Ponad 32 miliony dorosłych mieszkańców Europy jest narażonych na zbyt wysoki hałas środowiskowy, a ponad 13 milionów z nich doświadcza problemów ze snem z tego powodu.
Hałas stanowi jedno z głównych wyzwań ekologicznych nowoczesnych miast, mając bezpośredni wpływ na zdrowie i jakość życia obywateli. Według dr. Grzegorza Chrobaka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, wprowadzenie tzw. akustycznych fotoradarów, które wykrywają pojazdy przekraczające dozwolone normy hałasu, może pomóc w eliminacji najbardziej uciążliwych źródeł dźwięku. Nie jest to jednak rozwiązanie na szerszą skalę w kwestii hałasu komunikacyjnego. Naukowiec zaznacza, że kluczowe są planowanie miast, organizacja transportu oraz obecność zieleni w urbanistyce.
Temat ten ponownie pojawił się w przestrzeni publicznej po złożeniu w lutym petycji przez warszawskich aktywistów z organizacji Miasto Jest Nasze do Sejmu. Dokument, który uzyskał poparcie około 20 tysięcy osób, dotyczy implementacji akustycznych fotoradarów w polskich miastach. Tego rodzaju urządzenia są już testowane w niektórych metropoliach na świecie i umożliwiają identyfikację wyjątkowo głośnych pojazdów, takich jak motocykle czy samochody ze zmodyfikowanymi wydechami.
Jak zwraca uwagę dr Grzegorz Chrobak, chociaż takie technologie mogą zredukować niektóre skrajne przypadki hałasu, nie eliminują one ogólnego problemu, jakim jest natężony ruch drogowy. To właśnie poziom transportu samochodowego w istotny sposób wpływa na hałas w miastach. Dodatkowo, kluczowe są uwarunkowania urbanistyczne. - Gęsta zabudowa powoduje, że fale dźwiękowe odbijają się między budynkami - określamy to mianem miejskich kanionów, a niedobór odpowiedniej jakości zieleni ogranicza naturalne tłumienie hałasu. W wielu miejscach można zauważyć fragmentację akustyczną przestrzeni. Coraz trudniej jest znaleźć obszary, które są naprawdę ciche - zaznacza ekspert.
Dlatego nowoczesne podejście do urbanistyki powinno obejmować nie tylko redukcję hałasu, ale także ochronę tak zwanych krajobrazów dźwiękowych. Wymaga to projektowania przestrzeni tak, aby zmniejszyć uciążliwości związane z hałasem komunikacyjnym, przy jednoczesnym wzmocnieniu pozytywnych dźwięków, jak odgłosy natury w parkach czy terenach zielonych. Taka koncepcja wspiera tworzenie bardziej przyjaznych i zdrowych miast, w których mieszkańcy mogą korzystać z lepszych warunków akustycznych.
Dr Grzegorz Chrobak zaznacza, że samorządy od lat podejmują różnorodne inicjatywy mające na celu ograniczenie hałasu w obszarze miejskim. Problem jednak nie zanika, lecz zmienia swoją formę. Najbardziej szkodliwy dla zdrowia mieszkańców jest nie pojedynczy głośny dźwięk, ale długotrwały, stały hałas, na przykład generowany przez intensywny ruch drogowy lub urządzenia techniczne.
Jednocześnie odbiór hałasu może być częściowo subiektywny i zależy od kontekstu oraz doświadczeń mieszkańców. W miastach z silną tradycją przemysłową, takich jak tereny przemysłowe Górnego Śląska, charakterystyczne dźwięki związane z transportem lub przemysłem mogą być częścią codziennego pejzażu i nie zawsze są postrzegane jako dotkliwe. - To pokazuje, jak skomplikowane są te kwestie. Dlatego, aby przeciwdziałać szkodliwym skutkom hałasu, musimy przede wszystkim traktować sonosferę jako integralną część systemu miejskiego (podobnie jak zieleń czy kanalizacja) oraz włączyć ją do edukacji, planowania przestrzennego i zawsze mieć na uwadze kontekst - uważa ekspert.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, hałas jest przyczyną około 12 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie w Unii Europejskiej. Ponad 32 miliony dorosłych Europejczyków narażonych jest na nadmierny hałas środowiskowy, a ponad 13 milionów zmaga się z problemami ze snem związanymi z tym zjawiskiem. Dr Grzegorz Chrobak uważa, że hałas - zaraz po zanieczyszczeniu powietrza - to jeden z najważniejszych zagrożeń środowiskowych dla zdrowia mieszkańców miast, mimo że ten temat wciąż jest rzadko poruszany w debatach publicznych. - A w przeciwieństwie do wielu innych rodzajów zanieczyszczeń, hałas oddziałuje na nas codziennie przez długie godziny, często w sposób podświadomy - podsumowuje specjalista.
fot. freepik.com
oprac. /kp/

