Z danych Eurostatu wynika, że w 2023 r. klimatyzację miało około 20% polskich gospodarstw domowych.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada następną falę gorąca, która w ciągu kilku dni obejmie dużą część Polski. W piątek w Raciborzu, Rybniku oraz Wodzisławiu Śląskim słupek rtęci ma wzrosnąć powyżej 30°C, a mieszkańcy ponownie będą szukać sposobu na możliwie bezpieczne i wygodne przetrwanie najtrudniejszych godzin dnia. Choć najprościej byłoby zostać w domu, w wielu mieszkaniach bez klimatyzacji warunki nie są wystarczające. Dlatego w czasie upałów coraz większe znaczenie mają ogólnodostępne i komercyjne miejsca, w których można złapać oddech od skwaru.
W lokalach mieszkalnych, zwłaszcza w starszym budownictwie wielorodzinnym, temperatura przy długotrwałych upałach potrafi szybko przekroczyć 30°C. Ściany i stropy, które nagrzały się w ciągu dnia, jeszcze długo oddają ciepło, przez co wnętrza pozostają gorące także wieczorem i w nocy. Problem dotyka dużej grupy gospodarstw domowych, bo klimatyzacja w Polsce wciąż nie jest powszechna – według danych Eurostatu w 2023 r. posiadało ją około 20% polskich domów. Jednocześnie w dużych obiektach handlowych i nowoczesnych biurowcach chłodzenie powietrza jest już standardem i występuje w 90% takich budynków.
W tej sytuacji coraz częściej mówi się o roli miejsc dostępnych dla wszystkich, które mogą na jakiś czas pełnić funkcję schronienia przed wysoką temperaturą. Podczas ostatnich fal gorąca IMGW w komunikatach przypominał, że osoby najbardziej narażone na skutki przegrzania, w tym osoby starsze, powinny korzystać z ewentualnych stref chłodzenia oraz klimatyzowanych przestrzeni publicznych, takich jak centra handlowe.
Specjaliści zauważają, że podobne rozwiązania od dawna działają w wielu miastach Europy. – Rekomendacja IMGW pokazuje, że w okresie ekstremalnych temperatur centra handlowe mogą pełnić dodatkową rolę jako łatwo dostępne miejsca, pomagające ograniczyć ryzyko przegrzania organizmu u osób najbardziej wrażliwych na upał. Zbliżone praktyki od lat sprawdzają się w Europie Południowej. Podczas fal gorąca władze Barcelony czy Paryża oficjalnie włączają infrastrukturę komercyjną oraz biblioteki do miejskich planów reagowania kryzysowego jako tzw. cooling centers – wyjaśnia Piotr Zwoliński, General Services Manager w Sodexo Polska.
Nowoczesne galerie handlowe i duże obiekty usługowe są projektowane tak, by niezależnie od pogody zapewniać wewnątrz stabilne warunki. Gdy na zewnątrz temperatura przekracza 35°C, w środku takich budynków może panować około 21–24°C przy wilgotności na poziomie 40–60%. Systemy wentylacji i klimatyzacji są przystosowane do pracy pod dużym obciążeniem, co pozwala utrzymać komfort zarówno klientów, jak i personelu.
Podobne zadanie mogą spełniać również nowoczesne biurowce, szczególnie te, które uzyskały ekologiczne certyfikaty, takie jak BREEAM czy LEED. Takie obiekty wyposażone są w technologie umożliwiające kontrolę temperatury i jakości powietrza nawet przy silnym nasłonecznieniu. W czasie upałów coraz częściej widać zmianę przyzwyczajeń pracowników, którzy wolą pracować w klimatyzowanych biurach niż spędzać czas w rozgrzanych mieszkaniach. Zapewnienie odpowiednich warunków pracy jest też obowiązkiem pracodawców wynikającym z przepisów BHP.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że same klimatyzowane obiekty nie rozwiązują całego problemu narastających temperatur w miastach. Coraz większym wyzwaniem pozostaje miejska wyspa ciepła, przez którą silnie zabudowane tereny nagrzewają się szybciej i wolniej oddają zgromadzone ciepło. Betonowe place, asfalt oraz niewielka ilość zieleni sprawiają, że miasta chłoną energię słoneczną w ciągu dnia, a potem oddają ją nocą, utrudniając naturalne obniżenie temperatury przestrzeni.
Z tego powodu coraz większe znaczenie przypisuje się rozwiązaniom z zakresu błękitno-zielonej infrastruktury. – Coraz częściej powstają zielone dachy i fasady porośnięte roślinnością, ale kluczowe znaczenie ma właściwe zagospodarowanie terenów wokół samych inwestycji – tworzenie ogrodów deszczowych, sadzenie drzew i krzewów oraz urządzanie stref zielonej retencji zasilanych odzyskaną szarą wodą. Rośliny przy gruncie, dzięki ewapotranspiracji, czyli procesowi parowania, działają jak naturalny system chłodzenia, wyraźnie obniżając temperaturę w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksów biurowych. W ten sposób nowoczesne obiekty komercyjne nie tylko utrzymują wysoką efektywność energetyczną, lecz także stają się punktami stabilizującymi bilans cieplny w swoim otoczeniu i odciążają całą miejską tkankę – podsumowuje Piotr Zwoliński.
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)











