• +48 533 367 799

Wykorzystanie biomasy w energetyce przewiduje znaczący wzrost o ponad 50% do roku 2030

Projekt: Ekologia, Środowisko, jakość życia, ekologia
Wykorzystanie biomasy w energetyce przewiduje znaczący wzrost o ponad 50% do roku 2030

Popyt na pellet w Polsce rośnie w bardzo szybkim tempie, jednak krajowa produkcja nie nadąża za tym wzrostem.

Polska przekształca się w importera pelletu drzewnego. W tym samym czasie rząd ma zamiar znacząco zwiększyć zastosowanie biomasy w obszarze energetyki i ogrzewania. Specjaliści alarmują, że taki rozwój wydarzeń może zwiększyć uzależnienie Polski od importu paliwa oraz wpłynąć na wyższe koszty ogrzewania dla rodzin.

Na spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Ciepłownictwa, przedstawiciele Ministerstwa Energii zaprezentowali plany dotyczące znaczenia biomasy w procesie transformacji sektora ciepłownictwa i elektroenergetyki. Dane wskazują, że do roku 2030 zużycie biomasy w tych dziedzinach ma wzrosnąć o ponad 50%. Podczas dyskusji poruszono również narastający popyt na pellet w indywidualnym ogrzewnictwie. Prezydent Polskiej Rady Pelletu, Adam Sarnaszek, zauważył, że liczba gospodarstw domowych używających kotłów na pellet wzrosła już do około 400 tys. Jednak krajowa produkcja tego opału nie jest w stanie zaspokoić rosnącego zapotrzebowania.

Według przedstawicieli branży, największymi producentami pelletu drzewnego na świecie pozostają Rosja i Białoruś. – Najwięcej na rosnącym rynku pelletowym w Polsce zyska pan Putin i pan Łukaszenko. To właśnie Rosja i Białoruś są czołowymi producentami pelletu, a jeśli granice zostaną otwarte, założymy, że w przyszłości sankcje zostaną zniesione, dostarczą oni niezbędnych surowców – zapowiedział Adam Sarnaszek.

Kilka lat temu Polska była jednym z eksporterów pelletu drzewnego, lecz aktualnie sytuacja uległa zmianie i kraj stał się importerem netto tego surowca. Prognozy sugerują, że jeśli obecne tendencje się utrzymają, liczba kotłów na pellet w Polsce może do roku 2030 wzrosnąć dwukrotnie. To oznacza, że zapotrzebowanie na pellet może skoczyć nawet do około 4 mln ton rocznie. Na wzrost liczby instalacji kotłów na biomasę wpływa m.in. program „Czyste Powietrze” – w 2025 roku ponad 70% wniosków o wsparcie na wymianę źródła ciepła dotyczyło kotłów na biomasę stałą.

Podczas spotkania zauważono także rosnącą rywalizację o pellet pomiędzy odbiorcami indywidualnymi a przemysłem energetycznym. Niektórzy producenci pelletu klasy A1, w obliczu niskiego zainteresowania rynkiem przed sezonem grzewczym, zdecydowali się na dostarczanie surowca do dużych elektrowni. Przykładem rosnącego zapotrzebowania sektora energetycznego na biomasę jest modernizacja bloków w Enea Połaniec. Po zrealizowaniu inwestycji ta elektrownia będzie potrzebowała około 2 mln ton biomasy rocznie, w znacznym stopniu w formie pelletu drzewnego. Dla porównania, całkowite zużycie pelletu w Polsce w minionych latach wynosiło około 2 mln ton rocznie.

Specjaliści ostrzegają, że dalsze zwiększenie spalania biomasy w energetyce może zaostrzyć konkurencję o ten surowiec i prowadzić do wzrostu cen pelletu. Raport „Biomasa drzewna w energetyce” wskazuje, że wdrożenie scenariusza związane ze zwiększonym zużyciem biomasy może wymagać importu surowca o wartości sięgającej 50 miliardów złotych w latach 2030–2040. – Ciągnięcie tego kierunku spalania drewna w tak dużej skali to błąd. To prowadzi do uzależnienia Polski od importu, co osłabia bezpieczeństwo energetyczne kraju i naraża gospodarstwa na wysokie koszty ogrzewania w nadchodzących latach. Polska musi zmienić swoją strategię, póki nie jest za późno – zauważa Augustyn Mikos ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

fot. freepik.com
oprac. /kp/