Na 16. edycji EKMSP w Katowicach najgłośniej wybrzmiało pytanie o to, kto naprawdę ponosi odpowiedzialność za rozwój europejskiej gospodarki. Obok politycznych deklaracji pojawiły się bardzo konkretne tematy: koszty energii, inwestycje, AI, rynek pracy i przyszłość śląskich miast.
Europa potrzebuje przedsiębiorców, nie kolejnych barier
Otwarcie XVI Edycji Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach przebiegło w duchu Business Hub Edition, czyli w formule nastawionej na szybkie rozmowy, praktyczne wnioski i szukanie rozwiązań możliwych do wdrożenia. Już na starcie padł mocny apel o zmianę podejścia Unii Europejskiej do sektora prywatnego i ograniczenie nadmiaru administracyjnych obciążeń.
Tomasz Zjawiony, Prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, mówił podczas inauguracji: „Europa nie zbuduje swojej przyszłości na regulacjach. Zbuduje ją na sile przedsiębiorców. [...] Jeśli politycy oczekują odpowiedzialności od przedsiębiorców, przedsiębiorcy mają prawo oczekiwać takiej samej odpowiedzialności od polityków”.
Przypomniano przy tym skalę europejskiego i polskiego biznesu: w Unii Europejskiej działa około 34 milionów firm, które zatrudniają blisko 165 milionów osób, czyli 83% wszystkich pracujących w UE. W samej Polsce funkcjonuje 2,37 miliona przedsiębiorstw. Mimo tego sektor MŚP nadal zbyt często traktowany jest bardziej jako adresat kolejnych obowiązków niż partner w rozmowie o wzroście.
W wystąpieniu i późniejszych komentarzach wracał też wątek rosnących kosztów działalności. Wskazywano na szybkie tempo zmian prawa, wysokie wymogi środowiskowe oraz ceny energii, które są dwukrotnie wyższe niż w USA czy Chinach. W takim otoczeniu Europa ryzykuje, że zamiast liderem innowacji stanie się jedynie „zielonym importerem” produktów wytwarzanych poza jej granicami.
Samorząd i instytucje: wsparcie dla lokalnego kapitału
W debatach poświęconych regionowi dominowało przekonanie, że siła Śląska nie bierze się wyłącznie z przyciągania dużych inwestorów, ale przede wszystkim z rozwoju firm, które już tutaj działają. Marek Wójcik, wojewoda śląski, podkreślał znaczenie codziennej pracy Regionalnej Izby Gospodarczej i elastyczność małych przedsiębiorstw, które potrafią szybko reagować na zmiany rynku.
Wojciech Saługa, Marszałek Województwa Śląskiego, przypomniał, że rozwój regionu to zasługa małych i średnich firm, a ambicją Śląska powinno być tworzenie własnych technologii, produktów i innowacji, zamiast pozostawania wyłącznie dostawcą lub podwykonawcą w cudzych łańcuchach wartości. „To, o czym mówił pan wojewoda, to ważne motory zmian, ale gdzieś w tle jesteście wy, przedsiębiorcy, którzy zmieniacie świat. Od lat budujecie Śląsk własną pracą, przedsiębiorczością i odwagą” - zaznaczył.
W podobnym tonie wypowiadał się Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, zwracając uwagę na to, czy europejskie regulacje faktycznie wzmacniają konkurencyjność, czy raczej tworzą przestrzeń, którą wykorzystają inni. Z kolei Leszek Pietraszek, wiceprzewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, mówił o potrzebie większego wsparcia dla lokalnych firm, zwłaszcza gdy wychodzą poza region albo kraj.
Rafał Żelazny, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, podsumował ten kierunek jednym z haseł przewijających się przez kongres: od pomysłu do finansowania, od produktu do ekosystemu, od deklaracji do działania. Jak zaznaczył, powinno obowiązywać podejście: „Tyle rynku, ile możliwe, tyle państwa, ile konieczne”.
Katowice, inwestycje i przewaga, której nie wolno zmarnować
Skala lokalnej przedsiębiorczości pokazuje, że temat wsparcia biznesu nie jest abstrakcyjny. Na Śląsku na każde 1000 mieszkańców przypada 57 aktywnie działających małych przedsiębiorstw, a w samych Katowicach działa ponad 50 tys. podmiotów gospodarczych. To jeden z najważniejszych ośrodków biznesowych w kraju.
Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę, że dziś najważniejsze nie jest już samo przyciąganie zagranicznego kapitału, lecz tworzenie stabilnych warunków dla wzrostu rodzimych firm. Wskazywano, że przedsiębiorstwa z sektora MŚP odpowiadają za blisko dwie trzecie decyzji o wsparciu wydawanych w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, ale jednocześnie ich udział w łącznej wartości nakładów inwestycyjnych wynosi tylko jedną szóstą. To, zdaniem uczestników, dobrze pokazuje skalę luki kapitałowej.
Właśnie dlatego tak często wracał postulat lepiej dopasowanych instrumentów finansowych dla małych i średnich firm. Bez nich trudno oczekiwać, że lokalne przedsiębiorstwa będą mogły rosnąć, skalować działalność i skutecznie konkurować na szerszym rynku.
Miasto 360, kolej metropolitalna i nowe przywództwo
Pierwszy dzień kongresu przyniósł też dyskusje o tym, jak będą wyglądały miasta przyszłości. W panelu „Miasto 360. Jak zmienia się życie, praca i biznes w miastach przyszłości” rozmawiano o infrastrukturze, mobilności i potrzebach mieszkańców. Maciej Biskupski, wiceprezydent Katowic, mówił o konieczności pogodzenia jakości życia z dalszym rozwojem gospodarczym po latach intensywnych inwestycji.
