Zabytkowa kotwica ważąca 6,25 tony ma w przyszłości zostać uzupełniona o tablicę opowiadającą o statku Třinec i jego roli w Czechosłowackiej Żegludze Morskiej.
7 września na placu T. G. Masaryka w Trzyńcu zakończono ważny etap prac związanych z umieszczeniem zabytkowej kotwicy ze statku o nazwie Třinec. Transport obiektu ze starej remizy strażackiej i jego osadzenie na przygotowanym postumencie wykonano przy użyciu dźwigu.
Inicjatywa, wsparta przez pasjonatów z projektu zajmującego się sprowadzeniem obiektu do miasta oraz lokalne Muzeum Morskie, ma przypominać o przemysłowym i morskim dziedzictwie regionu.
Fundament wymagał precyzji
Choć sama operacja ustawienia konstrukcji przebiegła sprawnie, wcześniejsze przygotowanie betonowego cokołu okazało się dla inżynierów z biura projektowego DELTA Třinec znacznie trudniejsze. Kotwica w czasie projektowania znajdowała się jeszcze w porcie w Rotterdamie, a brak dokładnej dokumentacji technicznej utrudniał wykonanie pomiarów.
Projektanci musieli opierać się na szkicach przekazanych przez magistrat, historycznych zdjęciach i ogólnodostępnych informacjach. Na tej podstawie wyliczano m.in. oś obrotu poprzeczki względem głównego korpusu oraz dobierano wysokość i kąt nachylenia postumentu. Obecnie cokół ma jeszcze przejść drobne korekty, by całość idealnie do siebie pasowała.
Na odsłonięcie trzeba jeszcze poczekać
Sam obiekt nie będzie od razu dostępny dla mieszkańców. W przyszłości obok niego ma się pojawić tablica informacyjna, która przybliży historię kotwicy oraz samego statku Třinec, ostatniej dalekomorskiej jednostki Czechosłowackiej Żeglugi Morskiej.
– Bardzo się cieszę, że kotwica jest już na swoim miejscu. To naprawdę piękny i imponujący symbol, który zajmie honorowe miejsce na naszym placu. Jednak mieszkańcy będą musieli jeszcze trochę poczekać na jej odsłonięcie. Dopóki wszystkie prace na placu nie zostaną ukończone, kotwica pozostanie zakryta – zapowiedziała Věra Palkovská, burmistrz Trzyńca.
Dodała też, że chciałaby, aby nowe miejsce z czasem stało się naturalnym punktem spotkań. – Żeby pewnego dnia w Trzyńcu można było powiedzieć: spotkajmy się przy kotwicy – podsumowała.
fot. UM Trzyniec
oprac. /kp/













