Zdaniem 67% polskich pracowników biurowych budynki biurowe wpływają na środowisko naturalne, a 59% deklaruje, że praca w budynku, który ogranicza swój ślad węglowy, jest dla nich bardzo lub raczej istotna.
Według danych Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego powierzchnia użytkowa budynków objętych zielonymi certyfikatami, które potwierdzają ich przyjazność dla środowiska, przekroczyła w ubiegłym roku 23 mln m² i tylko w poprzednich 12 miesiącach wzrosła o 35%. Takich budynków było wówczas w Polsce 1,1 tys. To odzwierciedla kierunek zrównoważonego rozwoju i neutralności dla środowiska, w jakim zmierza cała branża nieruchomości i budownictwa. Wymusza go zarówno presja biznesowa, jak i legislacyjna.
Statystyki pokazują, że w 2020 r. budynki były odpowiedzialne za 37% globalnej emisji CO2 i 36% globalnego zapotrzebowania na energię, przy czym ok. 2/3 tej energii zużywanej przez sektor budownictwa wciąż pochodzi z paliw kopalnych. Dodatkowo branża odpowiada ze produkcję 1/3 odpadów oraz zużycie ok. 3 mld t surowców. Po części wynika to z faktu, że tylko w Europie niemal 75% budynków wykazuje niską efektywność energetyczną. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna, w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej jeszcze przed 2030 r. bezpośrednie emisje CO2 z budynków muszą zostać zmniejszone o 50%, a pośrednie – o 60%.
Unia Europejska od 2015 r. wdraża kolejne dyrektywy związane z Zielonym Ładem, co przekłada się na inwestycje i trendy rynkowe. Jak wynika z badań, menedżerowie blisko 650 wiodących globalnych najemców i inwestorów twierdzą, że ich priorytetem jest tworzenie miejsc zielonych i przyjaznych człowiekowi. Najemcy chcą redukcji emisji dwutlenku węgla i włączają zrównoważony rozwój do swoich modeli biznesowych. Prawie 90% z nich twierdzi, że ma on coraz większe znaczenie w ich strategiach biznesowych. Również inwestorzy na rynku nieruchomości wpisują kwestie dekarbonizacji w swoje strategie.
UE nakłada na firmy kolejne obowiązki w zakresie raportowania czynników ESG – to taki sposób lokowania kapitału, który poza zyskiem uwzględnia też czynniki środowiskowe, społeczną odpowiedzialność biznesu i ład korporacyjny. Czynniki te mają też coraz większe znaczenie dla inwestorów, warunkując dostęp do kapitału. Z badań wynika, że 29% inwestorów obniżyłoby wycenę lub wycofałoby się z inwestycji, gdyby ryzyka ESG były zbyt wysokie. Od marca 2021 r. obowiązuje unijne rozporządzenie SFDR, które wręcz obliguje inwestorów finansowych do uwzględnienia ryzyk wynikających z ESG oraz wpisania zagadnień ESG w swoje strategie inwestycyjne. Z drugiej strony, według badania przeprowadzonego przez Association of Investment Companies, 40% doradców inwestycyjnych ocenia, że projekty kładące nacisk na ESG prowadzą do wyższych zwrotów z inwestycji.
Nieruchomościom przyglądają się także sami ich użytkownicy – nie tylko najemcy, lecz również pracownicy firm. Zdaniem 67% polskich pracowników biurowych budynki biurowe wpływają na środowisko naturalne, a 59% deklaruje, że praca w budynku, który ogranicza swój ślad węglowy, jest dla nich bardzo lub raczej istotna. Chodzi tu m.in. o odnawialne źródła energii czy systemy oszczędzania wody. Z drugiej strony tylko co piąty badany deklaruje, że jego firma wzięła pod uwagę kwestie odpowiedzialności środowiskowej i społecznej przy wyborze biura. 26% twierdzi, że było odwrotnie, a połowa badanych uznaje, że pracuje w biurze, które nie ogranicza swojego śladu węglowego.
fot. freepik.com
oprac. /kp/


.png)
















