• +48 533 367 799

Rozwój energetyki gazowej w obliczu kryzysu wodnego

Projekt: Ekologia, Środowisko, jakość życia, ekologia
Rozwój energetyki gazowej w obliczu kryzysu wodnego

Ekspertów z Towarzystwa na rzecz Ziemi wskazują, że Elektrownia Rybnik należy do najbardziej chłonnych pod względem wody instalacji w Polsce.

W Polsce w ostatnich latach następuje szybki rozwój sektora gazowego. Budowa nowych jednostek znajduje miejsce w różnych regionach, w tym w Rybniku, ale według analityków, część tych inwestycji realizowana jest w obszarach już zmagających się z niedoborem wody. Organizacja podkreśla, że w przyszłości może to prowadzić do wzrostu presji na systemy wodne, a tym samym powodować konflikty o dostęp do wód.

Zbliżający się Międzynarodowy Dzień Wody, obchodzony 22 marca, stanowi doskonałą okazję do wskazania potrzeby zsynchronizowania polityki energetycznej z zarządzaniem zasobami wodnymi. Mapa stresu wodnego, prezentująca obecne oraz planowane elektrownie, ilustruje miejsca szczególnie narażone na braki wody. Przeprowadzone analizy pokazują, że znacząca część inwestycji gazowych ulokowana jest właśnie w takich obszarach.

W Polsce następuje szybko postępujący rozwój mocy gazowych. Do realizacji projektów przystąpiły takie firmy jak PGE, Enea i Orlen. Jeżeli wszystkie planowane oraz te w budowie instalacje zostaną zrealizowane, kraj zyska około 10 GW bloków gazowo-parowych typu CCGT oraz dodatkowe 5 GW jednostek OCGT, nie wliczając w to nowych elektrociepłowni. Choć elektrownie gazowe zużywają mniej wody niż ich węglowe odpowiedniki, wciąż potrzebują jej do chłodzenia oraz wytwarzania energii, co może pogłębić problem w regionach, gdzie zasoby wody już są mocno obciążone. Obecnie żadna polska firma nie dysponuje strategią wodną.

Z badań wynika, że 18 z 32 istniejących, w budowie lub planowanych jednostek gazowych leży w rejonach dotkniętych intensywnym stresem wodnym przez co najmniej pół roku. Najtrudniejsza sytuacja występuje w zlewniach górnej Odry oraz górnej Warty, gdzie braki wody występują przez cały rok. W pewnych przypadkach wysokie zużycie wody przez elektrownie może zbliżać się do granicy tzw. przepływów biologicznych, czyli minimalnej ilości wody niezbędnej dla utrzymania życia akwanicznego w rzekach.

Przykładem obszaru, gdzie sektor energetyczny koliduje z dostępnością wody, jest Górny Śląsk. W Elektrowni Rybnik trwa budowa największego bloku gazowo-parowego w Polsce, który ma zastąpić wyłączane jednostki węglowe. Na początku marca Grupa PGE podpisała umowę na budowę kolejnego bloku gazowego w tej lokalizacji, który zacznie działać w 2030 roku i odegra kluczową rolę w stabilizacji krajowego systemu energetycznego. Rybnik, niestety, został wskazany jako jedno z miejsc o szczególnie wysokim zapotrzebowaniu na wodę.

Specjaliści zwracają uwagę, że w regionach dotkniętych deficytem wody elektrownie pobierają jej duże ilości do chłodzenia, co może powodować obniżenie poziomu rzek i wpływać negatywnie na ekosystemy. Długotrwały stres wodny zwiększa też ryzyko konfliktów o zasoby pomiędzy sektorem energetycznym, rolnictwem, przemysłem a lokalnymi społecznościami.

Jak podkreśla Robert Wawręty z Towarzystwa na rzecz Ziemi, wysoki stres wodny oznacza, że wiele regionów nie wykorzystuje zasobów wodnych w sposób zrównoważony. – Musimy mieć świadomość, że Polska to kraj z ograniczonymi zasobami wodnymi, a problemy związane z suszą będą narastać, stawiając przed gospodarką kolejne wyzwania. Planowanie nowych elektrowni bez uwzględnienia hydrologii przenosi ryzyko na środowisko oraz lokalne społeczności. Budowa elektrowni w obszarach z niedoborem wody jest niewłaściwym podejściem – podsumowuje.

Eksperci wskazują, że podczas planowania transformacji energetycznej należy wziąć pod uwagę dostępność wody oraz inwestować w technologie mniej uzależnione od wody, takie jak źródła energii odnawialnej, które nie wymagają wody do produkcji prądu oraz nie zwiększają obciążenia rzek. – Energetyka, od rzeki po gniazdko, jest od wody uzależniona. W obliczu nasilającego się kryzysu wodnego w Polsce, zmieniającego się klimatu, coraz częściej występujących suszy i spadków poziomu rzek, dalszy rozwój technologii wymagających dużych ilości wody może prowadzić do sporów o zasoby oraz ograniczeń w produkcji energii. Polska stoi przed istotnym wyborem: kontynuować rozwój technologii wpływających na zasoby wodne lub przyspieszyć transformację w kierunku odpornego na niedobory wody systemu energetycznego – podsumowuje Robert Wawręty.

fot. arch. red.
oprac. /kp/