Wody z likwidowanych kopalń, dotąd uznawane głównie za kosztowny problem, mogą w przyszłości stać się ważnym zasobem wspierającym przemiany regionu.
Przez długi czas wody kopalniane kojarzono przede wszystkim z koniecznością ich pompowania i wysokimi wydatkami związanymi z zabezpieczaniem zamykanych zakładów. Dziś coraz częściej wskazuje się jednak, że mogą one odegrać istotną rolę w zmianie modelu energetycznego województwa śląskiego. Naukowcy i praktycy podkreślają, że energia cieplna ukryta w wodach napływających do podziemnych wyrobisk może zasilać systemy ogrzewania, a po odpowiednim oczyszczeniu także stać się źródłem wody dla mieszkańców.
Atutem tych zasobów jest ich dostępność przez cały rok oraz stała temperatura, niewrażliwa na warunki pogodowe. Ponieważ jednak jest ona niższa niż w tradycyjnych źródłach geotermalnych, odzysk ciepła wymaga użycia pomp ciepła. W wielu przypadkach dodatkową przeszkodą okazuje się duże zasolenie, dlatego przed dalszym wykorzystaniem woda musi zostać poddana uzdatnianiu.
Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów jest inwestycja realizowana przez Dalkia Polska Energia na terenie dawnej kopalni Wesoła w Mysłowicach. Powstaje tam pompa ciepła o mocy 2 MW, która po rozpoczęciu pracy ma generować około 50 tys. GJ energii w skali roku. Uruchomienie instalacji zaplanowano na grudzień bieżącego roku. Firma prowadzi też rozmowy dotyczące zagospodarowania potencjału zamkniętej kopalni Boże Dary w Katowicach, lecz przedsięwzięcie utrudniają formalności związane z brakiem możliwości podpisania wieloletniej umowy z właścicielem infrastruktury, czyli Spółką Restrukturyzacji Kopalń.
Przedstawiciele spółki zwracają uwagę, że w przypadku nieczynnych zakładów część wód ma bardzo dobrą jakość i po niewielkim oczyszczeniu mogłaby służyć także jako woda do picia. Z kolei temperatura sięgająca około 20°C sprawia, że są one atrakcyjnym źródłem energii dla miejskich i przemysłowych systemów grzewczych.
SRK od kilku lat rozwija współpracę z samorządami oraz firmami, które chcą korzystać z wód kopalnianych. Rocznie spółka wypompowuje około 100 mln m³ wody, z czego jedynie 3% trafia do odbiorców przemysłowych, a zdecydowana większość jest odprowadzana do wód powierzchniowych. Obecnie SRK współdziała z ośmioma partnerami, m.in. z Muzeum Śląskim, Katowickimi Wodociągami, Wodociągami Jaworzno, miastami Katowice i Jaworzno oraz Tauronem Ciepło. Prowadzone inicjatywy obejmują odzysk energii, wykorzystanie wód do celów produkcyjnych oraz dostarczanie ich mieszkańcom.
Wśród planowanych działań znajduje się także wykorzystanie wód kopalnianych do ogrzewania Muzeum Śląskiego. Przeprowadzone analizy pokazały, że takie rozwiązanie może być ekonomicznie uzasadnione i da nie tylko możliwość ogrzewania obiektów, ale też ich chłodzenia w okresie letnim. Instalacja ma powstać jako część pięcioletniego projektu związanego z rewitalizacją fragmentu kompleksu muzealnego.
W Katowicach analizuje się również możliwość wykorzystania ciepła z pompowni Boże Dary i Wieczorek II na potrzeby miejskiej infrastruktury. Wody z tych lokalizacji osiągają nawet 28°C, a ich roczna ilość przekracza 10 mln m³. Władze miasta planują ponadto budowę nowego basenu wraz ze stacją uzdatniania wody, dzięki której wody kopalniane mogłyby zasilać miejską sieć wodociągową i wspierać funkcjonowanie obiektu sportowego.
Równolegle rozwija się projekt w Jaworznie. Na terenie dawnej kopalni Jan Kanty ma powstać stacja uzdatniania oparta na nowoczesnych technologiach, takich jak ozonowanie, lampy UV oraz odwrócona osmoza. Według inwestora będzie to rozwiązanie pierwsze tego typu w kraju, pozwalające uzyskać nawet 2,4 mln m³ wody wysokiej jakości rocznie. – Zestaw technologii dobrano tak, by ograniczyć ilość odpadów oraz zminimalizować wykorzystanie środków chemicznych. W procesie zastosujemy ozon jako naturalny utleniacz i środek dezynfekujący. Dzięki wielostopniowym kolumnom kontaktowym z jonizowanym powietrzem będzie można uzyskać wodę o bardzo wysokich parametrach, zgodnych z wymaganiami rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczącymi wody pitnej – wyjaśnia dr inż. Józef Natonek, prezes Wodociągów Jaworzno.
Eksperci zaznaczają jednak, że nie w każdej lokalizacji takie rozwiązanie będzie opłacalne. Większość wód ma około 25°C, co oznacza konieczność stosowania dużych pomp ciepła, a to przekłada się na wysokie koszty inwestycyjne i uzależnienie od cen prądu. Dodatkowym problemem jest chemiczny skład tych wód, często bogatych w sole, żelazo, mangan i siarczany, które mogą przyspieszać korozję urządzeń i wymuszać stosowanie drogich systemów uzdatniania.
Nie bez znaczenia pozostaje też położenie szybów i stacji odwadniania, które nierzadko znajdują się daleko od istniejących sieci ciepłowniczych. Doprowadzenie nowych magistrali może kosztować więcej niż sam system odzysku ciepła. W przypadku nieczynnych kopalń inwestorzy wskazują ponadto na potrzebę zapewnienia wieloletniej stabilności parametrów źródła oraz uregulowania kwestii własności infrastruktury i odpowiedzialności za jej utrzymanie. Zdaniem specjalistów sukces wymaga jednocześnie odpowiednio ciepłej i wydajnej wody, dużej liczby odbiorców w pobliżu, dostępu do taniej energii elektrycznej i możliwości włączenia do istniejącej sieci ciepłowniczej. Tam, gdzie te warunki zostaną spełnione, wody kopalniane mogą stać się cennym źródłem ciepła dla miast pogórniczych i ważnym filarem transformacji energetycznej regionu.
Czytaj także:
Od kominów i kopalń do zielonych przestrzeni. „Der Spiegel” o przemianie Śląska
Transformacja Śląska. Kluczowe będą nowe miejsca pracy poza górnictwem
Czy mieszkańcy wierzą w sukces transformacji? Alarmujące dane z regionu
fot. pixabay.com
oprac. /kp/


.png)



