W tym samym bloku Krzysztof Klimosz, prezes Kolei Śląskich, przedstawił wizję kolei metropolitalnej działającej na wzór metra, z pociągami kursującymi co 10-15 minut. Plan zakłada zakup 71 nowych składów oraz wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę.
Uwagę przyciągnęło także spotkanie z Tomaszem Karwatką w ramach CEO Network Stories. Dyskusja dotyczyła zmiany roli lidera w organizacjach: coraz częściej ma on nie tylko zarządzać, ale wspierać pracowników w rozpoznawaniu szans i braniu odpowiedzialności za ich realizację.
AI w małych firmach: problemem nie technologia, lecz zarządzanie
Jedną z najbardziej dynamicznych debat poświęcono cyfryzacji i sztucznej inteligencji. Eksperci odrzucili tezę, że niska adopcja AI w polskich firmach wynika wyłącznie z braku programistów czy innowatorów. Wskazywano, że stopień wykorzystania sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach w Polsce wynosi zaledwie około 8–8,5%, co plasuje kraj na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej, przed Rumunią.
Zdaniem uczestników problemem nie jest brak narzędzi ani rozwiązań, lecz brak kompetencji zarządczych i umiejętności definiowania realnych problemów biznesowych. AI ma sens wtedy, gdy pomaga w konkretnych procesach: od odciążania pracowników z powtarzalnej dokumentacji, przez automatyzację obsługi klienta, po porządkowanie baz produktowych w e-commerce.
W debacie padło także ostrzeżenie przed osłabieniem myślenia krytycznego. Zaledwie 50% organizacji traktuje je jako kompetencję przyszłości. Jednocześnie przypominano, że Polska ma rozwinięte ośrodki naukowe i rodzime projekty, takie jak Bielik, więc bariera nie leży po stronie technologii, lecz sposobu jej wdrażania.
Rynek pracy, bezpieczeństwo i ekonomia społeczna
Wątki społeczne i pracownicze zajęły w programie ważne miejsce. Prelegenci podkreślali, że rynek pracy zmienia się pod wpływem demografii i nowych oczekiwań zatrudnionych, dlatego potrzebne są otwartość, zaufanie i wzajemne uzupełnianie się instytucji, samorządów oraz biznesu.
Rosnące znaczenie ma ekonomia społeczna, która pozwala aktywizować osoby długotrwale bezrobotne oraz osoby z niepełnosprawnościami. Z kolei Państwowa Inspekcja Pracy zwracała uwagę na zagrożenia psychospołeczne, przede wszystkim przewlekły stres i wypalenie, które są dziś główną przyczyną absencji chorobowych zaraz po urazach fizycznych.
Dla młodego pokolenia coraz ważniejsze stają się nie tylko płace, ale również atmosfera, godność i bezpieczeństwo w miejscu pracy. To wyraźny sygnał, że firmy konkurują dziś nie tylko ofertą finansową, ale też kulturą organizacyjną.
Drugi dzień: kompetencje, partnerstwa i nagrody
Drugi dzień EKMSP wypełniły rozmowy o przyszłości rynku pracy, rozwoju kompetencji i współpracy między biznesem, edukacją oraz administracją publiczną. Uczestnicy zgodnie wskazywali, że konkurencyjność regionów zależy dziś nie tylko od inwestycji i technologii, ale również od jakości kapitału ludzkiego oraz zdolności do szybkiego dostosowywania umiejętności do potrzeb gospodarki.
W debatach pojawił się też temat wykorzystania potencjału młodych ludzi i lepszego zagospodarowania kompetencji osób, które dziś wykonują pracę poniżej swoich możliwości. Wspólnym mianownikiem była potrzeba inwestowania w ludzi oraz budowania przestrzeni do wymiany doświadczeń.
Ważnym elementem dnia było wręczenie nagród w konkursie Lider Śląskiego Rynku Pracy 2026. Nagrodę główną zdobyła firma STALPOLDREW Długosz, Piekarski spółka komandytowa, a Nagrodę Specjalną dla Podmiotu Ekonomii Społecznej otrzymała Fundacja Wrażliwi Społecznie. Wcześniej odbył się panel „Together for Growth”, poświęcony zatrudnieniu, kompetencjom i trwałym partnerstwom wspierającym rozwój regionu.
Kapitał, innowacje i finał z jasnym przesłaniem
Jednym z najważniejszych wydarzeń drugiego dnia było podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy Regionalną Izbą Gospodarczą w Katowicach a NCBR Investment Fund. Celem tej współpracy jest skuteczniejsze wyszukiwanie innowacyjnych projektów technologicznych rozwijanych w województwie śląskim i ułatwianie im dostępu do kapitału oraz inwestorów.
Partnerstwo ma pomóc w zatrzymywaniu najbardziej perspektywicznych przedsięwzięć w regionie i w budowaniu warunków do dalszego rozwoju innowacyjnych firm na Śląsku. Podkreślano, że skuteczne łączenie przedsiębiorców z finansowaniem jest dziś równie ważne jak sam pomysł na biznes.
Na zakończenie kongresu wrócił temat roli przedsiębiorców w polskim sukcesie gospodarczym. Tadeusz Donocik, współtwórca i wieloletni prezes RIG w Katowicach, powiedział: „To wyróżnienie chciałbym dedykować przedsiębiorcom – nie tylko śląskim, ale wszystkim polskim przedsiębiorcom – za to, że pomimo przeszkód, które system stwarza, potrafili je pokonać i osiągnąć niezwykłe sukcesy.” To właśnie ten głos najlepiej domknął kongres zorganizowany wokół przedsiębiorczości, współpracy i innowacyjności jako fundamentów dalszego rozwoju regionu i kraju.
Ireneusz Burek














.png)






















