Specjaliści zauważają, że choć liczba zgłoszeń nie jest ogromna w porównaniu z rzeszą podatników i firm działających w Polsce, to jednak ich wzrost może budzić zainteresowanie.
W ostatnich latach zauważalny jest stały wzrost liczby sygnałów kierowanych do instytucji Krajowej Administracji Skarbowej. Informacje z szesnastu izb administracji skarbowej wskazują, że w roku 2025 zarejestrowano 84,4 tys. takich zgłoszeń, co stanowi wzrost o 5,8% w porównaniu do 2024 roku, kiedy to miały miejsce 79,8 tys. donosów. Tendencja ta staje się jeszcze bardziej widoczna, jeśli porównamy dane z 2023 roku, gdy do administracji skarbowej trafiło 76,3 tys. sygnałów. W ciągu dwóch lat liczba takich zgłoszeń wzrosła więc o ponad 10%.
Eksperci podkreślają, że zwiększona liczba sygnałów niekoniecznie świadczy o pogarszającej się sytuacji w przestrzeganiu przepisów podatkowych. – Może to raczej sugerować, że społeczeństwo jest bardziej aktywne i ma większe zaufanie do instytucji państwowych jako skutecznych odbiorców takich informacji. Jednakże zjawisko to wymaga ostrożnej analizy, ponieważ część zgłoszeń może wynikać z osobistych lub biznesowych konfliktów i nie zawsze prowadzi do ujawnienia naruszeń – komentuje dr Anna Wojciechowska, ekspert BCC oraz była naczelnik Wydziału Kontroli Podatkowej w Gdańsku.
Przedstawiciele administracji skarbowej zauważają także, że rośnie świadomość podatników w kwestii znajomości przepisów. Łatwy dostęp do informacji prawnych w internecie, kampanie edukacyjne i działania informacyjne podejmowane przez KAS sprawiają, że obywatele coraz lepiej rozumieją przepisy podatkowe i częściej decydują się zgłaszać podejrzane sytuacje do odpowiednich organów. Dodatkowo, bieżąca sytuacja gospodarcza, zwłaszcza w kontekście wysokiej inflacji, może powodować, że obywatele stają się bardziej wyczuleni na praktyki związane z unikaniem opodatkowania czy nieuczciwym zarabianiem pieniędzy. Również głośne sprawy poruszane w mediach pokazują, że sporządzenie zgłoszenia do organów państwowych może prowadzić do konkretnych działań.
Specjaliści wskazują jednak, że liczba zgłoszeń nie jest przesadnie wysoka, gdy weźmiemy pod uwagę liczbę podatników oraz przedsiębiorstw w Polsce oraz ogólną gospodarkę kraju. – W odniesieniu do tych danych, można uznać tę liczbę za umiarkowaną. Niemniej jednak, jest wystarczająca, aby administracja skarbowa potrzebowała skutecznego systemu wstępnej analizy i weryfikacji informacji. Kluczowe jest, aby organy te działały w sposób wyważony i oparty na rzetelnej ocenie konkretnej sytuacji – uważa Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.
Analizy zgłoszeń pokazują, że znaczna część z nich ma charakter emocjonalny. Szacuje się, że nawet do 70% sygnałów może być wynikiem konfliktów osobistych, takich jak kwestie sąsiedzkie, napięcia w rodzinie czy napięcia w pracy. Często do złożenia doniesienia skłaniają też spostrzeżenia dotyczące sytuacji majątkowej innych osób, np. zakup nowego samochodu czy budowa domu. W wielu przypadkach takie podejrzenia są jednak nietrafione. – Sukces finansowy innych jest często postrzegany nie jako zasługa, lecz jako potencjalne nadużycie. Dla przykładu, sygnalista może podejrzewać, że dana osoba, np. sąsiadka, nie ma pracy, a mimo to pozwala sobie na nowy samochód. W rzeczywistości wykonuje swoją pracę zdalnie, przez co większość czasu spędza w domu – wyjaśnia dr Anna Wojciechowska.
Zazwyczaj zgłoszenia pochodzą od osób z najbliższego otoczenia podatnika, w tym pracowników, członków rodziny, sąsiadów lub partnerów biznesowych. Informacje trafiają do urzędów skarbowych zarówno w tradycyjny sposób, na przykład przez biuro podawcze, jak i elektronicznie, w formie wiadomości e-mail. Większość zgłoszeń jest zgłoszona anonimowo, a tylko nieliczne zawierają dane osoby składającej doniesienie. Często informacje są nieprecyzyjne, co utrudnia ich weryfikację. – Anonimowość zgłoszeń ma ogromne znaczenie. Z jednej strony zwiększa poczucie bezpieczeństwa i chroni sygnalistę przed ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami społecznymi czy zawodowymi, co zachęca do działanie w interesie publicznym. Z drugiej strony może to prowadzić do zgłoszeń, które są mniej przemyślane lub podyktowane emocjami, dlatego każda informacja wymaga starannego sprawdzenia przez odpowiednie organy – podkreśla mec. Aldona Międlar-Adamska.
Wiele sygnałów opiera się na domysłach, co obciąża administrację i utrudnia wykrywanie rzeczywistych naruszeń przepisów podatkowych. Nie znaczy to jednak, że rola sygnalistów jest nieistotna. Zgłoszenia obywateli mogą być cennym źródłem informacji dla organów państwowych, o ile towarzyszą im skuteczne mechanizmy selekcji oraz rzetelnej weryfikacji.
fot.
oprac. /kp/

