roku ubiegłym było to 44%. Równocześnie wzrasta liczba tych, którzy przewidują podwyżki nieprzekraczające 10% – około 30% wobec 26% w zeszłym roku. Najwyższe aspiracje płacowe mają najmłodsi pracownicy (43%), a także osoby zatrudnione w transporcie i logistyce (44%), które częściej przewidują wzrost wynagrodzenia o min. 20%.

Jak zwraca uwagę Anna Wesołowska, dyrektor Gi Group, zauważalne zmiany wynikają zarówno z wcześniejszych dynamicznych podwyżek, jak i z bardziej realistycznej oceny sytuacji gospodarczej przez pracowników. – Różnice w oczekiwaniach według branży, wieku czy płci ukazują złożoność obecnych warunków na rynku pracy. Wartościowe jest również to, że kobiety częściej niż mężczyźni liczą na wyższe wynagrodzenie, co można powiązać z realizowanymi regulacjami unijnymi mającymi na celu zmniejszenie luki płacowej — wyjaśnia ekspertka.

Świadomość pracodawców dotycząca planów na nadchodzące miesiące nie uległa znacznym zmianom w porównaniu do ubiegłego roku. 52,4% przedsiębiorstw planuje zachowanie aktualnego poziomu wynagrodzeń, podczas gdy 29,4% myśli o podwyżkach, a 4,5% ma zamiar je obniżyć. Widać jednak rozbieżności w zależności od wielkości firm. W średnich i dużych przedsiębiorstwach wzrasta liczba planów dotyczących podwyżek, podczas gdy w małych firmach takie zapowiedzi stały się rzadsze – spadły z blisko 33% do niespełna 26%.

W 2026 roku więcej pracodawców z sektora publicznego oraz transportu i logistyki mówi o wprowadzeniu podwyżek (wzrost z 24% do 31,8%), natomiast w handlu zauważalnie spadła liczba takich deklaracji – z 33% do 20,5%. Główne powody wzrostu wynagrodzeń pozostają niezmienne i obejmują głównie podwyżki minimalnej płacy (68,3%) oraz inflację (42,3%). Również coraz większe znaczenie zyskuje chęć docenienia pracowników, co zaznaczyło 39,2% firm (w porównaniu do 30,2% rok temu), a także potrzeba zmniejszenia rotacji personelu i dostosowania wynagrodzeń do poziomu rynkowego (wzrost z 26,4% do 28%). – Jest to istotna zmiana, wskazująca na zrozumienie oczekiwań i motywacji zatrudnionych. Dla pracowników najistotniejszymi kwestiami przy podejmowaniu decyzji zawodowych pozostają aspekty finansowe – podsumowuje Ewa Michalska, dyrektor operacyjna Grafton Recruitment.

Dane z badania pokazują również stabilność sytuacji płacowej w ostatnim kwartale. 31% firm podjęło decyzje o podwyżkach, 55,9% utrzymało dotychczasowe wynagrodzenia, a zaledwie 5,3% je obniżyło. Jednak z perspektywy pracowników widoczny jest spadek odsetka tych, którzy realnie otrzymali podwyżki (z 38,9% do 34,6%), równocześnie rośnie grupa tych, których wynagrodzenia pozostały bez zmian (z 47,6% do 52,8%). W większości przypadków wzrost wynagrodzeń nie przekraczał 10%.

fot.
oprac. /kp/