Wysokość wynagrodzenia dla stażystów ma wynosić co najmniej 35% średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z poprzedniego kwartału.
Proponowana ustawa dotycząca eliminacji darmowych staży ma trafić w przyszłym tygodniu do szerokich konsultacji społecznych. Jak ogłosiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, rząd dąży do tego, by nowe regulacje weszły w życie jeszcze przed zakończeniem obecnej kadencji Sejmu.
Ministerstwo pracy zwraca uwagę, że obecne regulacje dotyczące staży i praktyk są rozproszone, a ich zasady różnią się w zależności od formy organizacji. W ocenie ministerstwa, brak jednolitych norm prowadzi do sytuacji, w której standardy odbywania staży są zróżnicowane, a część młodych ludzi wykonuje pracę bez wynagrodzenia. Wprowadzone zmiany mają na celu ujednolicenie zasad dotyczących zatrudniania stażystów oraz wprowadzenie bardziej przejrzystych przepisów.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że projekt zostanie poddany konsultacjom z różnymi grupami interesu. Resort chce poznać zdanie zarówno pracodawców, organizacji związkowych, jak i reprezentacji młodzieżowych. Szczególne znaczenie ma mieć opinia młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy i najczęściej korzystają z ofert staży oraz praktyk. Konsultacje społeczne mają potrwać około miesiąca.
Minister pracy podkreśliła, że zdobywanie doświadczenia zawodowego jest istotne dla osób rozpoczynających karierę, jednak nie powinno to odbywać się kosztem pracy bez wynagrodzenia. – Wspaniale jest zdobywać doświadczenie, to świetne do CV, ale nikt jeszcze nigdy nie opłacił swoich rachunków tylko wpisem do CV. Praca to praca, niezależnie od tego, czy jest to pierwsze zatrudnienie, czy związane z nabywaniem doświadczenia, powinna być należycie wynagradzana. Niestety, wciąż obserwujemy sytuacje, gdzie niektórzy -- mówię tu o niektórych pracodawcach -- używają staży jako sposobu na wykorzystywanie młodych ludzi – zaznaczyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Projekt ustawy znajduje się już na etapie legislacyjnym. Ministerstwo planuje, że nowe regulacje wejdą w życie jeszcze w tej kadencji parlamentu. Jak zaznacono, jest to projekt rządowy, wcześniej uzgodniony w koalicji i zapowiedziany przez premiera Donalda Tuska podczas wypowiedzi po głosowaniu w sprawie wotum zaufania dla rządu.
Nowe przepisy mają uchylić obecne regulacje dotyczące staży absolwenckich. Zgodnie z zamierzeniami, organizator stażu zobowiąże się do wypłaty miesięcznej gratyfikacji stażyście. Jej minimalna wysokość powinna wynosić 35% średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z ostatniego kwartału, natomiast maksymalna kwota nie może przekroczyć średniego wynagrodzenia w gospodarce.
Projekt przewiduje również wprowadzenie uprawnień związanych z czasem wolnym. Stażysta miałby prawo do jednego dnia wolnego za każdy przepracowany miesiąc w pierwszych trzech miesiącach stażu, a w kolejnych trzech miesiącach do dwóch dni wolnych miesięcznie. Dodatkowo, maksymalny okres trwania stażu zostałby ograniczony do sześciu miesięcy.
Potrzebę wprowadzenia zmian potwierdzają wyniki badań przeprowadzonych w 2023 roku na zlecenie MRPiPS. Wskazują one, że ponad jedna trzecia pracodawców oferujących praktyki proponuje je wyłącznie jako darmowe, natomiast niespełna 20% zapewnia wynagrodzenie jedynie w wybranych przypadkach. Wśród pracodawców wypłacających wynagrodzenie większość oferowała stawki nieprzekraczające 1800 zł. Badanie pokazało także, że około 20% młodych ludzi korzystało z nieobowiązkowych praktyk lub staży w trakcie nauki lub studiów, a nieco ponad 18% ankietowanych odbyło je dopiero po zakończeniu edukacji.
fot.
oprac. /kp/

