Stabilne regulacje, wsparcie dla instalacji oraz zachęty do wprowadzania zielonego gazu do sieci są niezbędne dla rozwoju rynku energii.
Biogaz oraz biometan mogą stać się istotnym elementem w procesie transformacji energetycznej, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne Polski jako uzupełnienie dla innych odnawialnych źródeł energii. Eksperci branżowi zaznaczają, że kluczowe jest wdrożenie systemów wsparcia dla instalacji generujących biometan, rozwijanie instrumentów, które zachęcą operatorów do wprowadzania zielonego gazu do sieci oraz zatwierdzenie Krajowego Planu w zakresie Energii i Klimatu.
Biogaz powstaje w wyniku beztlenowej fermentacji biomasy, w której zawierają się odpady z rolnictwa, gospodarstw domowych oraz osady z oczyszczalni ścieków. Jego główne zastosowanie to wytwarzanie energii elektrycznej i cieplnej w instalacjach kogeneracyjnych. Biometan to natomiast oczyszczona wersja biogazu, której produkcja wymaga dodatkowych procesów technologicznych. Z aktualizacji Krajowego Planu Energetycznego i Klimatycznego do 2030 roku, spojrzenie na 2040 rok, wynika, że możliwości techniczne produkcji biometanu z odpadów mogą osiągnąć 8 miliardów m³, podczas gdy realny potencjał wdrożeniowy to około 4,7 miliardów m³.
Według przedstawicieli sektora rozwój biogazu i biometanu powinien być postrzegany w kontekście szerszego miksu energetycznego. – Każde źródło energii powinno spełniać trzy podstawowe kryteria: być zrównoważone, dostępne i zapewniać bezpieczeństwo kraju. Nie istnieje pojedyncze źródło, które mogłoby zagwarantować wszystkie te cechy, dlatego niezbędne jest dążenie do odpowiedniego mixu. Biogaz i biometan mogą być istotnym elementem w większej układance: farmy fotowoltaiczne, energetyka wiatrowa na morzu, energetyka jądrowa w przyszłości – podkreśla Adam Pawluć, członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej.
Krajowy Plan wskazuje, że obszary wiejskie mają kluczowe znaczenie dla rozwoju biogazowni. Mogą one produkować energię elektryczną i ciepło zaspokajające potrzeby lokalnych społeczności, jednocześnie gospodarując odpady rolnicze i spożywcze. W przyszłości biometanownie, które będą bezpośrednio wprowadzać oczyszczony gaz do sieci, mogą również odegrać znaczącą rolę.
Z raportu Polskiej Organizacji Biometanu, dotyczącego stanu i perspektyw rozwoju biometanowni w Polsce na koniec trzeciego kwartału 2025 roku, wynika, że zidentyfikowano 122 projekty biometanowni na różnych etapach realizacji. Najwięcej z nich to instalacje o mocy od 1 do 5 MW. Dotychczas uruchomiono tylko jedną taką instalację w Strzelinie na Dolnym Śląsku. Z kolei dane Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wskazują, że na koniec pierwszego kwartału tego roku w rejestrze znajdowało się 208 instalacji produkujących biogaz z rolnictwa. Ich całkowita roczna produkcja przekracza 835 milionów m³, a zainstalowana moc wynosi 188 MW. – Z naszej perspektywy rynek rozwija się optymalnie, bazując na dwóch modelach. Pierwszym są biogazownie integrujące się z gospodarstwami rolnymi, a drugim są biogazownie profesjonalne, operowane przez doświadczone firmy energetyczne – mówi Adam Pawluć.
Zgodnie z nowelizacją Krajowego Planu moc pozyskiwana z biogazu ma wynieść w 2030 roku około 0,5 GW. W scenariuszu zrównoważonej transformacji przełoży się to na produkcję około 2,9 TWh energii elektrycznej, podczas gdy w przypadku przyspieszonej transformacji wyniesie około 3,1 TWh. Prognozy na 2030 rok przewidują, że produkcja biometanu wyniesie około 0,5 miliarda m³ w wariancie podstawowym i około 1 miliard m³ w wariancie przyspieszonym. W dłuższej perspektywie, do 2040 roku, wartości te mogą wzrosnąć do około 0,56 miliarda m³ i 3,3 miliarda m³.
Eksperci podkreślają, że dla przyspieszenia rozwoju rynku niezbędne są dodatkowe rozwiązania prawne. – Silny impuls dla tego sektora mógłby dać system wsparcia dla większych instalacji. Ponadto, mechanizm tzw. blending obligation, który funkcjonuje we Francji, zachęca operatorów sieci przesyłowej i dystrybucyjnej do wprowadzania gazu zielonego do sieci. Trzecim kluczowym aspektem jest zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu na poziomie krajowym, który określa cele w zakresie produkcji biogazu i biometanu, co dałoby komfort dla inwestycji, zwłaszcza dla inwestorów zagranicznych – wskazuje Adam Pawluć.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad nowelizacją ustawy dotyczącej odnawialnych źródeł energii, która ma na celu uwolnienie krajowego potencjału produkcji biometanu. Projekt przewiduje między innymi wprowadzenie wsparcia dla instalacji biometanowych o mocy elektrycznej powyżej 1 MW, umożliwienie lokalizacji biogazowni rolniczych o większej mocy na podstawie uchwały gminnej oraz zmiany w systemie aukcyjnym dla źródeł paliwowych.
Dodatkowym problemem jest to, że przepisy dotyczące biometanu zostały połączone z regulacjami dla rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Chociaż wcześniejszy projekt ustawy przeszedł przez parlament, został zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego, który wskazał na zalety dla biogazu i biometanu, ale sprzeciwił się liberalizacji przepisów dotyczących budowy farm wiatrowych. Połączenie tych dwóch kwestii w jednym dokumencie może opóźniać proces wprowadzenia nowych regulacji.
Jednocześnie wprowadzane są zmiany w Prawie energetycznym, mające na celu ułatwienie rozwoju biogazowni. Nowelizacja podpisana na początku kwietnia przez prezydenta przewiduje między innymi uproszczenie procedur administracyjnych, skrócenie czasu oczekiwania na decyzje oraz zwiększenie pewności przyłączenia instalacji do sieci. Nowe regulacje mają także wzmocnić pozycję biogazowni w systemie energetycznym – ich eksploatacja będzie ograniczana w ostatniej kolejności w sytuacjach kryzysowych, a operatorzy sieci będą zobowiązani do uwzględniania rozwoju typowych instalacji w swoich planach inwestycyjnych.
fot.
oprac. /kp/

