Generatywna AI może oddziaływać na ponad 5 mln etatów w Polsce

Projekt: Rynek pracy, depopulacja, edukacja, Przedsiębiorczość, Innowacje, technologie
Udostępnij:
Generatywna AI może oddziaływać na ponad 5 mln etatów w Polsce
Generatywna AI może oddziaływać na ponad 5 mln etatów w Polsce

Platforma Gospodarcza Subregionu Zachodniego PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - dedykowana dla przedsiębiorców...

Największe ryzyko automatyzacji dotyczy profesji związanych z obiegiem i analizą informacji, ale równocześnie rozwój sztucznej inteligencji otworzy drogę do powstawania nowych ról zawodowych.

Generatywna sztuczna inteligencja coraz mocniej przeobraża rynek zatrudnienia. Z raportu „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy”, opracowanego przez NASK we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji oraz Międzynarodową Organizacją Pracy, wynika, że skutki tej technologii mogą objąć około 30,3% wszystkich miejsc pracy w Polsce. To ponad 5,08 mln stanowisk, w tym niemal 817,5 tys. w grupie najbardziej narażonej na automatyzację.

Twórcy analizy podkreślają, że największe przetasowania dotkną profesji związanych z przetwarzaniem danych i informacji. Szczególnie widać to wśród pracowników biurowych, gdzie ponad 71% wykonuje obowiązki, które w dużej mierze można już dziś zautomatyzować z wykorzystaniem generatywnej AI. Łącznie około 4,9% wszystkich osób pracujących w Polsce wykonuje zawody zaliczane do kategorii o najwyższej podatności na zmiany wynikające z rozwoju sztucznej inteligencji.

Paweł Tkaczyk, specjalista od marketingu i budowania marek, zwraca uwagę, że podobny przełom obserwowano wcześniej wraz z ekspansją internetu, który radykalnie obniżył koszty przekazywania informacji. – Firmy, których model opierał się na gromadzeniu i przepływie danych w zamkniętych strukturach, w praktyce zniknęły z rynku. Nie korzystamy już z książek telefonicznych, bo zastąpiła je sieć, nie ma też wypożyczalni kaset, ponieważ wyparł je Netflix. Teraz sztuczna inteligencja sprowadza koszt tworzenia informacji niemal do zera – wyjaśnia.

O coraz większej roli AI świadczą również wyniki badania KPMG „Sztuczna inteligencja w Polsce. Krajobraz pełen paradoksów”. Z raportu wynika, że z narzędzi opartych na AI korzysta już 84% Polaków. W grupie osób aktywnych zawodowo 71% używa ich w pracy, a wszyscy ankietowani uczący się deklarują wykorzystywanie AI w procesie edukacji. Trzy czwarte użytkowników zauważa wyższą efektywność dzięki automatyzacji rutynowych zadań, choć jednocześnie około jedna trzecia wskazuje, że obowiązków przybywa. Prawie połowa pracowników obawia się, że brak obycia z AI może osłabić ich pozycję na rynku pracy.

– Jeśli jesteś prawnikiem, który odbiera od klienta dane, a potem przekazuje je w przetworzonej formie, sztuczna inteligencja może przejąć twoje zadania. Dobra i zła wiadomość jednocześnie jest taka, że AI nie zabierze pracy wszystkim, tylko najmocniej uderzy w klasę średnią i najtańszą, a na rynku pozostaną najlepsi. To nie technologia sama w sobie odbiera pracę. Robią to ludzie, którzy potrafią użyć AI lepiej i szybciej niż ty – mówi Paweł Tkaczyk.

Przemianie ulega także to, jakich kompetencji oczekują pracodawcy. Według raportu „2026 Global AI Jobs Barometer” przygotowanego przez PwC w niektórych zawodach sztuczna inteligencja zwiększa wagę specjalistycznej wiedzy oraz doświadczenia, a w innych ułatwia wykonywanie obowiązków osobom z mniejszym stażem. Zawody wymagające wysokiego poziomu kwalifikacji rozwijają się obecnie dwa razy szybciej niż te, które AI upraszcza, a wynagrodzenia specjalistów od 2021 r. rosły o 42% szybciej niż w drugiej grupie.

W raporcie zaznaczono też, że na stanowiskach najbardziej wystawionych na wpływ AI potrzebne umiejętności zmieniają się ponad dwa razy szybciej niż w profesjach mniej podatnych na automatyzację. Coraz większe znaczenie mają więc cechy, których technologia nie jest w stanie łatwo zastąpić, takie jak kreatywność, empatia czy zdolność do współdziałania z innymi.

Badania pokazują również wyraźną zmianę podejścia społeczeństwa do rozwoju sztucznej inteligencji. Z raportu Future Mind „Jak AI zmienia codzienność Polaków? Sztuczna inteligencja w pracy i życiu osobistym w 2026 roku” wynika, że obecnie niepokój związany z AI odczuwa około jedna trzecia Polaków, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 40%. Jednocześnie rośnie liczba osób, które patrzą na tę technologię z nadzieją albo zachowują wobec niej neutralny stosunek.

Paweł Tkaczyk zaznacza, że rozwój sztucznej inteligencji nie oznacza wyłącznie zanikania etatów. – Czy AI stworzy nowe miejsca pracy? Zdecydowanie tak, tylko dziś nie wiemy jeszcze jakie. W przypadku innowacji mamy dwa mechanizmy: ewolucyjny, kiedy wiemy, że pojawienie się samochodu dało początek zawodom takim jak mechanik samochodowy, oraz rewolucyjny, którego nie umiemy przewidzieć. Powstanie auta przyniosło też kina samochodowe czy Walmart, czego nikt na starcie nie zakładał. Podobnie internet przyspieszył przepływ informacji, ale równocześnie stworzył zawody social media managerów czy specjalistów zajmujących się terapią osób uzależnionych od FOMO – zauważa ekspert.

Jego zdaniem najlepszym sposobem przygotowania się na zmiany na rynku pracy jest budowanie wąskich, zaawansowanych kompetencji związanych z użyciem AI. – Osoby bardzo mocno siedzące w sztucznej inteligencji od pewnego czasu mówią wprost, że nie nadążają. Dlatego przeciętny Kowalski nie ma tu najmniejszych szans bez specjalizacji. Trzeba rozwijać konkretne obszary, takie jak generowanie obrazów, praca z danymi czy tworzenie tekstów. Ogólne „podążanie za AI” powoli przestaje mieć sens – podsumowuje Paweł Tkaczyk.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Udostępnij: