Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji przeprowadzają analizę danych, projektują kampanie marketingowe, wspierają proces rekrutacji, a także przyczyniają się do programowania.
Ewolucja sztucznej inteligencji coraz bardziej kształtuje rynki pracy. Technologie, które niedawno były wykorzystywane głównie do robotyzacji prostych, rutynowych zadań, zaczynają obejmować również bardziej złożone aspekty działalności firm. Systemy oparte na AI są obecnie wdrażane w marketingu, finansach, działach HR i programowaniu, a firmy testują nowe modele organizacji pracy. Pierwsze działania dużych korporacji sugerują, że nadchodzące zmiany mogą mieć faktyczny wpływ na zatrudnienie w nadchodzących latach.
Przykłady tych zmian widoczne są już w międzynarodowych korporacjach. Platforma do nauki języków Duolingo zredukowała część swojego zespołu tłumaczy po implementacji narzędzi opartych na AI, które przejęły część obowiązków związanych z tworzeniem treści. Brytyjski operator telekomunikacyjny BT Group ogłosił plan zredukowania nawet 55 tysięcy miejsc pracy do 2030 roku, wskazując na automatyzację oraz rozwój technologii AI jako kluczowe elementy przekształceń w firmie. Doniesienia medialne opisują także reorganizacje w firmach technologicznych, takich jak Meta Platforms, które zwiększają inwestycje w technologie sztucznej inteligencji.
Krzysztof Inglot, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, twórca Personnel Service oraz ekspert w dziedzinie rynku pracy, zauważa, iż zmiany te nie będą dotyczyć jedynie pojedynczych ról, ale całych kategorii zatrudnienia opartych na analizie danych, obsłudze klienta oraz powtarzalnych procesach decyzyjnych. „W wielu przypadkach technologia przejmuje początkowe etapy pracy, pozostawiając pracownikom bardziej skomplikowane zadania. Pracownicy również to dostrzegają. Z najnowszego 'Barometru Polskiego Rynku Pracy' wynika, że 24% ludzi zauważyło większą automatyzację, robotyzację lub wdrażanie AI w swoich firmach w minionych dwóch latach. Dodatkowo, ponad co dziesiąty Polak zna osobę, która straciła pracę z powodu automatyzacji lub wprowadzenia AI” – podkreśla ekspert.
Z analizy przeprowadzonej przez ekspertów Personnel Service wynika, że rosnący wpływ automatyzacji jest coraz bardziej widoczny w sektorze turystycznym. W hotelach i restauracjach wprowadza się systemy zarządzania rezerwacjami, planowaniem prac zespołów oraz obsługą gości. Dzięki nim pewne czynności, które wcześniej były realizowane przez pracowników obsługi, mogą być wykonywane automatycznie, na przykład zarządzanie kolejką gości w restauracji, przyjmowanie rezerwacji czy udzielanie podstawowych informacji turystycznych. Podobne funkcje zaczynają pełnić miejskie chatboty i aplikacje turystyczne, które przejmują pewne zapytania kierowane wcześniej do pracowników punktów informacyjnych.
Automatyzacja postępuje także w działach personalnych. W wielu firmach sztuczna inteligencja wspiera wstępne etapy rekrutacji, analizując dużą liczbę aplikacji i wskazując najbardziej dopasowanych kandydatów. Te systemy realizują zadania, które wcześniej były przypisane osobom odpowiedzialnym za selekcję CV. Algorytmy potrafią ponadto wyszukiwać potencjalnych kandydatów w sieci, co zmienia sposób działania specjalistów zajmujących się pozyskiwaniem pracowników. Narzędzia cyfrowe są coraz częściej wykorzystywane również do wspierania procesu wdrażania nowych pracowników, korzystając z platform edukacyjnych i systemów zarządzania wiedzą.
Sztuczna inteligencja wprowadza również zmiany w przestrzeni marketingowej. Zaawansowane algorytmy analizują zachowania użytkowników w sieci, optymalizują wydatki na reklamy oraz automatycznie planują zakres kampanii. W efekcie następuje przemiana w zadaniach osób zajmujących się planowaniem działań marketingowych oraz analizy efektywności kampanii. Podobnie sytuacja wygląda w zakresie monitorowania wzmianek o markach w internecie, gdzie systemy analityczne są w stanie przetwarzać ogromne ilości treści publikowanych online. Widoczne przemiany zauważa się także w sektorze medialnym. Część materiałów audio jest generowana przy pomocy sztucznej inteligencji, a w niektórych krajach pojawiają się wirtualni prezenterzy wiadomości generowani komputerowo. Narzędzia oparte na AI potrafią również automatycznie montować proste filmy oraz tworzyć animacje.
Niedawno informatyka była jednym z sektorów uznawanych za najbardziej odpornych na automatyzację. Jednak eksperci Personnel Service zauważają, że rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zaczyna także oddziaływać na ten obszar. Nowoczesne narzędzia są w stanie generować fragmenty kodu, wykrywać błędy czy wspierać proces produkcji oprogramowania. „To nie znaczy, że zawód programisty zniknie, ale jego charakter ulegnie zmianie. Obecnie najbardziej narażone na automatyzację są powtarzalne zadania, często wykonywane przez młodszych specjalistów lub osoby rozpoczynające karierę w IT. Równocześnie rośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy potrafią projektować systemy, monitorować działanie algorytmów oraz integrować rozwiązania AI z procesami biznesowymi” – zaznacza Krzysztof Inglot. „Najbliższe lata pokażą, że sztuczna inteligencja nie odbiera pracy pojedynczym zawodom, ale przekształca sposób funkcjonowania całych sektorów gospodarki. W wielu przypadkach pracownicy nie znikną z rynku pracy, lecz ich umiejętności będą musiały się dostosować” – podsumowuje ekspert.
fot. pexels.com
oprac. /kp/

