W ostatnich 12 miesiącach goście z zagranicy spędzili w Polsce niemal 21 mln nocy, a tempo wzrostu od lat pozostaje wyraźnie wyższe niż średnia w Unii Europejskiej.
Polska coraz mocniej zaznacza swoją obecność na europejskim rynku turystycznym. Z najnowszych opracowań wynika, że kraj nie tylko odzyskał pełną dynamikę po okresie pandemii, lecz także przyciągnął rekordową liczbę odwiedzających spoza kraju. W ciągu 12 miesięcy zakończonych w maju 2026 r. zagraniczni turyści zarezerwowali w Polsce niemal 21 mln noclegów, co oznacza wzrost o około 11% względem czasu sprzed pandemii, gdy padł dotychczasowy rekord.
Od 2011 r. skala noclegów udzielanych turystom z innych państw zwiększyła się w Polsce o 90% - podaje raport „Polska celem podróży: rosnąca pozycja na turystycznej mapie Europy”, przygotowany przez Departament Analiz Ekonomicznych Banku Pekao SA. W tym samym okresie przeciętna dla państw Unii Europejskiej wyniosła 56%. To sprawia, że Polska znalazła się w gronie najszybciej rozwijających się rynków turystyki przyjazdowej, wyprzedzając pod względem tempa m.in. Włochy, Hiszpanię, Niemcy i Francję. Lepsze wyniki osiągnęły jedynie takie kraje jak Słowenia, Chorwacja, Holandia, Portugalia, Grecja i Litwa. Czechy uplasowały się na 16. pozycji z wynikiem 38% wzrostu.
Największą część ruchu przyjazdowego zapewniają mieszkańcy państw sąsiadujących z Polską. Najczęściej odwiedzają nas Niemcy, którzy odpowiadają za 28% noclegów, oraz Ukraińcy z udziałem 10%. Taki sam wynik - 10% - mają Brytyjczycy, a dalej plasują się Amerykanie (7%) i Czesi (6%). Najszybszy przyrost notują pobyty Czechów: od 2017 r. liczba ich noclegów wzrosła o około 340%, czyli ponad czterokrotnie. Noclegów Słowaków jest ponad dwa razy więcej niż wcześniej, a Amerykanów niemal dwa razy więcej. Specjaliści zaznaczają jednak, że o wyborze kierunku decyduje nie tylko bliskość geograficzna, ale też połączenia lotnicze, kolejowe i drogowe, powiązania rodzinne i gospodarcze oraz atrakcyjność samej oferty turystycznej.
Obecnie zagraniczni goście koncentrują swoją aktywność turystyczną głównie w kilku częściach kraju. Około 35% wszystkich noclegów przypada na Kraków i Warszawę, a kolejne 10% generują Kołobrzeg i Świnoujście. W zestawieniu województw na prowadzeniu znajdują się małopolskie (26%), mazowieckie (19%) i zachodniopomorskie (17%), natomiast śląskie zajmuje szóste miejsce z udziałem na poziomie 5%. Nasz region najczęściej odwiedzają Ukraińcy, którzy odpowiadają za 18% noclegów, potem Niemcy z wynikiem 15% oraz Czesi z 14%.
Na rynku turystyki przyjazdowej wyraźnie widać dwa główne kierunki. Pierwszy skupia się wokół dużych miast i ich oferty kulturalnej, biznesowej oraz konferencyjnej. Drugi wiąże się z wypoczynkiem nad morzem, szczególnie chętnie wybieranym przez turystów z Niemiec.
Upodobania odwiedzających różnią się w zależności od kraju pochodzenia. Ponad połowa noclegów wykupywanych przez Niemców przypada na woj. zachodniopomorskie. Goście z Wielkiej Brytanii najczęściej stawiają na Małopolskę, natomiast podróżni ze Stanów Zjednoczonych koncentrują się przede wszystkim w województwach mazowieckim i małopolskim. - Trudno więc mówić o jednym uniwersalnym pomyśle na promocję Polski za granicą, skoro przyciągają ją tak różne atuty: morze, największe miasta, południowe góry, a także miejsca związane z historią, kulturą czy relacjami rodzinnymi - zauważają autorzy raportu.
Dużą rolę w rozwoju tego segmentu odgrywa także lepsza dostępność komunikacyjna. W latach 2014-2025 wskaźnik dostępności lotniczej Polski wzrósł o 82%, co należało do najlepszych rezultatów na kontynencie. Rozbudowa siatki połączeń lotniczych i kolejowych, a także rosnąca popularność krótkich wyjazdów typu city break, mają nadal wspierać napływ gości z zagranicy.
Eksperci przestrzegają jednocześnie, że rozwój nie powinien ograniczać się wyłącznie do najbardziej znanych miejsc. - Potrzebne są rozpoznawalne produkty regionalne oraz oferta dopasowana do oczekiwań konkretnych grup zagranicznych turystów. Polska ma realne możliwości, by jeszcze mocniej umocnić się na turystycznej mapie Europy, ale sukces będzie zależeć od tego, czy rosnące zainteresowanie uda się przełożyć na pobyty częstsze, dłuższe i bardziej zróżnicowane terytorialnie - podkreślają. Wielu potencjalnych turystów z Europy Zachodniej nadal słabo zna polską ofertę, a decyzjom o podróży nie sprzyjają również stereotypy oraz obawy związane z bliskością wojny w Ukrainie. Z drugiej strony osoby, które już odwiedziły Polskę, bardzo wysoko oceniają bezpieczeństwo, jakość atrakcji i korzystny stosunek ceny do oferowanej wartości.
Przeczytaj także inne artykuły dotyczące turystyki w regionie i nie tylko.
fot. pexels.com
oprac. /kp/


.png)































