Na wielu cmentarzach w regionie pojawiają się nowe czerwone pojemniki, które dla odwiedzających mają oznaczać jedno: baterie i elementy zniczy elektrycznych trzeba wyrzucać osobno. To zmiana widoczna zwłaszcza teraz, gdy przy grobach coraz częściej stoją znicze LED i solarne.
Przy cmentarnych alejkach coraz częściej można zauważyć czerwone pojemniki. Dla osób odwiedzających groby to praktyczna zmiana, bo właśnie tam mają trafiać zużyte baterie oraz elementy zniczy elektrycznych, a nie do zwykłych koszy na odpady.
Chodzi przede wszystkim o znicze LED i solarne. Po zużyciu stają się elektroodpadami, dlatego wymagają oddzielnej zbiórki i późniejszego zagospodarowania.
Co wrzucać do czerwonych pojemników
Do takich pojemników powinny trafiać przede wszystkim baterie oraz odpady po zniczach elektrycznych. To ważne, bo wraz z rosnącą popularnością takich lampek na grobach przybywa też zużytych akumulatorów i baterii, których nie wolno mieszać ze śmieciami komunalnymi.
Jak podkreślają samorządy, w bateriach znajdują się substancje niebezpieczne dla środowiska, a źle składowane mogą zwiększać ryzyko pożarów.
Gdzie już ustawiono nowe pojemniki
W Gliwicach takie kontenery stanęły już w ubiegłym roku przy głównych wejściach na cmentarze. Miejski Zakład Usług Komunalnych przypomina tam, że baterie z elektronicznych i solarnych zniczy to elektroodpady i trzeba je zbierać osobno.
Podobne rozwiązanie wprowadzono także w Legnicy. Na cmentarzu komunalnym przy ul. Wrocławskiej ustawiono sześć specjalnych pojemników na zużyte baterie. Miasto zachęca mieszkańców, by korzystali z przygotowanej infrastruktury i dbali razem o porządek oraz estetykę tego miejsca.
Nowe czerwone pojemniki pojawiły się też od kilku dni w Nowej Soli (woj. lubuskie) — na cmentarzu komunalnym przy ul. Piaskowej, na cmentarzu przy ul. Wandy i na cmentarzu w Otyniu. Magistrat określa to jako „Mały gest, a ważny dla środowiska”.
Nie tylko czerwone kosze. Zmienia się też układ pojemników
Na niektórych nekropoliach porządkowany jest cały system zbierania odpadów. We Wrocławiu przy alejkach pozostawiono kontenery na bioodpady i odpady zmieszane, a pojemniki na szkło oraz tworzywa sztuczne przeniesiono bliżej głównych wejść.
Miasto tłumaczy, że ma to lepiej odpowiadać temu, jakie odpady rzeczywiście powstają na cmentarzach. Skala problemu jest duża — wrocławskie cmentarze komunalne wytwarzają około 2700 ton odpadów rocznie.
Tablice i przypomnienia dla odwiedzających
Na edukację stawiają też inne gminy. W Dębnie na cmentarzach pojawiły się nowe tablice informacyjne, które jasno pokazują, co gdzie wrzucać.
Samorząd przypomina, że do bioodpadów należy wrzucać między innymi kwiaty, liście i gałęzie. Plastikowe ozdoby oraz doniczki z tworzyw sztucznych mają trafiać do pojemników na metale i tworzywa sztuczne. Z kolei zużyte znicze elektryczne i baterie powinny lądować w specjalnych czerwonych pojemnikach albo w punktach selektywnej zbiórki odpadów.
To nie tylko kwestia porządku. Dzięki prawidłowej segregacji można odzyskać cenne surowce, a jednocześnie ograniczyć przedostawanie się niebezpiecznych substancji do środowiska.
Za pomyłkę może być wysoka kara
Wyrzucenie zniczy elektronicznych, LED lub solarnych do odpadów zmieszanych jest traktowane jako nielegalne pozbywanie się elektrośmieci. Jak przypomina „Gazeta Prawna”, zgodnie z Ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym grozi za to grzywna do 5000 zł.
To oznacza, że przy wizycie na cmentarzu warto zwrócić uwagę nie tylko na znicze i kwiaty, ale też na to, do którego pojemnika trafia zużyta bateria czy element lampki przy grobie.


.png)











.png)

















