W wielu firmach wciąż przeważa sztywna hierarchia, która hamuje otwartą wymianę informacji pomiędzy pracownikami a ich przełożonymi.
Z badań przeprowadzonych przez Fundację Nowe Przestrzenie wynika, że 71% pracowników nie czuje się komfortowo w swoich zespołach, a co trzeci doświadczający stresu w pracy prowadzi swoje obowiązki w atmosferze niepokoju. Autorzy raportu podkreślają, że strach w środowisku pracy ogranicza innowacyjność, utrudnia rozwój organizacji i prowadzi do wyższej rotacji pracowników.
Dane wskazują, iż w zespołach z niskim poziomem bezpieczeństwa psychologicznego 51% pracowników pokazuje wyraźne symptomy wypalenia zawodowego. Jednocześnie 59% badanych jest zdania, że w miejscu pracy „nie warto być aktywnym”. Taki sposób myślenia sprzyja powstawaniu tzw. silosów milczenia, w których pracownicy unikają zgłaszania trudności, pomysłów lub błędów, obawiając się negatywnej oceny czy konsekwencji. To z kolei eliminuje możliwość wykorzystania wiedzy i doświadczenia zespołów przez organizację.
Eksperci zauważają, że bezpieczeństwo psychologiczne powinno być jednym z kluczowych wskaźników efektywności zarządzania. Prof. Jacek Wasilewski z Uniwersytetu Warszawskiego, współautor badania, zwraca uwagę, że w wielu organizacjach wciąż panuje sztywna hierarchia, która utrudnia otwartą komunikację między pracownikami a menedżerami. – Mamy problem z wyrażaniem opinii i dawania informacji zwrotnej. W firmach często brakuje interakcji między pracownikami oraz z ich szefami, co stanowi realny problem. Jesteśmy nauczani, by nie mówić nic, co mogłoby zostać odebrane jako głupie, bo to wpłynie negatywnie na nasz wizerunek. Dlatego wiele osób unika zgłaszania propozycji, które mogłyby usprawnić pracę zespołu, mimo że mają dobre intencje. Tak samo ukrywamy błędy zamiast je przyznawać – tłumaczy ekspert.
Ostrzega, że długotrwały brak pewności w pracy może prowadzić do zwiększonej rotacji zespołu. Coraz częściej można dostrzec zjawisko tzw. cichego odejścia, kiedy pracownik nagle opuszcza firmę bez podawania jasnych powodów. Dla organizacji to realne straty, ponieważ kompetencje i doświadczenie pracowników pozostają niewykorzystane. – Nie staramy się czerpać z wiedzy naszych pracowników. Marnujemy cenne zasoby, co możemy przełożyć na wymierne straty finansowe, a te związane z brakiem zaufania i niezrozumieniem potrzeb są znaczne – dodaje prof. Jacek Wasilewski. Podkreśla, że zmiany powinny zachodzić na poziomie kultury organizacyjnej, a liderzy powinni pokazywać, że można przy nich czuć się bezpiecznie. – Dobrze też, aby współpracownicy mieli możliwości zgłaszania swoich wątpliwości, by wiedzieli, że za krytykę nie spotka ich odrzucenie – podkreśla.
Według raportu zespoły, w których bezpieczeństwo psychologiczne jest na wysokim poziomie, funkcjonują w zupełnie inny sposób. W takich środowiskach aż 99% pracowników uważa, że potrafi efektywnie rozwiązywać problemy w obrębie zespołu, co również przekłada się na większą stabilność kadry. Badanie pokazuje, że 85% pracowników z takich zespołów ocenia ich skład jako stabilny.
Jak podkreśla Piotr Barański z Fundacji Nowe Przestrzenie, otwarta komunikacja wewnętrzna wpływa na większe zaangażowanie pracowników oraz ich motywację do działania. W środowisku, w którym pracownicy czują, że ich zdanie jest istotne, częściej podejmują inicjatywy i angażują się w rozwój firmy. Równocześnie gotowość do otrzymywania informacji zwrotnej może pozytywnie wpływać na wizerunek firmy, pozwalając na szybsze reagowanie na problemy oraz oczekiwania zespołu. – Znacznie lepiej jest uzyskiwać feedback od pracowników, niż czekać na kosztowny audyt – podsumowuje ekspert.
fot.
oprac. /kp/

