• +48 533 367 799

Zmiany w Ustawie o Sztucznej Inteligencji? MŚP zwracają uwagę na nadmierne formalności

Projekt: Przedsiębiorczość, Innowacje, technologie
Zmiany w Ustawie o Sztucznej Inteligencji? MŚP zwracają uwagę na nadmierne formalności

Uregulowania są zaprojektowane, aby sprzyjać postępowi oraz implementacji technologii opartych na AI, dbając jednocześnie o wysokie standardy bezpieczeństwa i ochrony praw.

W Parlamencie Europejskim trwają dyskusje na temat rewizji przepisów dotyczących sztucznej inteligencji. Główne kwestie koncentrują się na potencjalnym złagodzeniu niektórych wymogów zawartych w unijnym akcie prawnym o AI, którego zastosowanie planowane jest na rok 2024. Zamiarem proponowanych zmian jest zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorstw oraz stworzenie sprzyjających warunków dla innowacyjnych rozwiązań technologicznych w Europie, zwłaszcza w kontekście małych i średnich firm.

AI Act wejdzie w życie 1 sierpnia 2024 roku. Akty prawne mają na celu wspieranie rozwoju i wdrażania technologii związanych z sztuczną inteligencją, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa oraz ochrony praw podstawowych. Wprowadzenie poszczególnych przepisów odbywać się będzie w sposób stopniowy. Kluczowe regulacje, w tym te odnoszące się do systemów AI klasyfikowanych jako wysokiego ryzyka, powinny zacząć obowiązywać w latach 2026-2027.

Jak podkreśla eurodeputowany z partii Prawo i Sprawiedliwość, Tobiasz Bocheński, obecna forma regulacji może hamować rozwój nowych technologii w Europie. – Okazało się, że ta regulacja w znacznym stopniu szkodzi rozwojowi nowoczesnych technologii na naszym kontynencie. W związku z tym Komisja Europejska podejmuje działania w celu deregulacji i zniesienia pewnych obciążeń dla małych, mikro- i średnich przedsiębiorstw zajmujących się sztuczną inteligencją – wyjaśnia.

Propozycja zmian została zaprezentowana przez KE w listopadzie 2025 roku jako część tzw. pakietu cyfrowego omnibus. W jego ramach proponuje się między innymi ograniczenie liczby wymaganych raportów oraz formalnych wytycznych, a także doprecyzowanie regulacji, aby przedsiębiorstwa miały jasność co do obowiązków wynikających z przepisów. Jak zauważają zwolennicy zmian, obecny system bywa nieprzejrzysty dla firm wdrażających rozwiązania oparte na AI. Przed przygotowaniem propozycji deregulacji KE przeprowadziła konsultacje z przedstawicielami sektora technologicznego oraz innymi zainteresowanymi środowiskami. Wskazano na szereg problemów związanych z implementacją nowych przepisów. Wśród proponowanych uproszczeń jest m.in. ograniczenie wymogów dotyczących dokumentacji technicznej oraz systemów zarządzania jakością, a także uwzględnianie sytuacji ekonomicznej mniejszych firm przy nałożeniu ewentualnych kar.

Obecnie w Parlamencie Europejskim toczy się debata na temat wprowadzanych zmian. – To jedna z najistotniejszych inicjatyw, jako że Unia Europejska traci swoje konkurencyjne atuty, także w najnowocześniejszych rynkach. Jeżeli chcemy konkurować z Chinami, USA, Japonią czy Koreą Południową, musimy coś w tej kwestii podjąć – zauważa Tomasz Bocheński.

Z raportu opracowanego przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu wynika, że w Stanach Zjednoczonych dominuje bardziej przyjazne innowacjom podejście do regulacji w obszarze sztucznej inteligencji. Administracja byłego prezydenta Donalda Trumpa zmniejsza część obciążeń regulacyjnych i restrykcyjnych przepisów na poziomie stanowym, co ma zintensyfikować rozwój technologii AI oraz działalność start-upów. Jak wskazuje europoseł, przedstawiciele polskiej branży IT obawiają się, że działalność technologiczna może przenieść się poza Europę. – Polskie firmy starają się zredukować biurokrację związaną z AI, ponieważ stają przed dylematem: albo zamkną działalność, albo przeniosą się do Stanów Zjednoczonych. Nie mają innego wyboru, ponieważ ich konkurencja w tych samych obszarach działa znacznie sprawniej i efektywniej za oceanem, więc prowadzenie działalności w Polsce lub innym kraju Unii Europejskiej staje się po prostu nieopłacalne – zauważa.

Badania przeprowadzone przez EY pokazują, że 31% średnich i dużych firm w Polsce już rozpoczęło wdrażanie wymogów wynikających z AI Act, a kolejne 40% jest w trakcie przygotowań. Około jedna trzecia tych przedsiębiorstw ocenia, że pełne dostosowanie się do nowych przepisów będzie wiązało się z dużym nakładem pracy oraz zmianami w procesach wewnętrznych i modelach biznesowych. Tylko niewielki odsetek firm uważa, że regulacje te ich nie dotyczą.

Organizacje branżowe również wyraziły swoje opinie na temat proponowanych zmian. AI Chamber, która zrzesza wiele start-upów, firm i organizacji pozarządowych z Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w grudniu 2025 roku wystosowała otwarty list do Rady UE oraz Parlamentu Europejskiego. Sygnatariusze wzywają do poparcia i dalszego rozszerzenia proponowanych modyfikacji. Przedstawiciele tej organizacji podkreślają, że zbyt skomplikowane regulacje mogą generować dodatkowe koszty dla przedsiębiorców, szczególnie w sektorze MŚP i start-upów. Ich zdaniem, niektórzy innowatorzy zamiast rozwijać nowe technologie, muszą przeznaczać fundusze na obsługę prawną i konsultacje, aby upewnić się, że ich rozwiązania są zgodne z przepisami. – Duże korporacje, które dysponują technologią, nie dążą do tak dużej deregulacji jak mniejsze firmy. Te ostatnie potrzebują większej swobody, aby móc konkurować z wielkimi graczami. Z kolei duże mają przewagę w zasobach, technologiach i własnych rozwiązaniach, dlatego zależy im na ochronie swojego know-how i ograniczaniu konkurencji – podsumowuje Tomasz Bocheński.

fot.
oprac. /kp/