Instytut Ochrony Środowiska szacuje, że nawet prawie 7 milionów osób może nie płacić za wywóz śmieci.
Związek Miast Polskich wystąpił do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z wezwaniem do szybkiej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Według samorządów obecne regulacje nie dają skutecznych możliwości nadzoru nad poborem opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, co przekłada się na poważne ubytki w finansach i coraz większe braki w gminnych systemach odpadowych.
Samorządowcy wskazują, że jednym z kluczowych kłopotów jest brak narzędzi pozwalających dokładnie ustalić liczbę osób faktycznie mieszkających w danej nieruchomości, zwłaszcza w blokach i innych budynkach wielorodzinnych. W praktyce część lokatorów nie trafia do deklaracji śmieciowych, choć korzysta z całego systemu odbioru odpadów.
Organizacja przywołuje wyniki badań Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego, z których wynika, że od opłat za odpady może uchylać się nawet blisko 7 mln osób. „Z doświadczeń wielu gmin wynika, że około 20% mieszkańców nie znajduje się w deklaracjach dotyczących opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Powoduje to zjawisko tzw. pasażera na gapę, czyli osoby wytwarzającej odpady i generującej koszty działania gminnego systemu, ale nieuczestniczącej finansowo w jego utrzymaniu” – podkreśla Związek Miast Polskich.
Taka sytuacja oznacza coraz większe braki w budżetach przeznaczonych na gospodarkę odpadami. Gminy zwracają uwagę, że uzupełnianie tych niedoborów z innych źródeł ogranicza pieniądze na inwestycje i rozwój, a jednocześnie sprawia, że większa część obciążeń spada na mieszkańców, którzy terminowo regulują opłaty za odbiór śmieci.
Samorządy proponują rozwiązania, które pozwoliłyby lepiej sprawdzać dane wpisywane do deklaracji. Jednym z głównych postulatów jest powiązanie opłaty z identyfikacją mieszkańców przy użyciu numeru PESEL. Zdaniem Związku Miast Polskich mogłoby to poprawić skuteczność kontroli, zwiększyć wpływy z należności i ograniczyć przypadki zaniżania liczby osób zgłaszanych do systemu.
Władze gmin chcą także móc korzystać z informacji, które już posiadają w związku z realizacją innych zadań administracyjnych, podobnie jak dzieje się to przy obsłudze świadczeń i dodatków dla gospodarstw domowych, na przykład przy wnioskach o bon energetyczny czy dodatek węglowy. Dodatkowo postulują większą elastyczność przy tworzeniu wzorów deklaracji dotyczących opłat za odpady.
Szczególnie trudna, ich zdaniem, jest kontrola w budynkach wielolokalowych. Obecnie deklaracja obejmuje całą nieruchomość, co – według samorządów – utrudnia sprawdzenie prawdziwych danych. Związek Miast Polskich proponuje możliwość pozyskiwania informacji o liczbie mieszkańców w każdym lokalu oddzielnie. Jednocześnie zmiany powinny uwzględniać przepisy, które pozwolą spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym legalnie zbierać potrzebne dane.
Zdaniem Związku Miast Polskich bez poszerzenia kompetencji gmin w zakresie weryfikacji deklaracji i skutecznego egzekwowania opłat trudno będzie zapewnić stabilne finansowanie systemu gospodarki odpadami oraz sprawiedliwy podział kosztów jego funkcjonowania między wszystkich mieszkańców.
Czytaj także:
Polska produkuje coraz więcej odpadów. Czy nadążamy z recyklingiem?
Drugie życie ubrań. Jak mądrze pozbywać się tekstyliów?
fot. pixabay.com
oprac. /kp/


.png)
















