Kontrolerzy mogą sprawdzić, czym mieszkańcy ogrzewają swoje domy, pobrać próbki opału i skontrolować dokumenty zakupu. Kontrole palenisk są obowiązkiem gmin.
Wojewódzkie inspektoraty i upoważnieni urzędnicy prowadzą już kontrole domowych palenisk w całym kraju. Za zbyt małą liczbę kontroli samorządy mogą zapłacić od 50 000 zł do 500 000 zł.
Kontrolerzy mogą wejść do domu między 6:00 a 22:00
Akcja obejmuje całą Polskę i dotyczy zarówno pieców, jak i paliwa używanego do ogrzewania. Upoważnieni urzędnicy mają prawo wejść na posesję w godz. 6:00-22:00, sporządzić dokumentację zdjęciową, pobierać próbki paliwa oraz sprawdzać faktury.
Gminy nie mogą zrezygnować z tych działań, nawet jeśli są one niepopularne wśród mieszkańców. Przykład jednego z samorządów z województwa małopolskiego pokazuje, że za niewystarczającą liczbę kontroli możliwa jest kara w wysokości 50 tys. zł.
Ministerstwo podało liczby kar
Sprawą zainteresowała się posłanka Agnieszka Ścigaj z Rozwoju Plus, która wraz z grupą posłów złożyła interpelację do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Pytała m.in. o skalę kar nakładanych na gminy oraz o to, czy mogą one liczyć na wsparcie finansowe przy realizacji tego obowiązku.
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta odpowiedział, że w większości przypadków kara wynosiła 50 tys. zł. Dodał też dane o decyzjach wojewódzkich inspektorów dotyczących naruszeń obowiązków wynikających z programów ochrony powietrza i planów działań krótkoterminowych. W 2024 r. zapadło 49 decyzji ostatecznych, a łączna kwota kar wyniosła 2 660 000 zł, z kolei w 2025 r. były 32 decyzje ostateczne, a suma kar osiągnęła 1 655 000 zł.
Najwięcej kontroli w Małopolsce, wyraźny wzrost na Mazowszu
Najmocniej z obowiązku kontroli wywiązuje się woj. małopolskie. Tam zarówno w 2024 r., jak i w 2025 r. przeprowadzono po ok. 25 tys. kontroli dotyczących uchwały antysmogowej oraz spalania odpadów i pozostałości roślinnych.
Na drugim biegunie jest woj. lubuskie. W 2024 r. odnotowano tam 679 kontroli przestrzegania uchwały antysmogowej, a rok później 643. W przypadku spalanych odpadów liczby wzrosły z 355 w 2024 r. do 1811 w 2025 r.
Duży skok widać też w woj. mazowieckim. W 2024 r. urzędnicy przeprowadzili ok. 17,3 tys. kontroli antysmogowych i ok. 6,8 tys. dotyczących spalania, a rok później było to odpowiednio ok. 26,1 tys. oraz ok. 15,5 tys.
Samorządy same ustalają skalę kontroli, ale muszą ją wykonać
Wiceminister zaznaczył, że liczba kontroli wymagana w ciągu roku nie jest narzucana z góry przez rząd. To województwa poprzez uchwały sejmików określają ją w programach ochrony powietrza.
Jednocześnie obowiązek przeprowadzenia kontroli spoczywa na wójtach, burmistrzach i prezydentach miast. To oni muszą znaleźć środki na ten cel, jeśli chcą uniknąć sankcji.
Jest program wsparcia, ale ograniczony
Pomoc finansowa ma pochodzić także z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program „Doposażenie straży gminnych i międzygminnych celem prowadzenia kontroli przestrzegania przepisów ochrony środowiska” ma budżet 50 mln zł, a dofinansowanie może sięgnąć 70% kosztów kwalifikowanych, maksymalnie 200 tys. zł na gminę.
Według zapowiedzi program ma ruszyć w czwartym kwartale 2026 r.
Czytaj także: Jesienne palenie w kominku może kosztować nawet 5000 zł. Tego drewna nie wolno używać


.png)





.jpg)

.png)
















