Debata na temat zwiększenia kompetencji PIP dotyczących przekształcania umów B2B w umowy o pracę nie doprowadziła do znaczących zmian w strategiach zatrudnienia w przedsiębiorstwach.
Nadzór instytucji publicznych wciąż stanowi nieodłączny element działalności firm w Polsce. Z najnowszych informacji wynika, że w roku 2025 większość przedsiębiorstw zetknęła się z przynajmniej jedną wizytą kontrolnych organów, a najczęściej kontrolującą instytucją była Państwowa Inspekcja Pracy.
W 2025 roku 68% respondentów wśród przedsiębiorców doświadczyło przynajmniej jednej kontroli. Równocześnie zredukowała się liczba przedsiębiorstw, które w ciągu roku były wielokrotnie kontrolowane przez różne instytucje. Wynika to z raportu Grant Thornton "Kontrole pracodawców w 2025 roku". Największą aktywność wykazała PIP, której kontrolę zgłosiło 38% badanych firm. W mniejszym stopniu kontrolę przeprowadzał sanepid, a następnie wskazywano na organy skarbowe. Rzadziej wspominano o Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w ubiegłym roku skontrolował 20% przedsiębiorstw, co oznacza spadek o 13 punktów procentowych w porównaniu do roku 2024.
Przedsiębiorcy podkreślają, że to kontrole ze strony organów skarbowych oraz PIP są najbardziej uciążliwe. Co więcej, w porównaniu z 2024 rokiem zmniejszyła się liczba firm, które postrzegają działania tych instytucji jako szczególnie kłopotliwe. -- Nasze obserwacje wskazują, że ZUS wciąż pozostaje jednym z najbardziej wymagających organów. Jest to spowodowane różnicami interpretacyjnymi oraz podejściem różnych oddziałów i inspektorów. W rezultacie nawet w sytuacjach, które na pierwszy rzut oka wydają się oczywiste, często musimy informować naszych klientów, że "to zależy" i sugerować uzyskanie indywidualnych zabezpieczeń dla stosowanych strategii -- komentuje Magdalena Marcinowska, partner w Departamencie Outsourcingu Grant Thornton.
Badanie wskazuje również, że zainteresowanie współpracą w modelu B2B wśród przedsiębiorstw pozostaje na porównywalnym poziomie jak w roku ubiegłym. 58% dużych i średnich firm zadeklarowało, że nie współpracuje z osobami na podstawie takich umów, natomiast 34% wskazało na korzystanie z tego rodzaju współpracy. Zwiększyła się natomiast liczba pracodawców, którzy nie byli w stanie jednoznacznie określić poziomu zastosowania umów B2B w swoich organizacjach. W roku 2025 odsetek takich odpowiedzi wyniósł 8%, podczas gdy w roku poprzednim wynosił 3%.
Analiza struktury zatrudnienia sugeruje, że debata o powiększeniu kompetencji PIP dotyczących przekształcania umów B2B na umowy o pracę nie wpłynęła na znaczące zmiany w strategiach zatrudnienia w przedsiębiorstwach. Nastąpił spadek udziału firm, w których umowy B2B stanowią mniej niż 10% wszystkich form współpracy (z 64,9% do 59%), ale równocześnie wzrosła liczba organizacji, gdzie taki udział kształtuje się w przedziale od 10% do 25% (z 18,9% do 26%). Zauważalnie wzrosła również grupa firm, w których współpracownicy zatrudnieni na podstawie umów B2B tworzą od jednej czwartej do połowy zatrudnienia (z 5,4% do 12%).
Eksperci zwracają uwagę, że w wielu przedsiębiorstwach umowy B2B są stosowane jako alternatywa dla umów o pracę. -- Takie podejście prowadzi do sytuacji, w której w praktyce staje się coraz trudniejsze do jednoznacznego rozróżnienia form zatrudnienia oraz warunków wykonywania pracy. Nierzadko w obrębie jednego przedsiębiorstwa osoby zajmujące identyczne stanowiska wykonują pracę zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy B2B. Taka sytuacja może być istotnym argumentem podczas kontroli związanych z przekształceniem umów cywilnoprawnych -- podsumowuje Łukasz Boszko, doradca podatkowy i menedżer w Departamencie Doradztwa Grant Thornton.
W badaniu podkreślono także stosunek przedsiębiorców do planowanych zmian w przepisach dotyczących kompetencji PIP. Reformy częściej popierają firmy, które nie korzystają z umów B2B. Wśród przedsiębiorstw współpracujących w tym modelu poparcie dla zmian jest niższe, chociaż spadek ten jest niewielki. W obu kategoriach zauważono również spadek procentu przedsiębiorstw jasno sprzeciwiających się planowanej reformie.
Ogółem wyniki badania wskazują, że ewentualna implementacja nowych przepisów mogłaby skłonić część przedsiębiorców do rewizji dotychczasowych umów B2B. Taką możliwość wskazał co trzeci respondent, co oznacza wzrost o 6 punktów procentowych w stosunku do danych z 2024 roku. Równocześnie zwiększył się także odsetek przedsiębiorców, którzy uważają, że zmiany legislacyjne nie miałyby znaczącego wpływu na skalę korzystania z umów B2B w ich firmach.
fot.
oprac. /kp/

