W Rybniku zakończyło się przyjmowanie ofert na jedną z ważniejszych miejskich inwestycji rowerowych. Wszystkie propozycje zmieściły się w zaplanowanym budżecie, a ostateczne rozstrzygnięcie ma zapaść po analizie dokumentów.
Najpóźniej do końca października Rybnik powinien poznać wykonawcę ponad 9-kilometrowej velostrady prowadzącej śladem dawnej kolei piaskowej. Do przetargu, który ogłosił Zarząd Dróg Miejskich, zgłosiło się 13 podmiotów, w tym trzy konsorcja, a każda z ofert mieści się w kwocie przewidzianej przez miasto.
Budżet zabezpieczony na realizację zadania wynosi 52,6 mln zł. Złożone propozycje opiewają na kwoty od 37 956 930,61 zł do 51 364 394,20 zł, co oznacza, że na tym etapie inwestycja nie wykracza poza finansowe możliwości miasta.
Teraz czas na sprawdzanie dokumentów
Obecnie trwa szczegółowa weryfikacja nadesłanych materiałów. Jak informuje Agnieszka Skupień, naczelniczka Wydziału Informacji, Kultury i Promocji Urzędu Miasta Rybnika, urzędnicy oceniają oferty zarówno od strony formalno-prawnej, jak i kosztorysowej.
Niektóre firmy zostaną poproszone o uzupełnienie dokumentów albo o dodatkowe wyjaśnienia. Dodatkowo cztery propozycje mają zostać przeanalizowane pod kątem ewentualnie rażąco niskiej ceny, zgodnie z art. 224 ustawy Prawo zamówień publicznych.
Trasa z nowymi funkcjami
Pomysł wykorzystania nieczynnego kolejowego przebiegu do stworzenia infrastruktury rowerowej pojawił się w 2020 r. Od tego czasu koncepcja była rozwijana i zapowiadana, a obecnie weszła w etap postępowania, które ma wyłonić wykonawcę robót.
Planowana velostrada ma połączyć kilka części Rybnika i służyć zarówno codziennym przejazdom, jak i rekreacji. W projekcie przewidziano nie tylko samą drogę rowerową, ale też mosty, miejsca odpoczynku, pumptrack, skatepark oraz stację ładowania rowerów.
Wykorzystanie dawnej kolei piaskowej ma jednocześnie nadać nowe życie nieużywanej już infrastrukturze. Jeśli procedura przebiegnie bez przeszkód, miasto będzie mogło przejść do realizacji jednej z największych rowerowych inwestycji ostatnich lat.
Rozstrzygnięcie przetargu może się jednak przesunąć, jeśli któryś z uczestników postępowania zdecyduje się na odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Na razie miasto zakłada, że wszystko uda się domknąć do 30 października 2026 r.
fot. arch. red.
oprac. /kp/

























