Początkowo stawka podatku od środków transportu poszybowała o 120 procent, a danina od gruntów i nieruchomości została podniesiona o 44 procent.
W Wodzisławiu Śląskim zapadła decyzja o odstąpieniu od wyższych stawek podatku od środków transportu. W tej sprawie spotkanie odbyło się 7 marca w magistracie. Zakłada się nie tylko powrót do poziomu sprzed podwyżki, ale również rozważenie dodatkowych preferencji. Niższe stawki mają obowiązywać z mocą od stycznia, dlatego przewoźnicy odzyskają nadpłacone pieniądze.
Na początku podatek od środków transportu zwiększono aż o 120 procent, a opłata od gruntów i nieruchomości poszła w górę o 44 procent. Tak duża zmiana spotkała się z wyraźnym sprzeciwem branży transportowej.
Przewodniczący Rady Miasta Wodzisławia Śląskiego, Mariusz Blazy, w rozmowie z Radiem 90 tłumaczył, że wcześniejsza decyzja opierała się na danych dostępnych w tamtym momencie, a podobne rozwiązania brały pod uwagę także inne samorządy. – Trzeba podkreślić, że przez długi czas nie podnosiliśmy podatków, dziś sytuacja jest naprawdę trudna i wtedy była to decyzja na tamten czas. Ale trzeba reagować, bo to są bardzo ciężkie wybory. Niekiedy uderzają w konkretną branżę, czasem w określoną grupę mieszkańców, jednak zawsze trzeba pamiętać o całej społeczności Wodzisławia Śląskiego i podejmować działania z myślą o wszystkich – powiedział.
Choć gmina Krzyżanowice zdążyła już skierować do wodzisławskich przewoźników swoją ofertę, kusząc ich korzystniejszymi warunkami, wszystko wskazuje na to, że większość firm pozostanie w Wodzisławiu Śląskim. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie wysokości stawek należy do rady miasta, która zajmie się tematem podczas najbliższej sesji zaplanowanej na 27 marca.
fot. freepik.com
oprac. /kp/




















