Najem mieszkań turystom ma zostać mocniej uporządkowany, a wpływ na niego zyskają także mieszkańcy oraz samorządy. Sejm przegłosował ustawę, która wprowadza rejestr lokali i otwiera drogę do ograniczania tej działalności w wybranych miejscach.
Za ustawą głosowało 407 posłów, 24 było przeciw, a dziewięciu wstrzymało się od głosu. Teraz dokument trafi do Senatu, a jeśli wejdzie w życie, zmieni zasady funkcjonowania najmu krótkoterminowego w Polsce.
Nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki mają dostosować krajowe regulacje do unijnych zasad dotyczących zbierania i udostępniania danych o wynajmie turystom. Ustawa obejmuje lokale udostępniane jednej osobie na okres do 30 dni.
Numer identyfikacyjny przed pierwszym wynajmem
Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy obowiązkowej rejestracji. Każdy obiekt oferowany w najmie krótkoterminowym ma zostać wpisany do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON) i otrzymać numer identyfikacyjny. Bez tego właściciel nie będzie mógł legalnie oferować noclegu, także przez platformy takie jak Airbnb czy Booking.com.
Za złamanie nowych zasad przewidziano karę do 50 tys. zł. Ustawa dopuszcza też wykreślenie obiektu z rejestru, jeśli obowiązki nie będą przestrzegane.
Przewidziano również mechanizm kontroli. Mieszkańcy, wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogli inicjować sprawdzanie lokali pod kątem wymagań technicznych, ochrony przeciwpożarowej oraz zasad bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od pierwszego stwierdzonego naruszenia zostaną odnotowane łącznie trzy przypadki łamania zasad bezpieczeństwa lub porządku publicznego, obiekt może zostać usunięty z ewidencji. Ponowny wpis będzie możliwy dopiero po roku.
Blok mieszkalny może powiedzieć „nie”
Ustawa daje też narzędzia tym, którzy chcą ograniczyć najem turystyczny w swoim otoczeniu. Wspólnoty mieszkaniowe będą mogły zakazać świadczenia usług hotelarskich w lokalach znajdujących się w danym budynku na podstawie uchwały właścicieli lokali.
W spółdzielniach decyzja będzie należeć do walnego zgromadzenia i będzie wymagała poparcia ponad połowy uprawnionych do głosowania. Przedsiębiorcy prowadzący najem krótkoterminowy dostaną w takim przypadku sześć miesięcy na zakończenie działalności w objętych zakazem lokalach.
Gminy z własnymi strefami ograniczeń
Nowe rozwiązania nie kończą się na budynkach. Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, będzie mogła wyznaczyć obszar czasowo wyłączony z najmu krótkoterminowego. Uchwała może też przewidywać wyjątki, na przykład dla określonych podmiotów, rodzajów działalności lub czasu obowiązywania ograniczeń.
Według Ministerstwa Sportu i Turystyki takie narzędzia mają wzmocnić wpływ mieszkańców i samorządów na najbliższe otoczenie oraz ułatwić reagowanie na problemy związane z najmem turystycznym.
Polityczny spór i dalszy kalendarz
Przepisy o ograniczeniach nie były wcześniej oczywiste nawet w obozie rządzącym. W lipcu, w dniu posiedzenia Rady Ministrów, Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło autopoprawkę, która usuwała z projektu zapisy o możliwości wprowadzania zakazów przez wspólnoty, spółdzielnie i samorządy. Wtedy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz krytykowała brak wystarczających uprawnień dla mieszkańców i władz lokalnych, a Ireneusz Raś oceniał, że proponowane rozwiązania są wystarczające.
Na początku września rząd zmienił stanowisko i przyjął autopoprawkę przywracającą te kompetencje. Sejm zaakceptował ustawę także z poprawkami zgłoszonymi przez posłów Koalicji Obywatelskiej, które miały charakter redakcyjny i doprecyzowujący.
Część przepisów zacznie obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia ustawy. Natomiast regulacje dotyczące gminnych stref zakazu najmu krótkoterminowego oraz możliwości wprowadzania ograniczeń przez wspólnoty i spółdzielnie mają wejść w życie 1 stycznia 2028 r.


.png)




























