Jednym z najważniejszych powodów coraz trudniejszej sytuacji właścicieli firm są stale rosnące wydatki związane z prowadzeniem biznesu.
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej trafiło 108,1 tys. zgłoszeń dotyczących wykreślenia jednoosobowych działalności gospodarczych. To wynik wyższy o 8,4% niż w takim samym okresie rok wcześniej. Równocześnie przedsiębiorcy złożyli 191,4 tys. wniosków o czasowe zawieszenie działalności, czyli o 6,7% więcej niż przed rokiem. Zdaniem specjalistów liczby te pokazują, że warunki prowadzenia JDG stają się coraz mniej korzystne, a niepokojący trend widoczny wcześniej zaczyna się utrwalać.
Eksperci podkreślają, że większa skala zamykania firm zbiegła się z mniejszą liczbą nowych rejestracji. – Te dane trudno uznać za pozytywne, zwłaszcza że w tym czasie liczba wniosków o otwarcie nowych JDG była o ponad 5% niższa niż w analogicznym okresie roku 2025. Jednocześnie odnotowano wzrost wskaźnika wznowień o ponad 3% rdr. Mimo że w pierwszej połowie 2026 r. formalnie nadal składano więcej wniosków o rozpoczęcie działalności niż o jej zakończenie, to liczba aktywnych JDG po uwzględnieniu wznowień i zawieszeń i tak maleje – zauważa dr Hanna Nowak-Mizgalska z Katedry Mikroekonomii Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Jej zdaniem dalsze utrzymywanie się tego kierunku zmian może coraz mocniej odbijać się na lokalnych społecznościach. Likwidacja małych, wieloletnich biznesów może oznaczać mniejszą dostępność usług dla mieszkańców, a w niektórych branżach także wyższe ceny oferowane przez konkurencję.
Za najważniejsze źródło problemów przedsiębiorców uznaje się rosnące koszty funkcjonowania firm. – ZUS informuje, że w 2026 r. minimalne składki społeczne wraz z Funduszem Pracy i Funduszem Solidarnościowym dla osób rozliczających się na zasadach ogólnych zwiększyły się o 8,6%, osiągając 1926,76 zł miesięcznie. Od lutego minimalna podstawa składki zdrowotnej dla przedsiębiorców korzystających ze skali podatkowej lub podatku liniowego wynosi 4806 zł. Ulga obniżająca ją w 2025 r. była rozwiązaniem przejściowym. Do tego dochodzą wyższe koszty zatrudnienia, presja płacowa, silna konkurencja, publiczne obciążenia, niepewność gospodarcza oraz kłopoty z terminowymi płatnościami od kontrahentów – wyjaśnia Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.
Analitycy wskazują także na znaczenie zmian w przepisach. Część osób prowadzących działalność mogła rozważyć jej zamknięcie albo przejście na inną formę współpracy w związku z reformą rynku pracy, która od lipca 2026 r. poszerzyła kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie przekształcania wybranych umów B2B w etaty. Kolejnym wyzwaniem było objęcie wielu firm obowiązkiem korzystania z systemu e-fakturowania od kwietnia 2026 r. – Mogło to wpływać nie tyle na decyzję o definitywnym zamknięciu firmy, ile raczej na jej zawieszenie, jeśli przedsiębiorca nie czuł się gotowy na cyfrową zmianę i istotne przeobrażenie sposobu rozliczeń. Rozwiązania, które w założeniu mają usprawniać i porządkować ten obszar, na początku mogą dodatkowo wzmacniać poczucie niepewności i trudności z dostosowaniem się do nowych realiów – zaznacza dr Hanna Nowak-Mizgalska.
Liczba zgłoszeń dotyczących zawieszenia działalności wciąż pozostaje wyraźnie większa niż liczba likwidacji. Specjaliści tłumaczą, że to rozwiązanie czasowe, często wybierane po to, by zmniejszyć koszty w okresie mniejszej liczby zamówień, przerw sezonowych, choroby, konieczności opieki nad bliskimi lub oczekiwania na nowe zlecenia. – JDG można zasadniczo zawiesić, jeśli przedsiębiorca nie zatrudnia pracowników. Największą zaletą jest wówczas brak obowiązku opłacania bieżących składek ZUS – mówi Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii GKPG.
Jak podkreśla ekspert, duża liczba zawieszeń nie musi automatycznie oznaczać trwałego osłabienia kondycji najmniejszych firm. Część przedsiębiorców po pewnym czasie wraca do prowadzenia biznesu, choć w innych przypadkach okres zawieszenia poprzedza już ostateczne zamknięcie działalności. Na ten obraz wpływają również sezonowość oraz indywidualne sytuacje życiowe właścicieli, których CEIDG nie odnotowuje w swoich danych.
fot. magnific.com
oprac. /kp/


.png)
















